Napastnik krytykowany
Jeśli na końcu będziemy na pierwszym miejscu, a ja nie strzelę gola, to nie będzie problemu – mówi Erik Prekop.
Słowacki napastnik (z lewej) w starciu z obrońcą Wisły Kraków, Maxence'm Maisonneuve. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
Drużyna Michala Gasparika w świetnym stylu zaczęła ligowe rozgrywki – wygrała wszystkie trzy mecze i jest jedyną, która nie straciła jeszcze punktu. W tabeli jest na drugim miejscu, ale Legia zagrała mecz więcej.
Bramka na przełamanie
Nie wszyscy górnicy są jednak chwaleni. Mocno obrywa się zwłaszcza nowemu napastnikowi, Erikowi Prekopowi. Do Zabrza trafił latem ze Slavii i miał zapewnić bramki, a tych na razie nie zdobywa. Łącznie – licząc wszystkie mecze w lidze i w europejskich pucharach – spędził na boisku już prawie 500 minut, a nie trafił do bramki, choć sytuacje ku temu miał. – Gdy napastnik strzela bramki, to jest najlepszy, a jeśli nie – to najgorszy. Tak jest wszędzie. Bardzo ważna dla pewności siebie jest pierwsza bramka. Jak trafisz, to kamień z serca spada i jest łatwiej. Dla mnie jednak najważniejsze, że wygrywamy w lidze – mówi Prekop.
Z Wisłą Kraków wszedł w końcówce. Wcześniej zaczynał w podstawowym składzie, a teraz szansę otrzymał Sondre Liseth. Norweg w drugiej połowie zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał zejść do szatni. Z AS Monaco w czwartek w play offie Ligi Konferencji Liseth też raczej zagra w podstawowym składzie. Teraz walka o miejsce z przodu jeszcze się zaostrzy, bo kilka dni temu Górnik pozyskał z włoskiego Sassuolo Janisa Antiste.
Mają swoją jakość
Na razie w Zabrzu wszyscy koncentrują się na czwartkowym spotkaniu z ośmiokrotnym mistrzem Francji. – Ma jakość, to wielki klub, ale zobaczymy. W lidze nam idzie, więc oby tak dalej. Na pewno szkoda niepowodzenia z Ferencvarosem, bo w przekroju dwóch meczów byliśmy lepsi, ale nie da się już nic zrobić. Los nas nie rozpieszcza, bo Fenerbahce, Ferencvaros, Monaco... drużyny jak z Champions League – mówi Prekop.
28-letni napastnik ze słowackiego Trenczyna ma już doświadczenia z gry w europejskich pucharach, choćby z zeszłego sezonu, który zaczynał w Baniku Ostrawa, a potem kontynuował w Slavii. Jak zagrać z bogatym i silnym zespołem z Księstwa, w którym jest wielu świetnych zawodników, z reprezentantem USA, Folarinem Balogunem, Anglikiem Erikiem Dierem czy Brazylijczykiem Vandersonem na czele?
– Trzeba zagrać tak, jak u siebie z Fenerbahce i z Ferencvarosem. Pokazaliśmy w tych meczach sporo jakości. W końcówcach tych spotkań zabrakło nam trochę szczęścia, żeby zdobyć kolejne bramki, bo okazje były. Mówią, że ja nie strzeliłem, że inni nie wykorzystali...ale my nie graliśmy z czwartą ligą, tylko z mocnymi europejskimi drużynami. Mam nadzieję, że stać nas na dobry występ, bo zespół pokazuje to w lidze, gdzie wygrywamy – zaznacza Erik Prekop.
Michał Zichlarz
BILANS ERIKA PREKOPA (mecze/gole)
|
2016/17 |
AS Trenczyn |
12/0 |
|
2017/18 |
Inter Bratysława |
23/8 |
|
2018/19 |
FC Petrżalka |
26/12 |
|
2019/20 |
FC Hradec Kralove |
25/6 |
|
2020/21 |
FC Hradec Kralove |
25/8 |
|
2021/22 |
FC Hradec Kralove |
25/0 |
|
2022/23 |
Bohemnians 1905 Praga |
24/5 |
|
2023/24 |
Bohemnians 1905 Praga |
31/8 |
|
2024/25 |
Banik Ostrawa |
32/8 |
|
2025 (jesień) |
Banik Ostrawa |
5/1 |
|
2025/26 |
Slavia Praga |
19/1 |
|
2026/27 |
Górnik Zabrze |
8/0 |
