Nie idźcie tą drogą!
Igor Łasicki, kapitan GKS-u Tychy, przykład Zagłębia Sosnowiec podaje jako przestrogę.
W 2024 roku Igor Łasicki zdobył Puchar Polski z Wisłą Kraków. W Tychach zaczyna od rundy wstępnej. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus
STS PUCHAR POLSKI
Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach na drugoligowych boiskach piłkarze GKS-u Tychy wreszcie zagrają u siebie. Tym razem stawką nie będzie miejsce w tabeli, ale starcie z Zagłębiem Sosnowiec i tak ma wyjątkową wagę. Nie chodzi tylko o to, że w środowy wieczór (początek meczu o 19.00) na stadionie przy Edukacji gra toczyć się będzie o awans do I rundy Pucharu Polski. Mecze z drużyną zza Brynicy w Tychach określane są mianem „świętej wojny”. W dodatku zawodnicy Trójkolorowych najnowszą historię rywala traktują jako swojego rodzaju ostrzeżenie.
Piękny stadion to za mało
- Po wylosowaniu Zagłębia jako rywala w rundzie wstępnej Pucharu Polski zaczęliśmy rozmawiać o zespole z Sosnowca, ale traktujemy go jako przestrogę dla nas - powiedział kapitan Tyszan, Igor Łasicki. – Wiemy, że mamy naprawdę dobry skład i pewnie podobnie rok temu myśleli Sosnowiczanie. Oni też mają piękny stadion, ale w II lidze to nie wystarczy, bo zostali z niej zdegradowani. Trzeci poziom rozgrywkowy bazuje na walce i determinacji. Do naszej jakości musimy więc dodać te elementy oraz dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. Wszystko po to, żeby zwyciężać i dawać naszym kibicom powody do radości.
Bizacki strzelił pierwszy
Przygotowując się do pierwszego meczu na tyskim obiekcie, zawodnicy GKS-u dokonali symbolicznego „przecięcia wstęgi”. Poniedziałkowe zajęcia trener Rene Poms zaordynował bowiem na murawie nowego bocznego boiska. Co prawda klucz od furtki pobrał Krzysztof Bizacki i to odpowiadający za dział skautingu, mający 289 występów w ekstraklasie oraz mecze w reprezentacji Polski, napastnik, który w historii swojego macierzystego klubu zapisał się rozegraniem 231 spotkań oraz strzeleniem 61 goli, jako pierwszy posłał piłkę do siatki, ale jego śladem szybko – już w ramach treningu – poszli obecni piłkarze Trójkolorowych.
Z obrońcą tytułu
Wśród nich jest postać szczególna, bo do pucharowej rywalizacji i to już na etapie rundy wstępnej przystępuje obrońca trofeum. Paweł Olkowski w minionym sezonie w barwach Górnika Zabrze rozegrał pięć pucharowych spotkań, od pierwszej rundy zaczynając, na finale kończąc. Dzisiaj 13-krotny reprezentant Polski będzie więc mógł wprowadzić młodszych i mniej doświadczonych kolegów na szlak, który niedawno przeszedł.
Walka o pełną pulę
A kibice liczą najbardziej na strzeleckie popisy młodzieży. Trafiający regularnie w ligowych spotkaniach 18-letni wychowanek Tymoteusz Ryguła i Józef Chorosiński, autor efektownego gola w ostatnim meczu w Stalowej Woli, nie mają zamiaru oszczędzać amunicji. - Chcemy wygrywać zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski – zadeklarował 19-latek sprowadzony z ŁKS-u Łomża. – GKS Tychy to klub, który zasługuje na wiele. Niezależnie od tego, kto przyjedzie na nasz stadion albo gdzie my pojedziemy, naszym celem niezmiennie będzie walka o pełną pulę.
Nic do stracenia
- Pucharowa rywalizacja to zawsze inne emocje niż liga, zwłaszcza jeśli gra się z zespołem wyższej klasy - zauważył Tomasz Łuczywek, szkoleniowiec Zagłębia. - Nasz klub ma swoją pucharową historię. Przecież w latach 60. i 70. czterokrotnie sięgał po trofeum, a po raz ostatni dał o sobie znać w sezonie 2015/16, docierając do półfinału, w którym uległ Lechowi Poznań. Doskonale pamiętam tamten czas, gdyż asystowałem trenerowi Arturowi Derbinowi. W Tychach będziemy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i osiągnąć jak najlepszy rezultat. Nie mamy nic do stracenia. Dla licznej grupy naszych młodych graczy to okazja do pokazania się, a ewentualny triumf wzmocniłby morale zespołu, który tworzy się na naszych oczach. Szkoda ligowego remisu w Jeleniej Górze, bo przy lepszej skuteczności mogliśmy się pokusić o coś więcej. To już jednak historia. Zespół się dociera, szukamy odpowiednich rozwiązań. Kadra jest już ukształtowana i widać rywalizację na poszczególnych pozycjach, ale jeśli znajdziemy graczy, którzy będą realnym wzmocnieniem i będziemy mogli po nich sięgnąć, to ich weźmiemy. Tychach zagramy o pełną pulę i będziemy chcieli pokazać, że Zagłębie ma potencjał oraz piłkarską jakość.
Jerzy Dusik, KP
RUNDA WSTĘPNA
Środa, 5 sierpnia
PRUSZKÓW, 16.00: Znicz - ŁKS II Łódź
WROCŁAW, 16.00: Śląsk II - Stal Stalowa Wola
DANKOWICE, 16.00: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Hutnik Kraków
NOWY TARG, 16.30: Podhale - Chojniczanka
ŚWIECIE, 17.00: Olimpia Grudziądz - Świt Szczecin
ŚRODA WLKP., 17.30: Warta Poznań - Resovia
NOWY SĄCZ, 18.00: Sandecja - Rekord Bielsko-Biała
ŁĘCZNA, 18.00: Górnik - KKS 1925 Kalisz
TYCHY, 19.00: GKS - Zagłębie Sosnowiec
SKIERNIEWICE, 19.45: Unia - Sokół Kleczew
Pogoń Siedlce - GKS Jastrzębie 3:0 (wo - GKS wycofał się z rywalizacji)
