Nieodpowiedzialny atak

Grająca w osłabieniu Biała Gwiazda nie była w stanie utrzymać jednobramkowego prowadzenia w Opolu i odpadła z rozgrywek.

Bramkarz Miłosz Mleczko zaliczył znakomity debiut w Odrze Opole. Fot. PAP / Krzysztof Świderski

Jeszcze niedawno Odra i Wisła mierzyły się na zapleczu ekstraklasy. We wtorek spotkały się w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski, do której Krakowianie przystępowali jako beniaminek ekstraklasy. W teorii więc to oni byli faworytem. Trzeba jednak zauważyć, że na starcie w Opolu trener Mariusz Jop zdecydował się na spore zmiany w porównaniu do ostatnich spotkań w lidze. Szczególnie widoczne to było w formacji defensywnej, która została kompletnie przebudowana. Może właśnie przez to gospodarze w pierwszych minutach przeważali. Przez moment istniało nawet dla Wisły zagrożenie, że Opolanie otrzymają rzut karny po faulu Wiktora Biedrzyckiego. Przed tym uchronił ich jednak nieznaczny spalony napastnika Odry.

Zwrot akcji

Dobry moment Odry trwał jednak niedługo i Wisła z czasem zaczęła demonstrować ofensywne atuty. W końcu w 16 minucie Krakowianom bramkę na 1:0 zdobył Maciej Kuziemka. Świetnie zszedł z prawej strony do środka i z okolic linii pola karnego oddał precyzyjny strzał. Debiutujący w bramce Ody bramkarz Miłosz Mleczko nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.

Gra Opolan przestała podobać się też sztabowi szkoleniowemu dowodzonemu przez Łukasza Tomczyka. Szkoleniowiec Odry dość szybko zdecydował się na roszadę, która miała pomóc jego zespołowi. W 29 minucie ściągnął z boiska Stanisława Gierobę, dla którego był to dopiero drugi mecz po transferze z Legii. W jego miejsce wszedł Joshua Perez. Z trybun nie wyglądało na to, by 19-latek doznał urazu – była to zwyczajna zmiana taktyczna. To jednak nie ona najbardziej pomogła Odrze, bo najpiękniejszy prezent gospodarzom podarował Marko Bozić z Wisły. Austriak na połowie rywala próbował odebrać piłkę Tomaszowi Gajdzie, ale zrobił to na tyle nieostrożnie, że zaatakował byłego zawodnika Polonii Bytom w... goleń. Po szybkiej analizie VAR sędzia Damian Kos pokazał Boziciowi czerwoną kartkę.

Trzy pomyłki

Grająca w przewadze Odra ruszyła do ataku, dzięki czemu w 44 minucie miała doskonałą okazję na gola wyrównującego. Po dośrodkowaniu Michał Feliks stanął oko w oko z Patrykiem Letkiewiczem, ale oddał niecelny strzał. Widać było, że w szeregi Wisły wkradła się nerwowość, bo na sekundy przed zakończeniem pierwszej połowy jej golkiper popełnił błąd – próbując wybić piłkę, trafił nią w nadbiegającego Patryka Szysza. Tylko szczęście sprawiło, że nie padła bramka. Co więcej, po zmianie stron Letkiewicz stał się ofiarą nowych przepisów – zbyt długo wznawiał piłkę, więc arbiter podyktował rzut rożny dla Odry. Na koniec bramkarskich „popisów” w 52 minucie źle wyszedł do dośrodkowania (wcześniej błąd w wyprowadzeniu popełnili defensorzy Wisły), przez co na listę strzelców wpisał się Szysz i Opolanie doprowadzili do wyrównania.

Zwód i gol

Nie był to ostatni raz, gdy Wisła popełniła błąd przy wyprowadzeniu piłki, a Odra zaskoczyła ją pressingiem. W 60 minucie podopieczni Mariusza Jopa nie potrafili wyjść z własnej połowy, gospodarze odebrali im piłkę, a po chwili Michał Feliks minął zwodem Wiktora Biedrzyckiego i atomowym strzałem zdobył gola na 2:1. Zaraz po trafieniu z powodu kontuzji z boiska zszedł Letkiewicz, a zastąpił go Bartosz Neugebauer, który ledwie dzień wcześniej został wpisany do kadry pierwszego zespołu Białej Gwiazdy. Wiosną miał problem z uwagi na wycofanie się z rozgrywek II ligi GKS-u Jastrzębie, którego był zawodnikiem. Pod koniec kwietnia wylądował w V lidze, w LKS-ie Tworków, a w już 1 września zadebiutował w Wiśle Kraków. Szybki przeskok!

Bohater między słupkami

To jednak bramkarz po drugiej stronie boiska był bohaterem. Mleczko w 70 minucie popisał się niesamowitą paradą – w sytuacji sam na sam zachował spokój i wygarnął piłkę spod nóg Juliusa Ertlthalera, który był już niemal pewny zdobycia gola. To - jak się okazało - było kluczową sytuacją w całym spotkaniu – Mleczko uchronił Odrę przed utratą bramki, a wynik 2:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka. Odra gra więc dalej, a Wisła odpadła z Pucharu Polski.

Kacper Janoszka

◼ Odra Opole – Wisła Kraków 2:1 (0:1)

0:1 – Kuziemka, 16 min, 1:1 – Szysz, 52 min, 2:1 – Feliks, 60 min

ODRA: Mleczko – Pochcioł, Cassio (56. Piroch), Pingot (75.Mijusković) – Spychała, Liber (75. Scalet), Gajda, B. Biedrzycki – Szysz, Feliks, Gieroba (29. Perez, 75. Barański). Trener Łukasz TOMCZYK.

WISŁA: Letkiewicz (64. Neugebauer) – Kutwa, Maisonneuve, W. Biedrzycki, Mikulec  (46. Krzyżanowski) – Igbekeme (65. Ertlthaler), Carbo (73. J. Sanchez) – Kuziemka, Rodado, Bozić – Guillemenot (65. Duda). Trener Mariusz JOP.

Sędziował Damian Kos (Wejherowo). Widzów 6421. Żółte kartki: Perez, Liber, Gajda, Spychała, Feliks – Rodado, Ertlthaler. Czerwona kartka Bozić (31. faul).


GŁOS TRENERÓW

Mariusz JOP: – Pierwszą kluczową sytuacją była czerwona kartka Marko Bozicia. Wydaję mi się jednak, że dwie sekundy przed jego faulem, sam był jednak faulowany. To oczywiście nie usprawiedliwia jego zachowania. Drugi ważny moment to strata drugiej bramki. Gdyby nie to, czas działałby na naszą korzyść. Byliśmy dobrze ustawieni w obronie niskiej, mieliśmy też okazje na gole. Bardzo bolesna jest to porażka, bo zanim dobrze weszliśmy w Puchar Polski, już z niego wypadliśmy.

Łukasz TOMCZYK: – Zagraliśmy dobry mecz, dobry początek pierwszej połowy. Realizowaliśmy plan na mecz, ale Wisła później z naszego gapiostwa zdobyła gola. Po niej przejęliśmy inicjatywę, Wisła zobaczyła czerwoną kartkę. W przerwie porozmawialiśmy mocniej na temat tego, jak ma wyglądać nasza gra. Piłkarze na to odpowiedzieli bardzo dobrze – bramką Patryka Szysza, który odbudowuje się i wygląda coraz lepiej. Po wysokim pressingu drugą bramkę zdobył Michał Feliks, który mocno na to trafienie pracował. 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się