O miejsce w Champions League
EUROPEJSKIE PUCHARY
Ostatni mecz polskiego klubu w Lidze Mistrzów – 7 grudnia 2016 roku Legia pokonała u siebie 1:0 Sporting, a gola strzelił Guilherme. Fot. Norbert Barczyk / Press Focus
Wczoraj polskie drużyny z 11. miejsca w rankingu FIFA zaczęły występy na boiskach Starego Kontynentu. Dziesiąte zapewnia występ jednego klubu w najważniejszych rozgrywkach.
Dobre wyniki polskich klubów w ostatnich latach skutkowały systematycznymi postępami w europejskiej hierarchii. Dwa lata temu to było dopiero 21. miejsce, a na koniec sezonu 2024/25 już 15., głównie dzięki postawie Legii i Jagiellonii, które dotarły wtedy do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Wówczas też polskie kluby zapracowały na to, że w tym sezonie – ranking UEFA działa z rocznym przesunięciem – w europejskich pucharach po raz pierwszy w historii wystąpi ich aż pięć.
Poprzedni sezon Polska zaczęła na 13. miejscu w rankingu krajowym, ponieważ odpadł jej skromny, zaledwie czteropunktowy, dorobek z edycji 2020/21, a w czterech kolejnych latach było już tylko lepiej. W październiku 2025, dzięki awansowi czterech ekip do fazy grupowej Ligi Konferencji, Polska osiągnęła 12. pozycję i na niej zakończyła sezon, choć w międzyczasie awansowała nawet na 11. miejsce (42,125), między 10. Czechami (43,025) a 12. Grecją (40,412). Walka o 10. pozycję jest kluczowa, gdyż ona z urzędu zapewnia występ jednego klubu w fazie zasadniczej prestiżowej i lukratywnej Ligi Mistrzów, na co Polska czeka już od jesieni 2016 roku, kiedy grała tam Legia. Jest więc o co grać!
