Najwyższy cel
Polacy stają przed szansą na drugi triumf z rzędu w Lidze Narodów. Drogę do tego rozpoczynają od starcia z Ukrainą.
Biało-czerwoni do Chin polecieli po drugi triumf w Lidze Narodów. Fot. volleyballworld.com
W Ningbo – to miasto we wschodnich Chinach, jeden z największych portów świata – rozpoczyna się w środę turniej finałowy Ligi Narodów. Wystąpi w nim osiem drużyn, siedem najlepszych po rundzie grupowej: Japonia, Polska, USA, Włochy, Słowenia, Turcja i Ukraina oraz gospodarz Chiny. Skład zaskakujący, bo wśród uczestników brakuje mistrza olimpijskiego Francji, wicemistrza świata Bułgarii, czy od lat należącej do światowej elity Brazylii.
Druga próba
Biało-czerwoni w zasadniczej części rywalizacji z bilansem 10 zwycięstw i dwóch porażek zajęli drugie miejsce. Szczególnie dobry był w ich wykonaniu ostatni, teoretycznie najtrudniejszy turniej pierwszej fazy rozgrywek w Chicago. Odnieśli w nim komplet zwycięstw, pokonując światową elitę: Bułgarię 3:0, Brazylię 3:0, Francję 3:1 i USA 3:0. Zaprezentowali przy tym efektowną i stojącą na najwyższym poziomie siatkówkę, co od razu postawiło ich w roli głównych faworytów do zwycięstwa w Final Eight. W Ningbo bronią tytułu i jeśli tego dokonają, będą zaledwie drugą drużyną w historii, która wygrała tę imprezę dwa lata z rzędu. Wcześniej udało się to jedynie Rosji w dwóch pierwszych edycjach, w 2018 i 2019 roku.
Dodajmy, że nasi siatkarze w historii rozgrywek już raz bronili tytułu, w 2024 roku, jednak wówczas przegrali w półfinale w Łodzi z późniejszym triumfatorem Francją i finalnie zdobyli brązowy medal.
Przez Spałę do Azji
Do Ningbo trener Grbić zabiera najmocniejszy obecnie skład, z przyjmującymi Tomaszem Fornalem, Wilfredo Leonem i Kamilem Semeniukiem na czele. Do pełni sił wrócił już rozgrywający Jan Firlej, który od drugiego turnieju fazy zasadniczej w Gliwicach leczył uraz łydki. W Chinach zabraknie natomiast Jakuba Kochanowskiego. Czołowy polski środkowy wciąż wraca do zdrowia po kontuzji kolana.
Biało-czerwoni między turniejem w Chicago, a wylotem do Ningbo odbyli krótkie zgrupowanie w Spale. W podróż do Ningbo udali się w piątek. - W Spale mieliśmy trzy jednostki treningowe i dosyć szybko to minęło. Później spotkaliśmy się w piątek na lotnisku. Podróż dosyć długa, z przesiadką. Pierwszego dnia jednak odpoczęliśmy i na kolejnym treningu już było widać więcej świeżości. Oby w zdrowiu, ale czas pozostały do meczu na pewno dobrze spożytkujemy na treningach i przystąpimy do ćwierćfinału najlepiej przygotowani, jak możemy - powiedział Jan Firlej.
- Atmosfery wielkiego turnieju jeszcze nie czuć. Myślę, że fizycznie wyglądamy nieźle, siatkarsko cały czas staramy się dążyć do perfekcji, której na razie jeszcze nie ma, ale to dobrze. Wierzę w to, że na czwartek forma będzie optymalnie przygotowana - dodał rozgrywający.
Bez strachu
W ćwierćfinale Biało-czerwoni trafili na debiutującą w Final Eight Ukrainę. Będzie to drugie starcie obu ekip w bieżącej edycji Ligi Narodów. Wcześniej zmierzyły się w pierwszym turnieju fazy zasadniczej w chińskim Linyi i Ukraińcy sprawili Biało-czerwonym mnóstwo problemów, ulegając dopiero po tie-breaku, ale dwa pierwsze sety wygrali. - Pokora musi być cały czas z nami, bo każdy mecz układa się inaczej, a Ukraina to jest nieprzewidywalny rywal i jeżeli nie podejdziemy do tego spotkania odpowiednio zmotywowani, to... nie będzie łatwo. Cieszymy się z tego, co wykonaliśmy w Chicago, natomiast wiemy, że jeszcze niczego nie wygraliśmy - podkreślił rozgrywający Marcin Komenda.
Polacy są zdecydowanymi faworytami, ale Ukraińcy nie zamierzają się poddać bez walki. Zapowiadają twardą rywalizację. - Nie da się Polaków zaskoczyć, ale da się z nimi walczyć. Polska jest bardzo doświadczoną drużyną i nie wybacza błędów, więc musimy zagrać bardzo czysto. Jednocześnie nie możemy się bać podejmowania ryzyka w ważnych momentach – ocenił Ołeh Płotnicki, lider ekipy zza naszej wschodniej granicy w rozmowie z portalem sport.ua. - Mam tylko jedno oczekiwanie, żeby mecz był dobry dla obu drużyn i żeby wszyscy czerpali radość z gry. Polska jest teraz w bardzo dobrej formie, widać, że drużyna funkcjonuje jak sprawnie działający mechanizm – dodał.
Argentyńskie wspomnienia
Trenerem ukraińskiej drużyny jest Raul Lozano, który w latach 2005-08 prowadził reprezentację Polski. Argentyńczyk jest uważany za szkoleniowca, który rozpoczął budowę potęgi polskiej siatkówki, pod jego wodzą po latach bez sukcesów Biało-czerwoni zostali w 2006 roku wicemistrzami świata. - Będziemy musieli zagrać bardzo dobrze, z dużą pewnością siebie. Polska jest faworytem, podobnie jak Japonia, Słowenia i Włochy w pozostałych ćwierćfinałach. Ale w siatkówce wygrywa drużyna, która gra najlepiej, a nie ta z największymi sukcesami na koncie - podkreślił, Raul Lozano cytowany przez sport.ua.
(mic)
O CO GRAJĄ
Liga Narodów to komercyjne rozgrywki. W fazie grupowej każde zwycięstwo było warte 9500 dol. (ok. 36. tys. zł), a przegrana ekipa dostawała 4250 dol. (ok. 16 tys. zł). Udział w turnieju finałowym wyceniono na 40 tys. dol. (ok. 152 tys. zł). Zwycięzca zawodów zgarnie milion dolarów (ok. 3,8 mln zł).
1. miejsce - 1 mln dol. (ok. 3,8 mln zł)2. miejsce - 500 tys. dol. (ok. 1,9 mln zł)
3. miejsce - 300 tys. dol. (ok. 1,14 mln zł)
4. miejsce - 180 tys. dol. (ok. 684 tys. zł)
5. miejsce - 130 tys. dol. (ok. 494 tys. zł)
6. miejsce - 85 tys. dol. (ok. 323 tys. zł)
7. miejsce - 65 tys. dol. (ok. 247 tys. zł)
8. miejsce - 40 tys. dol. (ok. 152 tys. zł)
POLSKA (1. miejsce w rankingu FIVB)
Starty w Lidze Narodów - 7
Sukcesy w Lidze Narodów – mistrzostwo (2023, 2025), wicemistrzostwo (2021), brązowy medal (2019, 2022, 2024)
Trener - Nikola GRBIĆ (Serbia)
|
Nr. Imię i nazwisko |
Data ur. |
wzrost |
klub |
Rozgrywający
|
4. Marcin KOMENDA |
24.05.1996 |
198 |
Bogdanka LUK Lublin |
|
96. Jan FIRLEJ |
26.09.1996 |
188 |
PGE Projekt Warszawa |
Przyjmujący
|
9. Wilfredo LEON |
31.07.1993 |
201 |
Bogdanka LUK Lublin |
|
11. Aleksander ŚLIWKA |
24.05.1995 |
196 |
PGE Projekt Warszawa |
|
12. Artur SZALPUK |
20.03.1995 |
201 |
Asseco Resovia |
|
16. Kamil SEMENIUK |
16.07.1996 |
195 |
Sir Safety Conad Perugia/Włochy |
|
21. Tomasz FORNAL |
31.08.1997 |
200 |
Aluron CMC Warta Zawiercie |
Środkowi
|
7. Bartłomiej LEMAŃSKI |
19.03.1996 |
217 |
PGE Projekt Warszawa |
|
17. Jakub MAJCHRZAK |
13.05.2004 |
206 |
Indykpol AZS Olsztyn |
|
34. Szymon JAKUBISZAK |
13.02.1998 |
210 |
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle |
|
73. Jakub NOWAK |
11.06.2005 |
205 |
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa |
Atakujący
|
30. Bartłomiej BOŁĄDŹ |
28.09.1994 |
204 |
Aluron CMC Warta Zawiercie |
|
35. Kewin SASAK |
20.02.1997 |
208 |
Bogdanka LUK Lublin |
Libero
|
3. Jakub POPIWCZAK |
17.04.1996 |
180 |
Aluron CMC Warta Zawiercie |
|
18. Maksymilian GRANIECZNY |
7.07.2005 |
179 |
Ślepsk Malow Suwałki |
UKRAINA (11)
Starty w Lidze Narodów – 1Sukcesy w Lidze Narodów – 9. miejsce (2025)
Trener – Raul LOZANO (Argentyna)
TERMINARZ
Środa, 29 lipca
◼ NINGBO, 13.30: Japonia – Chiny
◼ NINGBO, 13.30: Polska – Ukraina
Sobota, 1 sierpnia
◼ NINGBO, 13.30: Japonia/Chiny – Włochy – USA
◼ NINGBO, 13.30: Finał
