Nie wpuścili Nigeryjek na mistrzostwa

Ile było krzyku, kiedy amerykańskie służby graniczne nie wpuściły na mundial sędziego z Somalii. Teraz do Europy, a ściślej do Polski, nie wpuszczono trzech reprezentantek Nigerii i… cisza.

Joy Igbokwe nie została wpuszczona do Polski. Nie zagra więc w finałach MŚ... Fot. futball.com.ng

MŚ U-20 KOBIET

Obłuda europejska nie ma granic! Przed rozpoczęciem amerykańskich mistrzostw świata na początku czerwca, tamtejsza US Customs and Border Protection zdecydowała, że nie wpuszcza na teren Stanów Zjednoczonych sędziego Omara Artana z Somalii. Sytuacja bez precedensu. Chodziło przecież o arbitra, który miał prowadzić mecze podczas XXIII MŚ. Artan w 2025 roku został wybrany najlepszym rozjemcą na Czarnym Lądzie. Tymczasem został zatrzymany w Miami International Airport i nie został wpuszczony do USA. Jednym z powodów była (i jest) twarda polityka imigracyjna obecnej amerykańskiej administracji. W zeszłym roku nałożono całkowity zakaz podróżowania na obywateli 12 krajów, w tym Somalii.

Najbardziej z powodu niewpuszczenia sędziego Artana protestowano w Europie. Na Starym Kontynencie kipiano ze złości, potępiając Amerykę i prezydenta Donalda Trumpa. Jako zadośćuczynienie somalijski arbiter, bohater w ojczyźnie, poprowadził trzy tygodnie temu w Salzburgu finał Superpucharu Europy pomiędzy PSG a Aston Villą. To pierwsza część historii.

Kto zawinił?  

Teraz druga. W sobotę w Polsce rozpoczynają się mistrzostwa świata kobiet do lat 20. Zagrają 24 reprezentacje, a mecze odbywać się będą na stadionach w Katowicach, Bielsku-Białej, Sosnowcu oraz Łodzi (decydujące gry). Jednym z pretendentów do czołowych miejsc jest reprezentacja Nigerii. Wśród pań Nigeryjki nie mają sobie równych na Czarnym Kontynencie. Na 14 kobiecych Pucharów Narodów wygrały aż 10. W młodzieżowych mistrzostwach świata grają od początku istnienia imprezy, tj. od 2002 roku. Teraz wystąpią po raz dwunasty. Dwa razy były wicemistrzyniami świata (2010 i 2014), a w 2012 skończyły na czwartym miejscu. Do Polski też przybyły z dużymi nadziejami, jednak zadanie mają utrudnione. Powód? Musiały przylecieć bez trzech zawodniczek, w tym kapitana i jednej z liderek zespołu Joy Igbokwe. Nie ma też Faridat AbdulWahab i Sandry John. Wszystko z powodu braku wiz…

Nigeryjki przyleciały do Polski z Abudży przed kilkoma dniami. Zainstalowały się w Trzebnicy. Pytam będącego przy kadrze doktora Victora Ademolę, który prowadzi własne strony sportowe, w tym kanał na YouTube Ademola Victor TV, o całą tę sytuację. Kto jest winny?

Odmowa, odmowa, odmowa

O tym, że polska ambasada w Abudży jest niechętna wydawaniu wiz miejscowym, wiem od lat. Kiedy jeszcze klub z opolskiego LZS Piotrówka sprowadzał na potęgę graczy z Afryki, to akurat ściągnięcie kogoś z zachodniej Afryki, z Nigerii czy Ghany graniczyło z cudem. Teraz odmówiono wiz reprezentantkom kraju!

– Jeśli chodzi o te dziewczyny, to wszystkie trzy otrzymały odmowę. Dwie z nich, kapitan drużyny Igbokwe i John, w zeszłym roku również miały odmowy wiz do strefy Schengen. Wszystko wskazuje na to, że mogły wystąpić problemy z tym, jak poprzednie odmowy zostały uzasadnione we wnioskach. Formularz wniosku wizowego pytał, czy aplikant wcześniej starał się o wizę Schengen. Jednak bez potwierdzenia od federacji lub zawodniczek, co dokładnie zostało zgłoszone, trudno stwierdzić czyja to wina: czy ambasady, czy może federacja popełniła jakiś błąd – mówi nam Ademola.

„Radość” jest nieszczęśliwa

Odmowa wydania wizy to decyzja polskiej ambasady w Nigerii. Sama Igbokwe nie kryje frustracji całą sytuacją. – Jestem nieszczęśliwa, że nie mogę pomóc drużynie i że nie zagram na mundialu. Ciężko pracowałem przez całe eliminacje i dałam z siebie wszystko, żeby mieć szansę reprezentować kraj. To niesamowicie bolesne i rozczarowujące, że mój sen o mistrzostwach świata został przerwany przez problemy z wizą. Boli, wiedząc, że nie będę w Polsce z koleżankami z drużyny po tym wszystkim, nad czym razem pracowaliśmy – nie kryje żalu Joy Igbokwe (Joy to po polsku „radość”).

Nigeryjski „Guardian” krytykuje przy tym NFF, czyli Nigeria Football Federation, że nie zrobiła wszystkiego, żeby pomóc dziewczynom w otrzymaniu wizy Schengen. – Błędem federacji było to, że nie wykorzystała wszystkich możliwych dróg, w tym kontaktu z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, które mogło poruszyć sprawę w polskich władzach, albo rozmowy z FIFA, żeby sprawdzić, czy z tej strony nie można zawodniczkom pomóc – mówi gazecie Sunny Edoreh, były bramkarz Piedmont FC z Ologbo w stanie Edo.

Michał Zichlarz  

Sokolice z Nigerii

The Falconets, czyli Sokolice, zagrają w MŚ w grupie F z Hiszpanią w poniedziałek w Sosnowcu, z Chinkami 10 września także na stadionie Zagłębia, a trzy dni później na stadionie ŁKS-u Łódź z Nową Kaledonią. Nigeryjki były losowane z drugiego koszyka. W rankingu zespołów U-20 Nigeryjki są na 7. pozycji. Trenerem reprezentacji jest Moses Aduku.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się