Niektórzy byli w szoku
Z zespołu, który zawiódł, Hiszpania w ciągu niepełnych trzech tygodni stała się kandydatem do mistrzostwa świata.
Mikel Oyarzabal jest bezlitosny dla bramkarzy. Fot. PAP/EPA
Niedawno pisaliśmy o hiszpańskim napastniku, Mikelu Oyarzabalu, który na mundialu zdobył już cztery bramki, w tym dublet w 1/16 finału przeciwko Austrii. Gracz Realu Sociedad stał się pierwszym Hiszpanem od 40 lat, który w fazie pucharowej MŚ zdobył więcej niż jedną bramkę. Mimo że w kadrze Luisa de la Fuente roi się od gwiazd, często oczy kibiców skierowane są na Oyarzabala, który jest szczególnie skuteczny w barwach narodowych. W 57 występach w reprezentacji zdobył 29 goli, więc zdobywa je średnio co dwa mecze. Jest liderem kadry i od jego formy zależy to, jak drużyna sobie poradzi.
Z szacunkiem dla CR7
Hiszpanie liczą na to, że utrzyma dobrą dyspozycję w rywalizacji przeciwko Portugalii w 1/8 finału. Sam zainteresowany podkreślił w rozmowie z dziennikiem Marca, że zadanie nie będzie proste. – Portugalia to elitarna drużyna, z fantastycznymi zawodnikami. Darzymy ją ogromnym szacunkiem. Oczywiście nie boimy się tego meczu, bo to dla nas naturalne. Jesteśmy pewni siebie i możemy stawić czoło każdemu – stwierdził snajper mistrzów Europy. Dziś stanie naprzeciw Cristiano Ronaldo, dla którego jest to szósty mundial w karierze. – Ma 40 lat, jest wyjątkowym zawodnikiem. Powtórzenie tego, co osiągnął on i Leo Messi, jest wręcz niemożliwe. Ich osiągnięcia wydają mi się nawet niewystarczająco doceniane. Sam fakt, że są na mistrzostwach świata w takim wieku i grają na tak wysokim poziomie, jest niesamowity – podkreślił Oyarzabal.
Pół godziny bez kontaktu
29-latek zmagał się ze sporą krytyką na starcie mistrzostw świata, ponieważ stał się pierwszym od 60 lat zawodnikiem, który w meczu mundialowym nie dotknął piłki przez pierwsze 30 minut! A – co warte zaznaczenia – przeciwnikiem Hiszpanii była Republika Zielonego Przylądka, wówczas uznawana za zespół, który miał odpaść już po fazie grupowej. To spotkanie zakończyło się remisem, a Kabowerdeńczycy dostali się do 1/16 finału. Oyarzabal mógł odetchnąć z ulgą, ponieważ każdy kolejny rywal RZP bardzo się z nią męczył – Hiszpania nie była więc jedyna. Taka Argentyna potrzebowała dogrywki, żeby wygrać pierwszy mecz w fazie pucharowej przeciwko temu przedstawicielowi Afryki.
– Oglądałem ten mecz w samolocie. Pewnie niektórzy byli w szoku, a przecież Republika Zielonego Przylądka w ciągu 90 minut nie przegrała ani jednego meczu na mistrzostwach! Cóż, piłka nożna w dzisiejszych czasach staje się coraz bardziej wyrównana – stwierdził Oyarzabal.
Złota zamiast czerwonej?
Nastroje w Hiszpanii znacząco zmieniły się w trakcie turnieju. Jeszcze 15 czerwca, po meczu z Kabowerdeńczykami, wielu mówiło, że Hiszpania jest słaba i nie włączy się do gry o mistrzostwo świata. Od tego momentu rozgromiła Arabię Saudyjską (4:0), wyeliminowała Urugwaj (1:0) i pewnie (3:0) pokonała Austrię w 1/16 finału. W ciągu niecałych trzech tygodni z ekipy, która zawiodła, stała się jednym z faworytów do sukcesu. Jeśli La Furia Roja pokona Portugalię, tylko potwierdzi swoje ambicje stania się La Furia Dorada!
Kacper Janoszka
NIE PRZEGAP!poniedziałek, 21.00 – TVP 1, TVP Sport
