Mamy wiele do zrobienia
Rozmowa z Emilią Galińską, która po trzech latach wojaży ponownie będzie występować z Zagłębiu Lubin
Emilia Galińska podkreśla, że na Dolnym Śląsku czuje się jak w domu. Fot. Paweł Andrachiewicz / Press Focus
Po trzech latach wraca pani do Lubina. Jakie towarzyszyły pani emocje, gdy pojawiła się propozycja ponownego założenia pomarańczowej koszulki?
- Do momentu, kiedy otrzymałam ofertę z Zagłębia, długo zastanawiałam się, co powinnam zrobić i gdzie chcę grać. Pojawiały się myśli o pozostaniu za granicą, ale również o powrocie do Polski. Kiedy jednak rozpoczęły się rozmowy kontraktowe z prezesem klubu, Witoldem Kuleszą, długo się nie zastanawiałam. Poczułam, że to jest miejsce, w którym chcę być. Zagłębie to klub, w którym czułam się bardzo dobrze, i do którego zawsze miałam ogromny sentyment.
W Lubinie przeżyła pani piękne cztery lata, zdobywając trzy mistrzostwa i trzy Puchary Polski. Ma pani poczucie, że zostało jeszcze coś do zrobienia?
- Osiągnęłyśmy z koleżankami wiele sukcesów, którym towarzyszyły ogromne emocje. Czułam się świetnie w drużynie i w mieście. Najbardziej pamiętam ostatni sezon, kiedy zdobyłyśmy potrójną koronę, bo do tytułu mistrzowskiego i Pucharu Polski dołożyłyśmy Superpuchar Polski. Był on dla mnie szczególny i emocjonujący, ponieważ wiedziałam, że po nim odchodzę z klubu. A wracając do pytania - zawsze z zawodniczki i z zespołu można wyciągnąć więcej, a my mamy coś do zrobienia szczególnie w Lidze Europy. To cel, na którym - poza rywalizacją w Orlen Superlidze - planujemy się skupić. Chciałabym, aby Zagłębie dominowało nie tylko w kraju, ale również walczyło jak równy z równym z najlepszymi klubami na europejskich arenach.
Powrót do Lubina daje dodatkową motywację, czy raczej wiąże się z większą presją?
- W sporcie presja jest nieodłącznym elementem, ale staram się przekładać ją przede wszystkim na dodatkową energię do działania. Poza tym wracam do znajomych twarzy, wracam tam, gdzie czekają na mnie dobrzy ludzie i dużo uśmiechu, a to jest dla mnie bardzo ważne.
Występowała pani w Niemczech i Rumunii. Czego nauczyły panią występy za granicą lub może jak zmieniła się pani w tym okresie?
- Sportowo był on dla mnie bardzo wartościowy, ponieważ trenowałam i rywalizowałam z najlepszymi zawodniczkami Europy i świata. Poza tym bardzo rozwinęłam się mentalnie. Zdobyłam nowe doświadczenia, nauczyłam się wykorzystywać swoje możliwości. Lepiej poznałam siebie, wiem, czego potrzebuję, aby osiągać najwyższy poziom. Naturalnie nie zawsze było łatwo, ale właśnie trudne momenty najbardziej kształtują charakter. Pomagają ustalić swoje priorytety. Zrozumiałam również, jak ważne są relacje na linii drużyna - środowisko, w którym się funkcjonuje i to, jakimi ludźmi się otaczam. Kocham piłkę ręczną i nadal chcę czerpać z radość, a nie skupiać się jedynie na przetrwaniu.
Czego kibice mogą się dziś po pani spodziewać?
- Przez te trzy ostatnie lata obserwowałam Zagłębie i z dużym szacunkiem patrzyłam na stabilność klubu. Cały czas się rozwijał, zdobywał kolejne trofea, stale szedł do przodu i nie miał zamiaru się zatrzymywać. Nie chciałabym wyprzedzać faktów, jednak zapewniam, że zamierzam dać drużynie wszystko, co mam najlepsze, zarówno pod względem sportowym, jak i prywatnym. Powrót do Zagłębia jest dla mnie jak powrót do domu. To daje mi poczucie spokoju i ogromną radość przed tym, co mnie czeka.
Zbigniew Cieńciała
„Ema” wróciła!
Emilia Galińska ponownie została zawodniczką Zagłębia Lubin. 33-letnia rozgrywająca wróciła do zespołu, z którym trzykrotnie sięgnęła po mistrzostwo oraz Puchar Polski.
Sportową drogę „Ema” rozpoczęła w rodzinnym Łukowie, reprezentując barwy SPR Łukovia. W 2008 roku trafiła do SMS Gliwice, z którą triumfowała w rozgrywkach I ligi, wywalczając awans do Superligi. W latach 2011–13 występowała w KPR Jelenia Góra, skąd przeniosła się do Vistalu Gdynia. Po trzech sezonach spędzonych na Pomorzu, okraszonych srebrnym i dwoma brązowymi medalami, zdecydowała się na wyjazd za granicę. Przez kolejne lata reprezentowała klubu niemieckie: Neckarsulmer Sport-Union, Borussię Dortmund oraz SV Union Halle-Neustadt. W 2019 roku po raz pierwszy zasiliła szeregi Zagłębia Lubin, by po czterech udanych sezonach ponownie wyjechać za granicę. Najpierw reprezentowała rumuński CS Magura Cisnadie, a następnie CS Minaur Baia Mare, z którym Zagłębie rywalizowało w fazie grupowej EHF European League sezonu 2021/22. Ma za sobą 44 mecze i 43 bramki w reprezentacji, z którą dwukrotnie (2016, 2022) wystąpiła na mistrzostwach Europy.
(ZC)
