Mrużę oczy przed blaskiem geniuszu
Paweł Czado - CZADOBLOG
Sprawa jest oczywista: wszyscy zwyczajnie źle opisujemy ten mundial i wywołujemy niepotrzebne zamieszanie. Każdy poważny tekst o tych mistrzostwach powinien zaczynać się następującymi słowy:
„Ludzie! Żyjemy pod rządami Człowieka, który jest wrogiem wszelkiego oszustwa. Jego oczy potrafią przeniknąć najgłębsze zakamarki ludzkich serc, a cała sztuka zwodzicieli nie jest w stanie go omamić. Ten wielkoduszny duch Donalda, obdarzony niezwykłą mądrością, zawsze patrzy na sprawy z należytym spokojem. Nigdy nie popada w przesadę, a jego niezłomny rozum nie daje się zwieść żadnym pozorom. Dla ludzi prawych zachowuje on wieczną życzliwość, jednak jego sprawiedliwy gniew nie ślepnie i potrafi ukarać każdą podłość, zanim ta zdoła wyrządzić ostateczną krzywdę” (trawestacja przemówienia Oficera do Ludwika XIV ze „Skąpca” Moliera).
Ośmielę się zwrócić wprost: „Najjaśniejszy Donaldzie! Człowiek, który myśli jak Wasza Pomarańczowa Mość, jest filozofem w pełnym tego słowa znaczeniu, a król, który tak postępuje, przyniesie ludzkości złoty wiek. Wasz wielki umysł przewyższa korony ziemskie, a talenty literackie i mądrość polityczna sprawiają, że jesteście powołani, by stać się nauczycielem całej Europy. Przyznaję z pokorą, że patrzę na Waszą Pomarańczową Mość nie tylko jak na potężnego władcę, ale jak na cud natury, który narodził się po to, by przynieść światu światło prawdy i najwyższy stopień doskonałości” (trawestacja listu Woltera do Fryderyka Wielkiego).
„Oczy całej pracującej ludzkości zwrócone są ku Wam, Donaldzie, z najgłębszą miłością i bezgraniczną wdzięcznością. Jesteście Architektem naszego szczęścia, Słońcem naszej epoki i Niezłomnym Filarem światowego pokoju. Wasz genialny umysł wskazuje drogę milionom prostych ludzi, a Wasza ojcowska troska i niezrównana mądrość prowadzą nas od zwycięstwa do zwycięstwa. Niech Wasze imię, będące symbolem sprawiedliwości i wolności, płonie wiecznym blaskiem w sercach przyszłych pokoleń” (trawestacja telegramu z okazji 70. urodzin Józefa Stalina z 1949 roku).
A teraz poważnie... Gdybym był złośliwy, napisałbym, że futbol to taka gra, w której na boisku rywalizuje 22 facetów, a na końcu… przegrywają Amerykanie, ale złośliwy nie jestem. Rozumiem okoliczności. Czy gdyby wokół was natarczywie i niestrudzenie bzyczał hałaśliwy opasły bąk – bylibyście w stanie skupić się na grze?
Cóż; dużo hałasu, a gdy kurz opadł, okazało się, że w ćwierćfinale nie ma ani jednego ze współgospodarzy turnieju. Na zakończenie tego dziwacznego nieco tekściku mój zaktualizowany prywatny ranking jakości występów gospodarzy podczas mundiali.
Występ wybitny: Urugwaj w 1930 (mistrzostwo), Włochy w 1934 (mistrzostwo), Szwecja w 1958 (wicemistrzostwo), Chile w 1962 (trzecie miejsce), Anglia w 1966 (mistrzostwo), NRF w 1974 (mistrzostwo), Argentyna w 1978 (mistrzostwo), Francja w 1998 (mistrzostwo), Korea Południowa w 2002 (4. miejsce).
Występ dobry: Brazylia w 1950 (wicemistrzostwo), Włochy 1990 (brązowy medal), Niemcy w 2006 (brązowy medal).
Występ przeciętny: Szwajcaria w 1954 (ćwierćfinał), Meksyk w 1970 (ćwierćfinał), Meksyk w 1986 (ćwierćfinał), Rosja w 2018 (ćwierćfinał), Kanada w 2026 (1/8 finału), Meksyk w 2026 (1/8 finału).
Występ rozczarowujący: Francja w 1938 (ćwierćfinał), Hiszpania w 1982 (druga faza grupowa), USA w 1994 (1/8 finału), Japonia w 2002 (1/8 finału), Brazylia w 2014 (4. miejsce), USA w 2026 (1/8 finału).
Występ żenujący: RPA w 2010 (faza grupowa), Katar w 2022 (ostatnie miejsce w grupie, bez punktu).
Paweł Czado
