Noah Lyles króluje w Ameryce, dalekie skoki w Europie
Świetne wyniki w mistrzostwach USA, ale także na Starym Kontynencie.
Mistrz olimpijski Noah Lyles potwierdził klasę. Fot. SIPA USA/PressFocus
Noah Lyles po raz trzeci został mistrzem USA w biegu na 100 metrów. W finale w Nowym Jorku uzyskał najlepszy wynik na świecie w tym sezonie - 9,79 s. Zwycięzca wyprzedził o 0,09 s Ronniego Bakera i Kenny'ego Bednarka. 29-letni Lyles jest w znakomitej formie, mimo że dla Amerykanów tegoroczny sezon jest przejściowy, gdyż w kalendarzu nie ma żadnej z dwóch najważniejszych imprez na świecie. Amerykanin wyrównał w piątek swój rekord życiowy, ustanowiony w finale olimpijskim w Paryżu (2024).
W rywalizacji kobiet na tym samym dystansie Sha'Carri Richardson, mistrzyni świata z 2023 roku i srebrna medalistka olimpijska z 2024 roku, również zdobyła swój trzeci tytuł z czasem 10,77.
Świetne wyniki uzyskiwali także Europejczycy w krajowych mistrzostwach. Miltiadis Tendoglu został kolejny raz mistrzem Grecji w skoku w dal, a jego 8,66 to najlepszy w tym roku wynik na świecie i wyrównany rekord kraju.
We Florencji dwukrotny halowy mistrz świata Andy Diaz uzyskał w trójskoku 17,87 m – to rekord Włoch i najlepszy wynik na świecie w tym roku. Leonardo Fabbri wygrał konkurs kuli wynikiem 22,43 m.
Podczas mistrzostw Norwegii w Trondheim Sondre Guttormsen, pokonując 6,00 m, dołączył do elitarnego grona zawodników, którzy na otwartym stadionie przekroczyli granicę sześciu metrów.
Rekordzista świata w dysku Mykolas Alekna podczas mistrzostw Litwy w Połądze zanotował 72,65 m - 23-letni zawodnik uzyskał najlepszy rezultat osiągnięty poza Ramoną w USA od niemal 20 lat.
W finale mistrzostw Francji na 400 metrów aż 7 z 8 zawodników ustanowiło rekordy życiowe. Tytuł zdobył Samuel Vessat, bijąc czasem 44,24 rekord kraju – to czwarty wynik w europejskich tabelach historycznych.
(t)
