Ogromne asfaltowe wyzwanie

W weekend na Morawach zostanie rozegrany Rajd Barum, piąta runda mistrzostw Europy ERC – jedna z ulubionych imprez Mikołaja Marczyka, obrońcy tytułu.

Barum to jeden z najtrudniejszych asfaltowych rajdów na świecie – podkreśla Polak. Fot. Miko Marczyk

RAJDY SAMOCHODOWE

W tym sezonie jeżdżący Skodą Fabią RS Rally2 Polak na razie zajmuje trzecie miejsce (47 punktów). Prowadzi Fin Teemu Suninen (Skoda Fabia RS Rally2), który zgromadził 80 punktów, a na drugiej pozycji plasuje się Włoch Andrea Mabellini (Lancia Ypsilon HF Rally2) - 57.

Marczyk z pilotem Szymonem Gospodarczykiem otrzymali drugi numer startowy, z jedynką pojedzie lider Suninen. Dla Marczyka będzie to już piąty start w Rajdzie Barum. Dotychczas jego najlepszym wynikiem na trasach w rejonie Zlina było 5. miejsce. - Barum to jeden z najtrudniejszych asfaltowych rajdów na świecie. To ogromne wyzwanie, choć jest to jeden z moich ulubionych rajdów. Mamy za sobą dobre testy. Odcinki są tu charakterystyczne, podbijające, gdzie linia przejazdu jest przyczepna, natomiast wszystko dookoła to pułapki czekające na najmniejszy błąd. Mamy tutaj doświadczenie i postaramy się je wykorzystać. Na pewno zaprocentuje dobre czucie wywiezione z naszego domowego Rajdu Polski – powiedział Mikołaj Marczyk.

Asfaltowa runda na Morawach to w opinii wielu kierowców jeden z najtrudniejszych rajdów na świecie. Charakteryzują go wąskie, zniszczone, podbijające, bardzo szybkie odcinki specjalne. Często prowadzące lasami, między drzewami, bez marginesu na błąd. Na liście zgłoszeń znalazło się 114 załóg, z czego 41 do rywalizacji wystartuje samochodami najwyższej kategorii Rally2.

Tegoroczna trasa ma 13 odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 206 kilometrów. W piątek zaplanowano treningi, a później odcinek kwalifikacyjny o długości 6 km. O godz. 16.00 w Zlinie odbędzie się oficjalna ceremonia startu. Natomiast już po zmroku, około 20.30 wystartuje pierwszy odcinek specjalnym - superoes na ulicach Zlina o długości 9,75 km, który obserwuje zazwyczaj kilkanaście tysięcy fanów.

W sobotę o godz. 8.48 rano zacznie się prawdziwe ściganie. Tego dnia do pokonania będzie dokładnie 112,28 kilometra. Dwie pętle będą składać się z tych samych trzech odcinków: Pohorelice (12,51 km), Trojak (25,59 km) oraz Bunc (18,04 km).Po pierwszej pętli załogi czeka 30-minutowy serwis, po którym rozpoczną drugą część sobotniej rywalizacji. W niedzielę finałowy etap obejmuje także trzy pokonywane dwukrotnie próby. O godz. 7.58 wystartuje pierwszy odcinek specjalny Pindula (18,01 km), po nim Semetin (11,34 km) oraz Katerinice (12,62 km). Drugi przejazd tego ostatniego oesu będzie stanowił dodatkowo punktowany Power Stage. Historia rundy ERC na Morawach sięga 1971 roku. Barum po raz pierwszy znalazł się w kalendarzu ME w 1984 roku i od tej pory ma stałe miejsce. Odcinki w okolicach Zlina słyną z nierównego, miejscami mocno zniszczonego asfaltu, częstych zmian przyczepności oraz bardzo szybkich partii prowadzących przez lasy. W sumie do przejechania będzie 206 km. Po Barum w kalendarzu ERC 2026 zostaną dwie rundy. W dniach 4–6 września asfaltowy Rally Ceredigion w Wielkiej Brytanii i w dniach 23–25 października szutrowy Rally Five Cities North w Portugalii.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się