Moc z Biało-czerwonymi

Pokaz siły Polaków. Potrzebowali zaledwie 77 minut, by rozbić wicemistrza świata, Bułgarię.

LIGA NARODÓW MĘŻCZYZN

Biało-czerwoni po dwóch turniejach eliminacyjnych z bilansem sześciu wygranych i dwóch porażek zajmowali trzecie miejsce w tabeli. Wysokie, ale wciąż nie byli pewni udziału w turnieju finałowym – awansuje do niego siedem czołowych ekip po rundzie kwalifikacyjnej oraz gospodarz Chiny – bo rywale mocno naciskają. Szansę kwalifikacji ma nawet 12. Francja, choć jej sytuacja jest bardzo trudna.

Trzeci turniej rozgrywany jest w Chicago. Polacy mierzą się w nim ze światową czołówką. Na początek czekała Bułgaria, wicemistrz świata z braćmi Simeonem i Aleksandarem Nikołowami na czele. Nasza drużyna do USA też pojechała w możliwym najsilniejszym składzie. Po raz pierwszy w sezonie w składzie na Ligę Narodów znaleźli się Tomasz Fornal oraz Kamil Semeniuk. W kadrze są też Wilfredo Leon, Bartłomiej Bołądź czy Aleksander Śliwka. Wszyscy są wicemistrzami olimpijskimi z Paryża z 2024 roku.

Zapowiadało się zatem pasjonujące widowisko. Kibice tymczasem mogli czuć się rozczarowani. Mecz był jednostronny. To był popis naszej drużyny. Polacy popełniali proste błędy – kłopoty z komunikacją, zepsute zagrywki – nie byli perfekcyjni, ale na tle Bułgarów wyglądali jak z innej planety. Mocną zagrywką odrzucili rywali od siatki, a Fornal, Leon i Bołądź bezkarnie atakowali. Kapitalną partię rozgrywał przede wszystkim Bartłomiej Lemański. Co ciekawe nasz środkowy w ofensywie nie błyszczał, bo skończył zaledwie dwa z czterech ataków. Za to szalał w bloku i polu serwisowym. Okazał się killerem. Zaserwował aż pięć asów. To on dał sygnał do podkręcenia tempa, gdy przy wyniku 9:7 dwukrotnie zapunktował zagrywką. Miał też sposób na atakujących rywali, czterokrotnie ich zatrzymując.

Bułgarzy wydawali się być całkowicie zaskoczeni dobrą postawą naszego zespołu. Byli stłamszeni. Hurtowo popełniali błędy. „Oddali” Polakom aż 27 punktów, czyli całego seta z nawiązką! Nawet Aleksandar Nikołow, a to przecież gracz wielki, jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy na świecie, nie potrafił się wyzwolić z żelaznego uścisku Polaków. Szarpał, kilka razy zaprezentował swój potencjał, ale grał chaotycznie i nie ustrzegł się błędów. Jego koledzy, bez wsparcia lidera, szybko się poddawali. Nikola Grbić trener naszej ekipy, z zadowoleniem przyglądał się poczynaniom podopiecznych, w kilku sytuacjach uśmiechając się od ucha do ucha. Trudno się dziwić jego samopoczuciu, bo wicemistrzowie świata jedynie na początku setów nawiązywali walkę. W trzeciej odsłonie nawet prowadzili (7:4). Polacy błyskawicznie jednak zniwelowali straty i sami „odskoczyli”. Mecz zakończył efektownym blokiem Szymon Jakubiszak.

Kolejny mecz z Brazylią Biało-czerwoni zagrają w sobotę o 3.00 w nocy polskiego czasu.

(mic)

WYNIKI

Grupa 8 (Chicago/USA)

◼ Bułgaria – Polska 0:3 (19:25, 17:25, 17:25)

BUŁGARIA: S. Nikołow (3), Atanasow (4), Grozdanow (5), Asparuchow (7), A. Nikołow (8), I. Petkow (1), Kolew (libero) oraz Naczew 92), Weliczkow, Żelew (libero), Antow (1), Bardarow (5), Pałew. Trener Gianlorenzo BLENGINI.

POLSKA: Komenda (1), Leon (10), Jakubiszak (7), Bołądź (13), Fornal (10), Lemański (11), Popiwczak (libero) oraz Semeniuk (1), sasak (1), Bakaj. Trener Nikola GRBIĆ.

Sędziowali: Andrew Cameron (Kanada) i Michelle Prater (USA). Widzów 1972.

Przebieg meczu
I: 7:10, 11:15, 15:20, 19:25.
II:
8:10, 11:15, 15:20, 17:25.
III: 8:10, 10:15, 12:20, 17:25.
Bohater –
Bartłomiej LEMAŃSKI.

 

Grupa 7 (Belgrad/Serbia)

Niemcy – Słowenia 1:3 (17:25, 17:25, 25:23, 26:28)

Ukraina – Iran 3:1 (25:22, 25:21, 29:31, 25:19)

Grupa 9 (Osaka/Japonia)

Kanada – Argentyna 2:3 (26:24, 25:22, 23:25, 13:15, 17:19) 
Belgia – Kuba 0:3 (23:25, 19:25, 20;25) 
Japonia – Włochy 3:2 (24:26, 25:19, 25:20, 23:25, 15:12)


1. Japonia

9

9/0

22

27:13

2. POLSKA

9

7/2

20

26:14

3. Słowenia

9

7/2

17

23:16

4. USA

8

6/2

19

22:10

5. Ukraina

9

6/3

19

21:13

6. Włochy

9

5/4

17

21:17

7. Turcja

8

5/3

14

18:13

8. Bułgaria

9

5/4

14

18:18

9. Brazylia

8

5/3

13

17:15

10. Serbia

8

4/4

12

14:15

11. Niemcy

9

4/5

12

17:20

12. Francja

8

4/4

10

16:18

13. Argentyna

9

3/6

9

16:22

14. Belgia

9

3/6

9

14:22

15. Iran

9

2/7

9

14:22

16. Kanada

9

1/8

9

17:25

17. Kuba

9

1/8

5

6:27

18. Chiny

8

1/7

4

9:21

 Następne mecze 16.07.: USA – Chiny, Belgia – Włochy, Japonia – Kanada, Iran – Niemcy, Serbia – Ukraina, Chiny – Francja.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się