Mbappe zbierał siły na mundial
Rozmowa z Joachimem Marxem, od 1975 roku mieszkającym we Francji mistrzem olimpijskim, dwukrotnym mistrzem Polski z Ruchem
Paryż tuż przed rozpoczęciem ćwierćffinału. Niektórzy chłopcy nie mogli się doczekać... Fot. PAP/EPA
Francja okazała się w tym meczu prawdziwym potworem, Maroko nie miało do niej startu! Czy przebieg meczu pana zaskoczył? Francja natychmiast zaatakowała, gniotła, dominowała przez cały mecz z silnym przecież rywalem, od razu mogła zdobyć gola...
– Na pewno nie zaskoczył, choć... bardzo długo miałem wrażenie, że było to spotkanie towarzyskie (uśmiech). Naprawdę! Momentami czułem się, jakby.... rezerwy grały (uśmiech). Dlaczego tak uważam? Początkowo z obu stron nie widziałem takiej zaciętości jak wcześniej. Było spokojnie, momentami za spokojnie! Może powiedzieli im, żeby nie robili sobie krzywdy? Może wynikało to z faktu, że przecież piłkarze obu drużyn doskonale się znają? W każdym razie w pierwszej połowie obie drużyny bardzo się, można powiedzieć, szanowały.
Gol Mbappe nieziemski, n'est-ce pas?* Upadł, można powiedzieć, bo najpierw nie strzelił karnego, ale potem efektownie wstał, bo wyprowadził Francję na prowadzenie.
– Był z pewnością jednym z lepszych piłkarzy na boisku. Przez cały poprzedni sezon w Realu Madryt specjalnie się nie wykazał. Można powiedzieć, że zbierał siły na mundial i w jego trakcie jest naprawdę dobry.
Kto tym razem z czwórki francuskich muszkieterów – Mbappe, Dembele, Olise, Dour – podobał się panu najbardziej?
– Chyba jednak Mbappe. Wziął na siebie odpowiedzialność. Olise, który wcześniej spisywał się świetnie, tym razem mnie zawiódł.
Atakujący lewą stroną Mbappe grał na dobrego kumpla z PSG, świetnego prawego obrońcę Achrafa Hakimiego.
– To nie był też ten Hakimi, co wcześniej. Tylko Diop był w defensywie rzeczywiście agresywny, w pewnym momencie ostro potraktował Mbappe, coś mu powiedział. Ale ogólnie Maroko jakby nie było Marokiem, pamiętając oczywiście wcześniejsze mecze.
Bohaterem Marokańczyków, do czasu oczywiście, był ich bramkarz. Przy karnym to Mbappe źle strzelił, czy raczej Bounou świetnie złapał?
– Bounou spisał się w tej sytuacji bez zarzutu, ale i Mbappe tego karnego źle jednak po prostu wykonał. Zdarza się... Wiedziałem jednak, że obrona karnych to silna strona Bounou. Dziś gra na co dzień w Arabii Saudyjskiej, ale wcześniej oglądałem go w La Liga (w Realu Saragossa, Gironie i Sevilli – przyp. aut.) stąd wiem, że potrafi to robić. Dlatego wcale nie czekałem na tego karnego ze spokojem, nie mając pewności, że Mbappe go wykorzysta.
W środku pola Marokańczycy mieli utalentowanego 18-latka Ayyouba Bouaddiego, który wcześniej kapitanował we francuskiej młodzieżówce, ale wybrał ostatecznie grę dla kraju rodziców. W tym meczu kilka razy dał się ograć, no i zszedł po godzinie. Francja jest bez litości?
– Cóż, gra przeciw niej zawsze jest poważnym testem. Wielu nie daje rady.
Francja może być uznana za głównego kandydata do mistrzostwa świata?
– Jednym z kandydatów na pewno. Nie powiem jednak, że głównym. Stawka jest wyrównana, przed nami właściwie same ekscytujące mecze. Myślę, że daleko może zajść Norwegia. Wracając do tego spotkania – mam nadzieję, że nie będzie żadnych zamieszek. Będę śledził, jak będzie wyglądał teraz Paryż.
Rozmawiał Paweł Czado
_________________________________________* nieprawdaż – słówko często używane przez Francuzów
NAJLEPSI STRZELCY W HISTORII MŚ
|
1. Lionel Messi (Argentyna, 2006-2026) |
21 bramek |
|
2. Kylian Mbappe (Francja, 2018-2026) |
20 |
|
3. Miroslav Klose (Niemcy, 2002-2014) |
16 |
|
4. Ronaldo (Brazylia, 1998-2006) |
15 |
|
5. Gerd Mueller (Niemcy, 1970-1974) |
14 |
|
. Harry Kane (Anglia, 2018-2026) |
14 |
|
7. Just Fontaine (Francja, 1958) |
13 |
|
8. Pele (Brazylia, 1958-1970) |
12 |
