Orzełki bez skrzydeł

Od porażki rozpoczęła młodzieżowa reprezentacja Polski udział w rozgrywanych w Rumunii mistrzostwach Europy do lat 20. Dziś mecz z Czechami, który trzeba wygrać, aby myśleć o wyjściu z grupy.

Fot. Łukasz Laskowski/Pressfocus.pl Łukasz Czertowicz był jednym z nielicznej grupy zawodników, który nie dał plamy na starcie EURO.

Młodzieżowa reprezentacja Polski rozpoczęła w środę swój 11. występ w mistrzostwach Europy do lat 20. Tegoroczna edycja odbywa się w Rumunii (od 8 do 19 lipca), a w turnieju występuje kadra złożona z chłopców z rocznika 2006 lub młodszych pod wodzą trenera Mariusza Jurasika.

 Choć pierwszą bramkę w meczu dla Polaków zdobył Gabriel Bieniek, to początek spotkania należał do Słoweńców, którzy szybko objęli prowadzenie 3:1. Do stanu 6:6 gra toczyła się w rytmie gol za gol, ale od 10 minuty stało się coś niewyobrażalnego z młodymi „Orłami”, jakby im nagle odpadły skrzydła.

Dwa kwadranse i po herbacie

Słoweńcy zaczęli systematycznie budować przewagę (12:8 w 15 min 16:10 w 20 min, 21:11 w 25 min), by już do przerwy mieć wynik praktycznie zapewniający inauguracyjne zwycięstwo. Największym problemem Polaków była nieskuteczność. Biało-czerwoni marnowali dogodne sytuacje, popełniali błędy w ataku i przegrywali pojedynki z doskonale dysponowanym bramkarzem rywali, Matevzem Mlakarem, który w pierwszej połowie zanotował aż 10 udanych interwencji. W ofensywie Słowenii nie do zatrzymania był natomiast Aljus Anżić, zdobywca 8 bramek przed przerwą.

Koncert Anżicia

Po zmianie stron obraz Słoweńcy nadal nadawali ton wydarzeniom na parkiecie, kontrolując przebieg spotkania, a nawet systematycznie powiększając i tak już sporą przewagę (35:22 w 40 min). Koncert wciąż dawał Anżić, który zakończył mecz z 15 bramkami. Dopiero w końcówce rywale pozwolili Biało-czerwonym poprawić wynik, lecz inauguracyjna porażka naszej reprezentacji stała się faktem.

W czwartek Polską młodzieżówkę czeka starcie z Czechami, które może już przesądzać o ewentualnym, lub nie, naszym wyjściu z grupy. Początek meczu o godz. 13.30. Natomiast w ostatnim spotkaniu w grupie spotkamy się z Węgrami w sobotę. Awans do rundy głównej wywalczą dwie najlepsze drużyny, które następnie będą walczyć o awans do ćwierćfinału.

◼ Polska – Słowenia 34:40 (15:26)

POLSKA: Burzawa, Kaleta – Witczak 3, Czertowicz 6, Lenckowski 3, Szostak 1, Kalata 5, Skierka, Stawicki 1, Siuda 1, Jeżowski, Latosiński 1, Bieniek 5, Trzaskowski 3, Rugała 2, Cebulski 3. Trener Mariusz JURASIK.

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się