Nowy Królewski
Z beniaminka do hegemona. W ciągu kilku tygodni kariera Sergio Martineza nabrała niesamowitego tempa.
Dwa tygodnie temu 19-latek cieszył się z debiutanckiego gola w Primera Division. Fot. Real Racing Santander
HISZPANIA
Real Madryt przed zamknięciem okna transferowego dopiął jeszcze jeden transfer. Królewscy latem sprowadzili gwiazdy, zawodników doskonale znanych: Bernardo Silvę, Ibrahimę Konate, Denzela Dumfriesa, Marca Cucurellę oraz gwiazdę mundialu, Yana Diomande. Sięgnęli też po zawodników z rynku wewnętrznego. W ten sposób do ekipy Jose Mourinho dołączył Carlos Espi z Levante, który już zdążył zdobyć gola w nowych barwach.
W poniedziałek klub ogłosił kolejny transfer. Z Racingu Santander do Madrytu przeniósł się Sergio Martinez. To 19-letni środkowy pomocnik, którego Real traktuję jako obietnicę na przyszłość. Już od roku Los Blancos obserwowali nastolatka i zapłacili za niego 3 miliony euro. Liczą na to, że w przyszłości na nim zarobią. Po awansie Racingu Santander do Primera Division w tym roku, Martinez zdążył zadebiutować na tym poziomie i zdobył cudownego gola przeciwko Villarrealowi (2:2). Dwa tygodnie po tym wyczynie wylądował w Realu, a miał też oferty z Barcelony i Villarrealu.
Jego kariera nabrała niesamowitego tempa, bo jeszcze w poprzednim sezonie grał na czwartym poziomie rozgrywkowym, w rezerwach zespołu z Santanderu. Po paru miesiącach wylądował w najbardziej utytułowanym klubie w Hiszpanii. Na razie będzie budował swoją pozycję w Castilli, w klubowych rezerwach, które grają w trzeciej lidze. W teorii Martinez robi więc krok w tył, jeśli jednak dobrze zaprezentuje się w drugiej drużynie, Jose Mourinho na pewno nie zawaha się przenieść go do ekipy gwiazd.
(kaj)
La Liga
3. kolejka◼ Celta – Athletic Bilbao 0:2 (0:2)
0:1 – Berenguer (20), 0:2 – Navarro (22)
◼ Osasuna - Getafe 1:0 (1:0)
1:0 - Budimir (45+2. karny)
◼ Barcelona – Rayo Vallecano 5:2 (2:1)
0:1 - Camello (12), 1:1 - Raphinha (19), 2:1 - Yamal (21), 3:1 - Lejeune (51, samob), 3:2 - Camello (59), 4:2 - Raphinha (71), 5:2 - Yamal (90). Wojciech Szczęsny (Barcelona) cały mecz na ławce.
