Nie ma co pompować balonika

Rozmowa z Filipem Wójcikiem, prawym obrońcą Ruchu Chorzów, ściągniętym tego lata z Motoru Lublin

Już w niedzielę Filip Wójcik po raz pierwszy wybiegnie w tej koszulce na boisko. Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus

 Jak się panu podoba w Chorzowie?

– Jestem tu już jakiś czas i widzę, że są bardzo fajne warunki do pracy. Mamy dwa dobre boiska i trenujemy bardzo solidnie. Mam nadzieję, że to przyniesie efekty w lidze.

Czuje pan różnice między funkcjonowaniem w zespole ekstraklasowym, a pierwszoligowym?

– Wiadomo, że między tymi ligami jest różnica w intensywności czy jakości piłkarzy. W lepszych drużynach w ekstraklasie niektóre jednostki są wybitne. Tutaj mamy jednak jakościowy zespół, chłopaki mają duże umiejętności i dobrze to wygląda.

W Chorzowie zawsze jest presja i duże oczekiwania z racji gigantycznej społeczności skoncentrowanej wokół klubu. W szatni rozmawiacie o awansie, barażach?

– Wiadomo, że Ruch słynie z bardzo dużej społeczności kibicowskiej i dla każdego piłkarza to bardzo świetna sprawa. Po to się gra, żeby występować przed jak największą publiką. Nie ma co jednak pompować balonika. Podchodziłbym do tego z meczu na mecz, krok po kroku, koncentrując się na każdym kolejnym. Myślę, że taki sposób przyniesie nam efekt.

Jak się pracuje z trenerem Waldemarem Fornalikiem? Surowa, stara szkoła?

– To na pewno zasłużony trener, były selekcjoner. Praca pod okiem takiego szkoleniowca to przyjemna sprawa!

Trochę się panu poszczęściło nieszczęściem kolegi, bo kontuzję leczy Martin Konczkowski, czyli pierwszy skład ma pan zapewniony. To dodatkowy komfort dla nowego piłkarza?

– Wiadomo, że Martin jest w drużynie przez dłuższy czas i myślę, że czeka nas pozytywna rywalizacja. A czy to lepiej, czy gorzej? Każdy z nas chce grać. Mam nadzieję, że trener na mnie postawi i odwdzięczę się dobrą grą.

Dlaczego Ruch? Nie było innych ofert z ekstraklasy?

Były pewne rozmowy, ale one się nie skonkretyzowały. Jestem taką osobą, która nie chce zbyt długo czekać i żyć w niepewności. Przyszła oferta z Ruchu i postanowiłem ją zaakceptować. Więc oto jestem!

Co może pan wnieść do drużyny?

– Jestem bocznym obrońcą, ale z ofensywnymi inklinacjami. Tym się wyróżniałem w poprzednich klubach – z grą do przodu, ciągiem na bramkę, grą kombinacyjną. Ale wiadomo – jestem obrońcą, więc nie mogę zapominać o defensywie.

Na pierwszy ogień mecz w Niecieczy, z przeciwnikiem, z którym mierzył się pan w ekstraklasie. Co pan może o nim powiedzieć, jak podchodzicie do tego spotkania?

– Znam zespół z Niecieczy. Trener się tam nie zmienił, więc raczej założenia i taktyka pozostały podobne. To drużyna, która gra trójką w obronie i preferuje bardziej bezpośrednią piłkę na dwóch wysokich napastników. Takiego meczu się spodziewamy. Na pewno będzie to ciężkie spotkanie, bo zespół z Niecieczy zachował swój trzon i ma bardzo dużo jakości. Jedziemy tam jednak pewni siebie i chcemy wygrać.

Będzie prawie jak u siebie, bo podobno tysiąc kibiców Ruchu ma być na trybunach.

– Tym bardziej super sprawa. Osobiście uwielbiam, gdy jest duże wsparcie kibiców, więc mam nadzieję, że ci fani, którzy tam pojadą, po meczu będą się cieszyć razem z nami.

Piotr Tubacki

Z Karwiny do Chorzowa

Nowym piłkarzem Ruchu zostałJakub Kristan. To 24-letni środkowy pomocnik z Czech, który w poprzednim sezonie występował w Karwinie, zdobywając z nią krajowy puchar. Pierwotnie wychowanek Slavii Praga planował zostać na czeskim Górnym Śląsku, z tym że kiedy jego klub został zdegradowany do niższej ligi za ustawianie meczów i odebrano mu możliwość gry w pucharach – negocjacje w sprawie nowego kontraktu zostały natychmiast przerwane przez jego agenta. Kristan to było reprezentant Czech w kategoriach młodzieżowych, w karierze zaliczył 71 występów w najwyższej lidze w swojej ojczyźnie.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się