Od Myszki Miki do Lakersów
Miliardowa transakcja za Atlantykiem. Byli szefowie Disneya i Thrive Eternal przejmują drużynę z Los Angeles.
W Mieście Aniołów nadchodzi nowa era. Fot SIPA USA / Press Focus
NBA
Zespół Los Angeles Lakers po raz drugi w ciągu roku zmienił właściciela. Słynny klub trafił w ręce biznesmenów Joshuy Kushnera oraz Boba Igera za rekordową kwotę 12,5 miliarda dolarów – poinformowała agencja Associated Press.
Informacje AP opierają się na anonimowym źródle, ponieważ żadna ze stron nie ujawniła oficjalnych szczegółów transakcji. O samej umowie przejęcia tej czołowej amerykańskiej franczyzy jako pierwsza doniosła stacja ESPN.
Dotychczasowy właściciel, Mark Walter, nabył większościowy pakiet udziałów od rodziny Buss (zarządzającej klubem od 1979 roku) zaledwie w zeszłym roku, gdy organizację wyceniano na rekordowe wówczas 10 miliardów dolarów.
Iger – były wieloletni prezes Walt Disney Company – oraz Kushner współpracowali wcześniej, planując pozyskanie nowego zespołu w Las Vegas na wypadek rozszerzenia NBA. Zakup Lakers pozwala im jednak na natychmiastowe wejście do ligi bez czekania na prawdopodobną ekspansję w sezonie 2028/29.
Transakcja wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez Radę Gubernatorów NBA, co może potrwać kilka tygodni. Najbliższe posiedzenie władz ligi zaplanowano na wrzesień w Nowym Jorku.
„Kibice Lakers, nie moglibyście mieć dwóch lepszych właścicieli” – napisała na platformie X legenda Lakers, Magic Johnson. „Znam Boba osobiście od ponad 40 lat – zawsze kochał Lakers oraz koszykówkę i przywróci mistrzowskie tytuły do LA”.
Ta rekordowa umowa dobiega końca niedługo po tym, jak z zespołem po ośmiu latach pożegnał się LeBron James (najlepszy strzelec w historii NBA), przechodząc do Philadelphia 76ers. Ostatni tytuł mistrzowski Lakers zdobyli w 2020 roku, a w ostatnich czterech sezonach regularnie meldowali się w play offie. Obecnie filarem składu jest Słoweniec Luka Doncić, związany z klubem umową do 2029 roku.
41-letni Kushner – prywatnie brat Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa – jest właścicielem funduszu Thrive Eternal, który miał być głównym inwestorem w udaremnionym niedawno projekcie Gianniego Infantino, dotyczącym komercjalizacji praw do mistrzostw świata FIFA. Kushner posiada ponadto mniejszościowe udziały w Miami Heat, a w przeszłości był współwłaścicielem Memphis Grizzlies.
„Jako wieloletni fani NBA jesteśmy głęboko zaszczyceni możliwością zostania opiekunami Los Angeles Lakers – jednej z najbardziej kultowych franczyz sportowych na świecie. Mamy ogromny szacunek dla przywództwa i wizji Jerry’ego oraz Jeanie Bussów. Naszym długoterminowym zobowiązaniem jest budowanie na tych fundamentach, rywalizacja na najwyższym poziomie oraz służenie temu niezwykłemu zespołowi, jego kibicom i całemu Los Angeles” - napisali w oświadczeniu nowi właściciele Lakersów.
(pp)
A teraz to już koniec
Russell Westbrook, jeden z najbardziej dynamicznych i widowiskowych obrońców w historii NBA, oficjalnie ogłosił zakończenie sportowej kariery po 18 sezonach na parkietach najlepszej ligi świata. 37-letni zawodnik opublikował w mediach społecznościowych poruszający, ponad trzyminutowy materiał wideo, podsumowujący jego najefektowniejsze zagrania, omówiony przez aktora Michaela B. Jordana. Sam koszykarz nie wypowiada w filmie ani jednego słowa, pozostawiając jedynie krótki wpis: „Czasami nawet nie wiesz, że obejrzałeś już sam koniec. Trzeba było tam być. A teraz to już koniec”.
Wybrany z czwartym numerem w drafcie w 2008 roku Westbrook najlepsze lata spędził w Oklahoma City Thunder, zdobywając tytuł MVP w sezonie 2016/17 i dwa razy trafiając do piątki All-NBA. Zapisał się w historii jako absolutny lider wszech czasów pod względem liczby triple-double (209), a w czterech osobnych rozgrywkach osiągał z nich średnie całego sezonu. Z dorobkiem 10351 asyst zajmuje 5. miejsce w historii ligi. Swoją bezkompromisową, pełną pasji i bezinteresownej żywiołowości grą zyskał miliony fanów na całym świecie.
Mimo wielkich indywidualnych osiągnięć, Westbrook pozostawał postacią wzbudzającą dyskusje z powodu mankamentów rzutowych i braku mistrzowskiego pierścienia – do finałów NBA dotarł tylko raz, w 2012 roku. Swój ostatni sezon (2025/26) spędził w Sacramento Kings, zdobywając średnio 15,2 punktu oraz 6,7 asysty. Poza parkietem Westbrook wyznaczał trendy modowe, przekształcając korytarze hal w wybiegi, a także rozwijał działalność biznesową i charytatywną, którą planuje kontynuować po zejściu z boiska.
(pp)
