Nieustająco wysokie aspiracje
Kadra Unii Oświęcim została mocno przebudowana, a trenerzy muszą z tego skomponować wartościowy zespół.
Erik Ahopelto zapewne będzie czołową postacią zespołu z Oświęcimia. Fot. PressFocus
UNIA OŚWIĘCIM
Dziewięciokrotny mistrz kraju poprzedni sezon zakończył tuż za podium. Fani nie kryli rozgoryczenia, wszak oczekują od hokeistów walki o najwyższe laury, jednak w czasie ligowych zmagań było wiele zawirowań i skończyło się rozczarowaniem. Wiele sobie obiecywano po objęciu sterów nad drużyną przez trenera Roberta Kalabera, który odnosił sukcesy z JKH GKS-em Jastrzębie i z naszą reprezentacją. Słowacki szkoleniowiec, w naszym przekonaniu, dość szybko stracił sterowność nad zespołem i stąd wynikały problemy. Działacze uznali, że z Kalaberem nic dalej nie osiągną i za porozumieniem rozwiązali z nim kontrakt, który miał obowiązywać jeszcze przez dwa lata.
Istotne zmiany
Oprócz trenera zespół opuściło aż 16 zawodników. Jednych żegnano bez większego żalu, zaś innych próbowano zatrzymać, oferując nowe umowy. Takie propozycje otrzymali m.in. Ołeksandr Peresunko oraz Ville Heikkinen, ale konkurencja oferowała im zdecydowanie lepsze warunki i wylądowali w Sosnowcu. Dość nieoczekiwanie Unię opuścił też bramkarz Linus Lundin, a wydawało się, że Szwed zadomowił się klubie i w mieście. Martin Kasperlik i Roman Rac przyszli z Jastrzębia razem z trenerem, ale niezbyt dobrze się czuli w tej drużynie i też poszukali nowych miejsc pracy. Ten pierwszy wrócił do Jastrzębia, zaś drugi wylądował w Porubie. Rosły obrońca Jakub Kubesz wybrał ofertę bytomskiej Polonii, zaś Radosław Galant, ostatni kapitan zespołu, zdecydował się na zakończenie kariery, bo ciągle miał problemy ze zdrowiem, natomiast Kacper Prokopiak wyjechał za ocean i będzie próbował swoich sił w Elmira Aviators (NAHL).
Fin u steru
Działacze Unii po rozwiązaniu umowy z Kalaberem dość szybko zdecydowali się na zatrudnienie 38-letniego Fina Markusa Juurikkalę, który związał się z klubem na dwa sezony z ewentualną opcją przedłużenia umowy. W przeszłości pracował z juniorskimi i seniorskimi zespołami w kilku krajach. Ostatnio w rumuńskim Gyergyoi HK, zdobywając mistrzostwo kraju. Ponadto prowadził reprezentację Rumunii. Do sztabu szkoleniowego Unii dołączył też były napastnik i wychowanek klubu, Sebastian Kowalówka, który będzie miał również pod kuratelą zespoły młodzieżowe.
Szefowie klubu przez cały czas pracowali, by umiejętnie zestawić kadrę jako zespół o wysokich aspiracjach. Okres transferowy nie został zakończony, ale sprowadzono już 11 zawodników - oto oni: bramkarz Sami Aittokallio (Glasgow Clan), obrońcy Olaf Bizacki (GKS Tychy), Kalle Valtola (IPK), Sameli Ventela (EHC Freiburg) i napastnicy Jere Jokinen (Zagłębie Sosnowiec), Jakub Lewandowski (Energa Toruń), Rihards Marenis (Zemgale Jegława), Otto Nieminen (Dundee Stars), Jimi Ronkkonen (Kettera), Jan Sołtys (Zagłębie), Matt Wilkins (HC Innsbruck).
Odpowiednie charaktery
Wszyscy obcokrajowcy są już na miejscu i przystąpili do treningów, a z zespołem trenują też młodzi zawodnicy, Marcel Karnas (ostatnio Sanok), Karol Sterbenz (Cracovia), juniorzy Piotr Płatacz oraz Mateusz Staniecko oraz młodszy brat Lukasha Matthewa, Daryan. Na testach przebywało też kilku zawodników, m.in. Dominik Nahunko, Dawid Lebek, Adam Sawicki, ale z nich zrezygnowano.
- Zaczęliśmy w maju treningi z grupą rodzimych zawodników i ćwiczyliśmy przez dziewięć tygodni – mówi II trener Unii, Krzysztof Majkowski. - Po urlopach wróciliśmy początkowo do treningów na sucho, a teraz już w pełnym zestawieniu trenujemy zarówno w siłowni, jak i na lodzie. Staraliśmy się podpisywać umowy z zawodnikami nie tylko o wysokich umiejętnościach technicznych, ale również o odpowiednich charakterach. O tym, czy dobór był adekwatny, przekonany się niebawem. Chcemy podpisać kontrakt z jeszcze jednym napastnikiem i takowego mamy na celowniku. Trzeba jeszcze sfinalizować formalności. Kadra zmieniła w 70 procentach i teraz trzeba stworzyć z niej wartościowy zespół. Jesteśmy po zaledwie kilku treningach na lodzie i dopiero sparingi dadzą nam, przynajmniej częściową, odpowiedź jak będzie funkcjonowała drużyna.
Działacze Unii okazali się skuteczni, bowiem sprowadzili z Torunia Jakuba Lewandowskiego, wartościowego napastnika i reprezentanta kraju. Lewandowski kilka lat spędził za oceanem i zaliczył dopiero pierwszy sezon ligowy w kraju. Umiejętnie wkomponowany w zespół może być solidną wartością dodaną. W Oświęcimiu mocno liczą na jego umiejętności strzeleckie, zaś od siebie dodajmy, żeby tylko dostrzegał partnerów na tafli.
Mówi się, że liga będzie składała się z dziesięciu drużyn, choć to nadal nic pewnego. Oby to się szybko wyjaśniło, bo czas ucieka. - Na pewno rywalizacja będzie bardziej wyrównana niż w poprzednich sezonach – dodaje trener Majkowski. - Kilka zespołów dokonało ciekawych transferów i będzie chciało się pokazać. Mamy osiem meczów kontrolnych i one pokażą, w częściowym wymiarze, naszą siłę.
Patrząc na dokonania transferowe,Unia znów zamierza rywalizować o najwyższe cele, jednak rywale myślą o tym samym...
Włodzimierz Sowiński
MECZE KONTROLNE UNII
Czwartek (13.08.): Unia Oświęcim – GKS Katowice
Sobota (15.08.): GKS Katowice – Unia
Poniedziałek (24.08.): HC Bańska Bystrzyca – Unia
Piątek (28.08.): BS Polonia Bytom – Unia
Sobota (29.08.): Unia – Sokił Kijów
Niedziela (30.08.): Energa Toruń – Unia
Czwartek (3.09.): Unia – AZ Hawirzów
Środa (9.09.): ECZD Zagłębie Sosnowiec – Unia
