Mistrzostwa klasy średniej

Rozmowa z Dominikiem Przybylo, groundhopperem z Nowego Jorku

Jak z perspektywy doświadczonego kibica, który był na wszystkich mundialach w XXI wieku z wyjątkiem RPA w 2010, wygląda organizacja, poziom, zainteresowanie obecnymi mistrzostwami?

- I organizacja, i zainteresowanie na superpoziomie, a widzimy to po stadionach, gdzie na każdym meczu jest komplet widzów. Z meczu na mecz zainteresowanie wzrastało, bo dobrze szło reprezentacji USA. Minusem są ceny biletów - 400, 500, 600, 800 dolarów…

Artur Kurasiewicz, prezes Związku Polonijnych Klubów Piłkarskich w Ameryce i klubu Stal Mielec Nowy York, za bilet na mecz Norwegia - Senegal zapłacił 804 dolary, a do tego doszedł jeszcze parking przy MetLife Stadium w New Jersey za 225 dolarów.

- Olbrzymie, okropne sumy. Najgorsze jest to, że zwykłego piłkarskiego kibica nie stać na kupno wejściówek, więc i na oglądanie meczów. Okej, mnie może stać, ale nie mam zamiaru wydawać takich pieniędzy.

Akredytowany na mundial Marcin Cholewiński, który współpracuje z PAP, powiedział, że na tenisowy US Open we wrześniu bilety mają kosztować nie jak wcześniej 50 dolarów, a pięćset! Biorą przykład z FIFA World Cup…

- To fatalny trend, że chce się wyciągać od kibiców maksimum. Mieszkam w Nowym Jorku od 30 lat. Pamiętam, że bilety na US Open przez aplikację, jeszcze przed pandemią, były za 20-30 dolarów. Teraz, żeby pójść na tę wielkoszlemową imprezę, potrzeba kilkuset dolarów, tysiąc czy nawet więcej! Pamiętam MŚ w Rosji, gdzie wejściówki kosztowały po 100-150 dolarów, a często mniej. Na moich pierwszych mistrzostwach świata ,w Korei w 2002 roku, za bilety na mecze Polaków płaciłem po 60 dolarów. Za trzy mecze naszej reprezentacji zapłaciliśmy 180 dolarów. Teraz to nawet na parking nie wystarczy…

Dominik Przybylo (z prawej) ze swoimi przyjaciółmi, Amerykaninem Terrence'em, z którym jeździ po świecie na mecze, i jego żoną, Kolumbijką Lilianą. Fot. Michał Zichlarz

Jednak stadiony w Stanach są wypełnione. Zna pan amerykańskie realia i wie, jak się tutaj funkcjonuje, więc kim jest przeciętny fan soccera za Atlantykiem?

- Na tych mistrzostwach na stadionach zasiada klasa średnia i wyższa. Na mecz idą ci, których stać na wydanie pięciuset czy tysiąca dolarów. Dla nich to taki wydatek raz w życiu. To dla wielu pierwsze mistrzostwa świata, chcą w tym uczestniczyć, poczuć atmosferę, być w środku. Na kolejnych mistrzostwach, w Hiszpanii, Portugalii i Maroku za cztery lata, już ich nie będzie, a ja z moimi przyjaciółmi pojadę.  

Nie jest już chyba tak, jak pierwszym amerykańskim mundialu w 1994 roku, kiedy trzeba było tłumaczyć, co to jest spalony czy rzut rożny?

- Nie ma już tego. Teraz jest superciąg na piłkę! Piłka staje się głównym sportem w tym kraju i to nie z powodu mistrzostw, bo tak już było wcześniej. Przeciętny kibic sportu w tym kraju ma pojęcie o piłce. Wystarczy pójść do baru na Brooklynie czy Manhattanie, żeby zobaczyć ligę angielską w sobotę czy niedzielę rano. Kibiców jest mnóstwo, jest wielkie zainteresowanie, każdy  kogoś wspiera. Fan, który był 20 czy 30 lat temu, już nie istnieje; to się diametralnie zmieniło. Młoda generacja zna się na piłce.

Jesteśmy w lokalu „Pig Beach” na Queens - to jedno z pana ulubionych piłkarskich miejsce w Nowym Jorku?

- Niekoniecznie. To bardziej taki mainstreamowy lokal, a przychodzę, bo mam tutaj wielu znajomych, a poza tym mieszka tutaj wielu Latynosów, dzięki temu jest gorąca atmosfera. Są Meksykanie, Brazylijczycy, a jak gra Kolumbia, to jest masakra! Coś niesamowitego! Mieszkam na zachodnim Manhattanie i tam są miejsca, gdzie fajnie w grupie można pokibicować. Przez sześć godzin różnicy między Ameryką a Europą wchodzisz do pubu o 7.00, a tam pełno ludzi, nawet 400 osób, i wszyscy czekają na mecz! Świetna sprawa. 

Nie ma na mundialu Biało-czerwonych, więc komu kibicuje Polak w Nowym Jorku?

- Kurczę, nie wiem... Chyba Latynosom. Nie ma już Meksyku, ale gra jeszcze Kolumbia, więc może jej...

Rozmawiał w Nowym Jorku Michał Zichlarz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się