Maja zmiażdżona
Siła i serwis były po stronie Taylor Townsend, która już na pierwszej rundzie zakończyła marzenia Mai Chwalińskiej w jej debiucie w Nowym Jorku. Awansował za to Hubert Hurkacz.
Trudno było Mai Chwalińskiej nadążyć za piłkami z dużą siłą uderzanymi przez Taylor Townsend... Fot. Eyepix/SIPA USA/PressFocus
US OPEN
Sensacyjna finalistka na mączce Rolanda Garrosa przeżywa trudne chwile w rywalizacji na kortach twardych wśród światowej czołówki. W czerwcu Maja Chwalińska odpadła w 1. rundzie na trawie Wimbledonu, choć pechowo, bo kontuzjując kostkę. W poniedziałek przegrała już zdecydowanie swój premierowy mecz kolejnej wielkoszlemowej imprezy, w Nowym Jorku, gdzie wcześniej trzykrotnie (2022, 2024, 2025) bez powodzenia próbowała dostać się z kwalifikacji. Polka była rozstawiona z numerem 20., ale z doświadczoną Taylor Townsend ugrała w sumie tylko pięć gemów i przegrała 2:6, 3:6.
Nadzieja zgasła szybko
W starciu z notowaną na 96. miejscu w singlowym rankingu – ale drugą na świecie w zestawieniu deblistek - potężną Amerykanką tenisistka z Bielska-Białej tylko momentami była w stanie zademonstrować swoje atuty, które robią „robotę” na wolnej cegle: slajs, skrót, zmianę rytmu. Przy świetnym serwisie Townsend (m.in. 6 asów) i jej sile z głębi kortu, Chwalińska nie miała wiele do powiedzenia, momentami będąc wręcz miażdżoną. Polka wygrała pierwszego gema przy własnym podaniu, ale potem nie była w stanie utrzymać serwisu – dała się dwukrotnie przełamać i po pół godzinie przegrała pierwszą partię.
Zaraz na otwarcie drugiego seta Amerykanka ponownie przełamała Chwalińską, ale Polka szybko zrewanżowała się rywalce. Co z tego jednak, skoro w trzecim gemie przy serwisie naszej tenisistki znów lepsza była agresywnie grająca Townsend, która – jak rasowa deblistka – imponowała grą przy siatce: zdobyła aż 26 punktów w 36 takich akcjach. W siódmym gemie Maja obroniła aż 5 break pointów, było 3:4 i na chwilę pojawiła się nadzieja, że jeszcze w tym spotkaniu nie wszystko stracone. Ale szybko zgasła, bo ostatnie dwa gemy to pełna dominacja Amerykanki, która wygrała 8 kolejnych akcji i po godzinie i 19 minutach zamknęła spotkanie.
Chwalińska nie opuszcza jeszcze Wielkiego Jabłka – zagra w turnieju deblowym u boku Magdy Linette.
O polski mecz
W nocy polskiego czasu premierowe spotkanie miała rozegrać Iga Świątek – mistrzyni z 2022 roku, rozstawiona w tegorocznej edycji z „ósemką”, mierzyła się z Chinką Xiyu Wang, 80. w rankingu.
Pewnie do 2. rundy awansowała Aryna Sabalenka, która w Nowym Jorku gra o trzeci tytuł z rzędu i utrzymanie pozycji numer 1 na świecie – Białorusinka pokonała w dwóch setach Kolumbijkę Camilę Osorio.
We wtorek na korty Flushing Meadow wyjdą dwie kolejne Polki – Magdalena Fręch (41. WTA) i Magda Linette (82.). Łodzianka zagra z 14. na świecie Ivą Jovic i jej sukces byłby niespodzianką. Więcej szczęścia w losowaniu miała Linette. Poznanianka trafiła na Brytyjkę Francescę Jones (104.), która przebiła się przez trzystopniowe kwalifikacje. Gdyby obu naszym tenisistkom udało się wygrać, w 2. rundzie staną naprzeciw siebie!
Zdążył przed deszczem
W rywalizacji mężczyzn udany początek zanotował Hubert Hurkacz (47. ATP). Wrocławianin zdążył zakończyć mecz przed nadciągającym deszczem i w czterech setach pokonał 34-letniego Bośniaka Damira Dzumhura (104.). Wrocławianin po raz siódmy w karierze awansował do 2. rundy US Open – może w tym roku przełamie nowojorski kompleks i zajdzie dalej...
Udany powrót na korty po czterech miesiącach zanotował Carlos Alcaraz. Broniący tytułu Hiszpan, który od połowy kwietnia leczył nadgarstek, pokonał Romana Safiullina bez straty seta.
W poniedziałek wyjaśniło się, że rywalem Kamila Majchrzaka w 2. rundzie będzie rozstawiony z nr 22 Valentin Vacherot. Reprezentant Monaco pokonał Amerykanina Aleksandara Kovacevica (84. ATP) 6:2, 6:3, 7:5. Piotrkowianin (72.) w niedzielę w świetnym stylu w godzinę i 40 minut rozprawił się z Serbem Hamadem Medjedoviciem (79.) 6:3, 6:3, 6:3.
(ToM)
WYNIKI
Kobiety
Townsend (USA) – Chwalińska (Polska, 20) 6:2, 6:3, Sabalenka (bez przynależności – bp, 1) – Osorio (Kolumbia) 6:2, 6:4, Muchova (Czechy, 7) – Kraus (Austria) 6:3, 6:0, Anisimova (USA, 10) – Krueger (USA) 6:1, 6:3, Sznajder (bp, 15) – Snigur (Ukraina) 6:0, 6:4, Kalinska (bp, 21) – Blinkowa (bp) 6:4, 6:3, Bouzkova (Czechy, 25) – Jacquemot (Francja) 6:2, 6:2, Navarro (USA, 26) – Boisson (Francja) 7:6 (8-6), 6:7 (1-7), 6:3, Preston (Australia) - Parks (USA) 6:3, 6:3, Pliskova (Czechy) - Vandewinkel (Belgia) 2:6, 7:5, 6:3, Aleksandrowa (bp, 18) - Kessler (USA) 6:2, 6:2, Switolina (Ukraina, 9) - Sierra (Argentyna) 6:1, 6:2, Boulter (W. Brytania) - Lee (USA) 6:4, 3:6, 6:0, Kenin (USA) – V. Williams (USA) 6:2, 7:6 (8-6), Bucsa (Hiszpania) – Bejlek (Czechy, 28) 7:5, 4:6, 6:1, Dart (W. Brytania) – Stearns (USA) 3:6, 6:3, 6:2, Sakatsume (Japonia) – Kalinina (Ukraina) 6:3, 6:3, Sawangkaew (Tajlandia) – Udvardy (Węgry) 6:4, 6:3, Tagger (Austria) – Korpatsch (Niemcy) 6:0, 7:6 (7-4), Zheng (Chiny) – Liutowa (bp) 4:6, 6:3, 6:1, Selechmietiewa (Hiszpania) – Ito (Japonia) 6:2, 6:4, Birrell (Australia) – Marcinko (Chorwacja) 3:6, 7:6 (7-4), 6:3, Timofiejewa (Uzbekistan) – Zidansek (Słowenia) 6:3, 7:5, Parry (Francja) – Golubic (Szwajcaria) 7:5, 6:4.
Mężczyźni
Hurkacz (Polska) – Dzumhur (Bośnia i Hercegowina) 6:4, 4:6, 6:1, 6:1, Alcaraz (Hiszpania, 3) – Safiullin (bp) 6:4, 6:4, 6:4, Navone (Argentyna) - Djoković (Serbia, 4) 7:6 (7-5), 5:7, 4:6, 6:2, 6:1, Tsitsipas (Grecja) – Fils (Francja, 10) 4:6, 7:6 (7-3), 6:1, 6:4, Bublik (Kazachstan, 15) - Wolf (USA) 6:4, 6:2, 3:6, 6:1, Nakashima (USA, 16) – Baez (Argentyna) 6:2, 6:1, 6:0, Vacherot (Monaco, 22) – Kovacevic (USA) 6:2, 6:3, 7:5, Rublow (bp, 23) – Virtanen (Finlandia) 6:7 (5-7), 6:7 (0-7), 6:0, 6:2, 7:6 (10-5), T. M. Etcheverry (Argentyna, 27) - Kopriva (Czechy) 6:3, 6:4, 6:0, Van Assche (Francja) - Norrie (W. Brytania, 29) 6:7 (6-8), 6:2, 6:2, 6:3, Samuel (W. Brytania) - Machac (Czechy) 6:2, 6:3, 6:2, Munar (Hiszpania) - Atmane (Frnacja) 6:7 (5-7), 3:6, 6:1, 7:6 (7-4), 7:5, Shapovalov (Kanada) - Kecmanović (Serbia) 6:4, 4:6, 6:4, 6:1, Faria (Portugalia) - Brooksby (USA) 6:3, 7:6 (7-4), 4:6, 1:6, 6:2, Mannarino (Francja) – Tirante (Argentyna) 4:6, 3:6, 6:3, 6:3, 6:3, Michelsen (USA) – Cina (Włochy) 6:4, 6:1, 6:0, Gorzny (USA) – Collignon (Belgia) 3:6, 6:3, 3:6, 6:3, 7:6 (11-9), Rodionow (Austria) – Mpetshi Perricard (Francja) 7:6 (7-2), 6:0, 7:6 (7-4), Sakamoto (Japonia) – Vukic (Australia) 6:4, 6:7 (5-7), 6:4, 3:6, 6:4.
