Nie chcą grać z Widzewem
Łodzianie mieli problem z realizacją planu szkoleniowego na obozie w Austrii. Odwołano aż trzy planowane sparingi.
Osman Bukari będzie walczył o wysokie miejsce w hierarchii... rezerwowych. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Nie było meczu z New England Revolution, bo Amerykanie nie przyjechali do Europy. Słoweński zespół Grosuplje, z którym Widzew miał sprawdzać się w niedzielę, wymówił się brakami kadrowymi. Trener Aleksandar Vuković zadowolony był tylko z walkowera od austriackiego III-ligowca Mattersburger SV, bo zamiast miniturnieju można było zagrać pełny mecz z renomowanym Besiktasem, czwartym zespołem ligi tureckiej. Nie był to typowy sparing, w którym gra cała klubowa kadra, a próba w warunkach meczowych, tylko z czterema zmianami.
Widzew wygrał pewnie 2:0 po efektownych bramkach Emila Kornviga i Frana Alvareza, a skład na pierwszy mecz ligowy staje się coraz bardziej oczywisty. W jedenastce, która rozpoczęła ten mecz (Drągowski – Isaac, Wiśniewski, Visus, Cheng – Baena, Shehu, Kornvig, Alvarez – Świderski, Bergier) jest jeszcze miejsce tylko dla stopera Steve’a Kapuadi (jeszcze nie pojawił się w Polsce po mistrzostwach świata) i bocznego obrońcy Mario Garcii, który dołączył do ekipy w Austrii. Wszedł on właśnie do hiszpańskiej ekstraklasy z zespołem mistrza II ligi Racing Santander, w którym rozegrał w minionym sezonie 21 meczów, ale... dostał sygnał od trenera, że w tym sezonie nie widzi go w składzie. Trudno – jak nie La Liga, to nasza ekstraklasa…
Mario Garcia ma 22 lata. Na poziomie seniorskim grał w Hiszpanii tylko właśnie w Santander, którego jest wychowankiem, a w pierwszym zespole debiutował już trzy lata temu. Będzie to jego pierwszy kontrakt poza ojczyzną, ale nie będzie w Łodzi osamotniony, bo wspierał go w podjęciu decyzji Fran Alvarez, który dobrze zna już Widzew i Łódź.
W trzecim sparingu, który doszedł do skutku (wcześniej 4:0 ze Stalą Rzeszów i 0:0 z DAC Dunajska Streda) Widzew nie stracił gola. Z drużyną ze Stambułu, która buduje dopiero skład na ligę i występy w Lidze Europy, mógł wygrać wyżej, ale nieskuteczny był tym razem Sebastian Bergier.
Aleksandar Vuković martwił się przed pierwszym treningiem, czy będzie miał do dyspozycji 24 piłkarzy, bo tylu zamierzał zabrać na obóz. W Austrii uzbierało się ich aż 29 – rywalizacja o miejsce w składzie jest więc mordercza, a tacy zawodnicy, jak Fornalczyk, Żyro, Andreu czy Bukari muszą walczyć o pozycję pierwszych rezerwowych.
Próbą generalną przed startem ekstraklasy będzie już tylko planowany na najbliższą niedzielę mecz z Puszczą Niepołomice, poprzedzony oficjalną prezentacją zespołu.
Wojciech Filipiak
