Na Cyprze o marzenia

Przed piłkarkami Czarnych Antrans Sosnowiec drugi turniej eliminacji Champions League. Na początek Apollon Limassol.

Oby mistrzynie Polski w równie radosnym nastroju kończyły środowy mecz. Fot. KKS Czarni Antrans Sosnowiec

LIGA MISTRZYŃ

W pierwszym turnieju kwalifikacyjnym, który odbył się w Sosnowcu, Czarne rozgromiły gruziński WFC Nike Tbilisi 7:1, a w finale pewnie pokonały irlandzki Athlone WFC 3:1. W środę o 16.00 w Limassol podejmie je tamtejszy Apollon. Mistrzynie Cypru od lat dominują w tym kraju i regularnie występują w europejskich pucharach. Przez kwalifikacje Ligi Mistrzyń przebrnęły ostatnio w sezonie 2017/18, przegrywając w 1/16 finału dwumecz ze szwedzkim Linkoping 0:4.

Środowy pojedynek będzie drugim w historii starciem obu drużyn, ale pierwszym o stawkę. Pięć lat temu Czarne wygrały z Cypryjkami 3:0, lecz w meczu sparingowym. - Dziś taki wynik wzięlibyśmy w ciemno, jednak zdajemy sobie sprawę zarówno z wagi spotkania, jak i tego, co prezentuje nasz najbliższy rywal. Zespół wszedł bardzo dobrze w sezon, ale liczy się teraz to, co przed nami. Pierwszy w rozgrywkach krajowych mecz z SMS Łódź, a szczególnie jego pierwsza połowa, wymagał od nas pełnej koncentracji. Wygraliśmy 5:0, ale teraz myślami jesteśmy już tylko przy kolejnym starciu eliminacji Ligi Mistrzyń. Czeka nas bardzo trudne zadanie. Gramy z wymagającym przeciwnikiem i nie możemy sobie pozwolić na moment dekoncentracji. Jesteśmy gotowi na walkę zarówno z rywalem, jak i upałem. Nasz mecz odbędzie się o 17.00 czasu miejscowego, więc na pewno będzie bardzo ciepło - podkreśla Sebastian Stemplewski, trener Czarnych.

Jeśli Sosnowiczanki wyeliminują Apollon, w finale zmierzą się ze zwycięzcą spotkania Vllazni Shkoder (Albania) – Spartak Myjava (Słowacja). Tylko zwycięzca tego turnieju awansuje do trzeciej, a zarazem ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzyń. Na tym etapie rozgrywa się już tylko dwumecz. - Na razie myślimy o tym co na Cyprze, ale mamy świadomość, że ta pucharowa przygoda może jeszcze potrwać. Jeśli przegramy, to dobiegnie końca, ale w przypadku wygranej i ewentualnej porażki w finale, trafimy do rozgrywek o nazwie Europa Cup. Jestem jednak przekonany, że nasz zespół zrobi wszystko, aby ugrać na Cyprze jak najwięcej. Dziewczyny wiedzą, o co grają, mają marzenia i doskonale zdają sobie sprawę, że to dla nich szansa pokazania się w Europie – mówi Grzegorz Majewski, wiceprezes Czarnych.

Krzysztof Polaczkiewicz


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się