Niewiarygodna jakość
Mistrzowie Hiszpanii utrzymują dobrą dyspozycję - w niezłym stylu pokonali Athletic Bilbao.
Raphinha (z lewej) na razie spisuje się w roli snajpera. Fot. PAP/EPA
HISZPANIA
W pierwszym meczu sezonu w lidze hiszpańskiej Barcelona pewnie pokonała Elche 5:0. Mimo okazałego wyniku, trener Hansi Flick przekazał po ostatnim gwizdku, że nie jest w pełni zadowolony z poczynań swoich zawodników. W czwartkowy wieczór Duma Katalonii znów wygrała, tym razem 2:0 z Athletic Bilbao i z tego spotkania Niemiec był już bardziej zadowolony. – Jakość na treningach jest niewiarygodnie wysoka. Wyglądamy bardzo dobrze i widać to było także na boisku w meczu z Athletic. Choć może w niektórych sytuacjach moglibyśmy być jeszcze lepsi – przekazał Flick.
Raphinha daje radę
Niemiecki szkoleniowiec podczas konferencji prasowej był zasypywany pytaniami o Juliana Alvareza. Napastnik, który wciąż pozostaje zawodnikiem Atletico Madryt, od wielu tygodni łączony był z Barceloną. Duma Katalonii chciała go sprowadzić, snajper chciał zmienić barwy klubowe, ale Los Colchoneros nie chcieli go puścić i w końcu w mijającym tygodniu poinformowali, że nie będą już negocjować z przedstawicielami Blaugrany. Problem dla Barcelony jednak pozostaje, bo po odejściach Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire i Ferrana Torresa do PSG Hansi Flick nie ma żadnego typowego napastnika w kadrze. Czy to problem? – Może tak, może nie. Tego nie wiemy. Dla mnie najważniejsze jest to, że stwarzamy okazje. Oczywiście, części z nich nie wykorzystujemy, ale to nie znaczy, że z typową „dziewiątką” byłoby lepiej. Podoba mi się sposób, w jaki gramy w piłkę – skomentował sytuację opiekun Dumy Katalonii. W starciu z Athletic w roli fałszywej „dziewiątki” wystąpił Raphinha i zdobył bramkę. W sumie w tym sezonie już trzykrotnie pokonywał bramkarzy.
Debiutant zadowolony
Na debiut w Barcelonie doczekał się Rodri, który latem przeniósł się do Katalonii z Manchesteru City. W czwartkowym starciu na Camp Nou wszedł z ławki w 63 minucie. – Po pierwszych minutach mam dobre odczucia. Zadebiutowałem i wygraliśmy. Jestem więc szczęśliwy. Potrzebuję teraz złapać rytm, żeby zaadaptować się do tego świetnego zespołu, bo latem miałem bardzo mało treningów. Jestem jednak pewien, że jestem w miejscu, w którym chciałem być – podzielił się swoimi przemyśleniami zdobywca Złotej Piłki w 2024 roku.
Kacper Janoszka
◼ FC Barcelona – Athletic Bilbao 2:0 (1:0)1:0 – Raphinha (37), 2:0 – F. Lopez (82)
◼ Celta – Osasuna 1:2 (1:0)1:0 – Aspas (14), 1:1 – Barja (54), 1:2 – Budimir (64, karny)
