Nogi nie odpadły!
Po czterech „chudych” latach lekarka-chodziarka Katarzyna Zdziebło powróciła na podium.
Katarzyna Zdziebło lubi kolekcjonować srebrne krążki i ma ich już cztery. Fot. PAP/EPA
MISTRZOSTWA EUROPY
Pełne nierówności wąskie uliczki ścisłego centrum Birmingham zostały opanowane przez specjalistów chodu sportowego. Trasa okazała się szczęśliwa dla Katarzyny Zdziebło, wicemistrzyni świata z Eugene 2022 (na dystansie 20 i 35 km) oraz wicemistrzyni Europy z Monachium 2022 (na 20 km). 29-letnia lekarka z Mielca na dystansie chodziarskiego maratonu sięgnęła po kolejny srebrny medal, a przy tym poprawiła rekord Polski - 3.19:50. Ustąpiła jedynie głównej faworytce, Sofii Fiorini, która ustanowiła rekord świata – 3.15:11. Dodajmy, że siostra wicemistrzyni Europy, Anna Zdziebło, zajęła 12. lokatę. Maher Ben Hlima w półmaratonie zajął 9. miejsce, choć liczył na więcej.
Po raz pierwszy w programie ME pojawiła się rywalizacja chodziarek i chodziarzy na dwóch dystansach – półmaratonu oraz maratonu. Źle się stało, że organizatorzy zdecydowali się na wspólny start pań i panów. Z tego powodu było trochę zamieszania i uczestnicy mocno się na to uskarżali. Katarzyna Zdziebło nie miała powodów do narzekań, bowiem obrała dobrą taktykę. Ma już odpowiedni bagaż doświadczeń i od początku w towarzystwie Fiorini maszerowała swoim tempem na czele stawki. Po 30 kilometrach tempo dla Włoszki było zbyt wolne i... pożegnała się z naszą chodziarką. Nasza dzielna lekarka-chodziarka miała dość bezpieczną, bo ponad minutową przewagę nad Hiszpanką Raquel Gonzalez, jednak im bliżej mety, tym zmęczenie było większe, ale je przezwyciężyła i na mecie była wielce uradowana.
- Na mistrzostwa przyjechałam z konkretnym celem zdobycia medalu i byłam mocno zdeterminowana – wyjawiła. - Ostatnie kilometry były bardzo trudne i miałam wrażenie, że za chwilę odpadną mi nogi. Było sporo podejść, zaś trasa nierówna, ale dałam radę. Mocno pracowałam na ten medal i po czterech latach znów mam srebro. Oczywiście, że chciałabym mieć złoto, ale Włoszka była lepsza i tym razem poza moim zasięgiem. Dla mnie najważniejsze, że od dołka w 2023 r. systematycznie się podnosiłam i znów jestem w czołówce. Na swojej drodze spotkałam wielu życzliwych ludzi, którzy mnie mocno wspierali i oni wiedzą jaka pracę przez ten czas wykonałam.
Maher Ben Hlima ustanowił rekord Polski wynikiem 1.26:14 w półmaratonie, ale z 9. miejsca nie był zadowolony. Trudno się dziwić, bo miejsce w czołowej ósemce dałoby mu stypendium. - Trasa nie tylko była nierówna, ale panował niej na straszny tłok. Straciłem kontakt z czołówką, próbowałem dołączyć do rywali, ale trudno było się przebić. Trochę zabrakło i mocno nad tym boleję – stwierdził chodziarz.
Magdalena Żelazna była 20. w chodzie półmaratońskim z drugim wynikiem w historii naszej lekkiej atletyki – 1.40:08.
(ws)
