Nówka sztuka
Dobiegają końca prace związane z wymianą murawy na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.
Z opóźnieniem rozpoczęły się prace na obiekcie Podbeskidzia. Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus
Czy tak się stanie, czas pokaże. Prace związane z wymianą murawy, która nie była kompleksowo wymieniana od siedmiu lat, rozpoczęły się na początku lipca i są podyktowane wrześniowymi mistrzostwami świata kobiet do lat 20. Miasto Bielsko-Biała jest jednym z czterech gospodarzy, a koszt prac to ponad 2 mln zł.
Wykonawcą prac jest firma, która wymieniała murawę na Stadionie Narodowym w Warszawie przed mistrzostwami Europy w 2012 roku oraz na stadionie w Królewcu, który był jedną z aren mundialu w 2018 roku rozgrywanych w Rosji. Pierwszym etapem prac było usunięcie 20-centymetrowej warstwy starej darni. Wykonawca musiał pracować bardzo ostrożnie, bo zaledwie 30 cm pod płytą boiska znajdują się rury systemu ogrzewania. Następnie przygotowane zostało specjalne podłoże pod nową murawę, które zostało dobrane z precyzyjnie selekcjonowanego warstw piasku kwarcowego oraz mieszanki wegetacyjnej.
Sama murawa, składająca się w 100 procentach z wiechliny łąkowej, dotarła na miejsce w rolkach transportowanych w temperaturze 3-5 st. C. Właściwe prace związane z układaniem nowej murawy - według pierwotnych planów z początku miesiąca - miały rozpocząć się ok. 20 lipca. Tak się nie stało, a rolki przyjechały z plantacji na Węgrzech ponad tydzień później i od wtorku trwały prace związane z jej rozkładaniem, nad czym czuwał delegat FIFA. Firma realizująca prace zdawała się robić dobrą minę do złej gry, gdy w połowie tygodnia pojawiliśmy się na obiekcie. Według deklaracji wykonawcy, nieco ponad tydzień to wystarczający okres, by murawa zdążyła się właściwie ukorzenić, a piłkarze nie zniszczyli jej.
Po weekendzie rozpocznie się ostatni etap właściwej pielęgnacji nowej murawy. Nad jej stanem czuwać będzie przynajmniej czteroosobowy zespół specjalistów dbających o nawożenie i koszenie. Pierwszy mecz na nowej nawierzchni ma zostać rozegrany w drugi weekend sierpnia, gdy Podbeskidzie podejmie Lechię Gdańsk. W środku tygodnia „Górali" czeka mecz Pucharu Polski z Hutnikiem Kraków, który zostanie rozegrany na obiekcie Pasjonata Dankowice, gdzie na co dzień swoją bazę treningową ma pierwszoligowiec. Jak przekazał klub przed weekendem, wszystkie wejściówki na mecz zostały wyprzedane.
Nim dojdzie do tych spotkań, w niedzielę zespół czeka wyjazdowy mecz ze Stalą Mielec. Nastroje w zespole po remisie z Miedzią Legnica są dobre, ale niewykluczone, że w składzie „Górali" dojdzie do korekt. W pierwszym meczu Marcin Włodarski - z jednym wyjątkiem - postawił na skład znany z drugoligowych boisk, a nie wszyscy odwdzięczyli się dobrą grą.
(gru)
