Odmalowana kontra spróchniała
O ławkę trzeba dbać, co Gliwiczanie odczuli na własnej skórze. Warto mieć na niej i seniorów, i utalentowanych juniorów – jak kradnącego show Karola Delikata!
Ci, którzy siedzą na ławce Kolejorza, nie mogą brudzić butami! Po golu na 3:0 Allahyar Sayyadmanesh zadbał więc o czystość obuwia Pablo Rodrigueza. Fot. Paweł Jaskółka/Press Focus
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pierwsza połowa przy Bułgarskiej była niemalże lustrzana dla obu drużyn – podobne było posiadanie, liczba strzałów, a nawet i Lech, i Piast zmarnowały po „setce” z kategorii „sam na sam” (Walemark i Ntamack). Ale Kolejorz to mistrz, pucharowicz, gigant – więc były rozczarowanie, powolność, nierówne granie. Gliwiczanie zaś mają w perspektywie jeden z najtrudniejszych sezonów od lat – więc były waleczność, charakter, koncentracja.
Po przerwie jednak Lech zakasał rękawy, a gigantyczną różnicę zrobili zmiennicy, jakże różni u gospodarzy i gości. Po nieco ponad godzinie wynik otworzył wchodzący z ławki kapitan Kolejorza, Mikael Ishak. Był na boisku niecałe dwie minuty. Kto zawalił? Przegrywający pojedynek na flance (z asystującym Danielem Hakansem) Ema Twumasi w swojej siódmej minucie gry. Gola na 2:0 strzelił z kolei chłopak, który w elicie zadebiutował... właśnie wczoraj, a ów trafienie było jego debiutanckim kontaktem w ekstraklasie! Ledwie 18-letni Karol Delikat dostał szansę i po jeszcze krótszym czasie spędzonym na boisku niż Ishak wykorzystał ciapowatość Gliwiczan. Kto zawalił? Będący jakieś dwie minuty na murawie Elton Fikaj, przegrywający pojedynek przed „szesnastką”. A przegrał go z tym, który w 90 minucie ustalił wynik – Allahyarem Sayyadmaneshem, także rezerwowym, któremu asystował także rezerwowy Pablo Rodriguez, któremu wcześniej podał... kolejny ławkowicz, Robert Gumny.
Rezerwy drzemią więc w Lechu spore. Z kolei jedyna rezerwa, jaką miał Piast, to ta na masce rozdzielczej jego energetycznego baku, który po bramce na 3:0 krzyczał: „dość!”.
Piotr Tubacki
1 GOLA stracił Lech w ośmiu ostatnich meczach z Piastem, które odbywały się w Poznaniu. I ten jeden jedyny gol... dał Gliwiczanom zwycięstwo w grudniu 2023 roku. Strzelił go wówczas w 86 minucie Patryk Dziczek.
90 GOLA w ekstraklasie strzelił wczoraj Mikael Ishak. Wg oficjalnych danych ligi to siódmy piłkarz w XXI wieku, który osiągnął tę granicę.
Mówią liczby
LECH PIAST
47 posiadanie piłki 53
19 strzały 12
7 strzały celne 3
6 rzuty rożne 3
17 faule 16
1 spalone 1
1 żółte kartki 2
Lech Poznań – Piast Gliwice 3:0 (0:0) HHH
1:0 – Ishak, 63 min (asysta Hakans), 2:0 – Delikat, 79 min (głową, asysta Palma), 3:0 – Sayyadmanesh, 90 min (asysta Rodriguez)
LECH: Lis 7 – Pereira 4, Skrzypczak 6, Mońka 5, Gurgul 6 – Walemark 5 (61. Sayyadmanesh 7), Murawski 5, Kozubal 3 (46. Rodriguez 7), Hakans 5 (78. Delikat 1) – Palma 6 (81. Gumny niesklas.) – Agnero 3 (61. Ishak 6). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Obremski, Mrozek, Janyszka, Yegbe, Szymczak.
PIAST: Grill 4 – Borowski 4 (56. Twumasi 2), Rivas 4, Czerwiński 4 (77. Fikaj niesklas.), Lewicki 2 – Leśniak 4, Łabojko 5 – Lima 4 (57. Lokilo 3), Boisgard 4 (56. Sanca 4), Vallejo 4 – Ntamack 3 (84. Katsantonis niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Mendes-Dudziński, Pitan, Mucha, Maziarz, Felix, Kucharski,
Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń) – 5. Sędzia VAR Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Widzów 25 329. Czas gry: 96 min (46+50). Żółte kartki: Ishak (71. faul) – Twumasi (66. faul), Sanca (78. faul)
