Nie dał szans rywalom
Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG) z dużą przewagą wygrał czwarty etap Vuelta a Espana ze startem i metą w mieście Andorra la Vella.
Ile razy podczas tegorocznej Vuelty będziemy jeszcze oglądać taki obrazek? Fot. PAP / EPA
KOLARSTWO
Na krótkim, bo liczącym tylko nieco ponad 100 km, ale za to niezwykle wymagającym, bo prowadzącym przez Pireneje odcinku, mistrz świata zdecydował się na atak zaraz za półmetkiem i samotnie dotarł do stolicy Andory. Tym samym Słoweniec umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Sześcioosobową grupę ze stratą niespełna trzech minut przyprowadził Belg Jarno Widar (Lotto Intermarche), a tuż za nim finiszował Austriak Felix Gall (Decathlon CMA CGM).
Mistrz świata z dużą łatwością odjechał z peletonu nieco ponad 50 km przed metą na podjeździe na premię górską 1. kategorii Collada de Beixali i stosunkowo szybko uzyskał najpierw dwie, a potem trzy minuty przewagi. Początkowo jechała za nim grupa liczącą około 20 zawodników, która podczas kolejnych dwóch wspinaczek w Pirenejach jeszcze się podzieliła. Pogacar na końcowych kilometrach nieco zwolnił, ale i tak przyjechał na metę w Andorra la Vella z ogromną przewagą na konkurentami. – Ta wygrana doda mi pewności siebie na następne dni. Jako zespół będziemy mieli teraz łatwiej kontrolować wyścig. Utrzymanie czerwonej koszulki lidera do końca jest realne. Mam wspaniałe wspomnienia z Vuelty. Siedem lat temu to właśnie tu, w Andorze, wygrałem po raz pierwszy etap w Wielkim Tourze – powiedział lider, który prowadzi także w klasyfikacji punktowej i górskiej.
Po tym, co pokazał we wtorek, zwycięzca tegorocznego Tour de France jest na dobrej drodze, żeby jako dziewiąty kolarz w historii wygrać wszystkie trzy Wielkie Toury. Jako ostatni do tego grona dołączył w maju po triumfie w Giro d'Italia Jonas Vingegaard, a wcześniej tej sztuki dokonali Belg Eddy Merckx, Hiszpan Alberto Contador, Brytyjczyk Chris Froome, Francuzi Jacques Anquetil i Bernard Hinault oraz Włosi Felice Gimondi i Vincenzo Nibali.
We środę kolarze w końcu wjadą do Hiszpanii i będą rywalizowali na pagórkowatej trasie w Katalonii o długości 173,3 km z Falset do Roquetes. Tegoroczna Vuelta, bez Polaków na starcie, zakończy się 13 września w Granadzie.
4. etap, Andorra la Vella - Andorra la Vella (104,8 km):
1. Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates-XRG) 2:40.352. Jarno Widar (Belgia, Lotto Intermarche)
3. Felix Gall (Austria, Decathlon CMA CGM Team) - obaj strata 2.39
Klasyfikacja generalna:
1. Pogacar 7:38.592. Primoż Roglić (Słowenia, Red Bull-BORA-hansgrohe) 3.21
3. Enric Mas (Hiszpania, Movistar) 3.32
Młody Polak na podium
Jan Jackowiak zajął trzecie miejsce na szóstym etapie Tour de l'Avenir, najważniejszego wyścigu w sezonie dla młodzieżowców. Na odcinku, który prowadził przez Alpy, a kończył się niezbyt stromym, ale za to bardzo długim, bo liczącym ponad 35 km podjazdem na Col de l'Iseran (aż 2759 m n.p.m.), 18-letni Polak uczestniczył w odjeździe dnia. Wygrał jego kolega z drużyny Bahrain-Victorious, Fin Kasper Borremans, a jako drugi na słynną przełącz dotarł inny z uciekinierów, Belg Jasper Schoofs (Soudal-Quick Step). Pozycję lidera utrzymał natomiast Włoch Mark Lorenzo Finn (Red Bull-BORA-hansgrohe), który był czwarty. Dzięki miejscu na podium Jackowiak awansował w klasyfikacji generalnej na siódme miejsce.
