Nieoczekiwana zmiana miejsc

Kapitan barw nie zmieni, ale zmieni klub.

Rozchodzą się ścieżki Tomasza Gajdy i Jakuba Apolinarskiego, gratulującego mu gola. Teraz będą szukać bramek dla innych pierwszoligowców. Fot. Ireneusz Wnuk/Press Focus

POLONIA BYTOM

W sobotnie południe Bytomianie zagrają kolejny tego lata sparing. W Kobiericach ich rywalem będzie czeski drugoligowiec, Slezsky FC Opava. Zobaczymy w nich ekipę trenera Konrada Geregi dość mocno odmienioną w stosunku do tej, którą kibice pamiętają z ostatniej potyczki ligowej minionego sezonu.

Niebiesko-czerwone, ale gdzie indziej

O możliwości tej przeprowadzki mówiło się od momentu, w którym Łukasz Tomczyk – były szkoleniowiec Polonii – objął opolską Odrę. A że wychowankiem tego klubu jest Tomasz Gajda, spekulacje o powrocie kapitana w rodzinne strony były poważne. Z Bytomianami wiązał go jednak ważny kontrakt, więc transakcja długo nie dochodziła do skutku. W końcu jednak poinformowano oficjalnie, że co prawda Gajda w nowym sezonie wciąż przywdziewać będzie niebiesko-czerwone barwy, ale będzie to już nie koszulka Polonii, a właśnie macierzystej Odry! Podpisał z nią dwuletni kontrakt.

Też w rodzinne strony

Z Polonią żegna się też Jakub Apolinarski. On także bardzo chciał wrócić w rodzinne strony. Podchodzi z Leszna, ale ma w swoim CV także akademię piłkarską Warty Poznań. I to w jej szeregach kontynuować ma karierę po rocznym ledwie pobycie przy Piłkarskiej w Bytomiu. Kibice Polonii zobaczą go jednak ponownie bardzo szybko. Poznański beniaminek Betclic 1. Ligi na Górny Śląsk przyjedzie już w 1. kolejce nowego sezonu, 24 lipca.

Pewność trenera

Polonia zgodziła się na obydwa te ruchy – obaj zawodnicy mocno o nie zabiegali – po zakontraktowaniu w minionych dniach następców obu graczy. Roczną umowę z opcją przedłużenia o kolejny sezon podpisał w Bytomiu Mateusz Wzięch, 24-letni ofensywny pomocnik, który dwa ostatnie sezony spędził w ŁKS-ie, grając głównie w drugoligowych rezerwach. - W ostatnim okresie w Łodzi poprzez uraz barku nie mógł w pełni pokazać swoich możliwości – podkreśla dyrektor sportowy Polonii, Tomasz Stefankiewicz. – Niemniej trener Gerega jest przekonany do jego potencjału.

Fajnie Miocia mieć

W Czechach szansę na pierwszy mecz w barwach Polonii dostanie też Benedikt Mioć. 31-letni ofensywny pomocnik, który w dwóch ostatnich sezonach grał w Miedzi Legnica, podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia (po stronie klubu) o kolejny sezon, która znajduje się po stronie klubu.  Chorwat ma na koncie ponad 150 spotkań rozegranych w rodzimej ekstraklasie, a także mistrzostwo Mołdawii w barwach Sheriffa Tiraspol. - To zawodnik bardzo zaawansowany technicznie, mogący funkcjonować na wysokich intensywnościach – ocenił go dyrektor Stefankiewicz.

Trenują, grają, czekają

W bytomskich szeregach – zapewne w Kobiericach, ale i w rundzie jesiennej – zobaczymy także Cesara Peñę. Kolumbijczyk zagrał w ubiegły weekend w meczu z Rekordem, zaprezentował się z niezłej strony i walory te powinien potwierdzić w starciu z rywalem z Opavy. Pod znakiem zapytania stoi natomiast angaż Jakuba Jelenia, choć tenże od ponad tygodnia trenuje z Bytomianami (i też zagrał przeciwko Bielszczanom). W tym przypadku (na razie) przeszkodą są oczekiwania Górnika, którego syn byłego reprezentanta kraju, Ireneusza, jest zawodnikiem.

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się