Maja z Igą na korcie

Magdalena Fręch jako pierwsza z Polek powinna zacząć rywalizację w „tysięczniku” w Toronto, ale w Kanadzie po słonecznej sobocie w niedzielę padało...

Iga Świątek w Kanadzie nigdy nie dotarła do finału, ale z taką elastycznością na treningu, to kto wie... Fot. Instagram.com/nbotoronto

Z opóźnieniem z powodu deszczu ruszył w niedzielę turniej WTA 1000 National Bank Open na kortach twardych w Toronto. W imprezie z pulą nagród 7,4 mln dolarów startują cztery polskie singlistki. Iga Świątek (8. WTA) jest rozstawiona z „siódemką”, Maja Chwalińska (22.) z numerem 17., a stawkę Biało-czerwonych uzupełniają Magdalena Fręch (48.) i Magda Linette (65.).

Jako pierwsza na kort w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu w Polsce miała wyjść Fręch, której rywalką w 1. rundzie jest Francuzka Leolia Jeanjean (117.), która wygrała spotkanie w jednostopniowych kwalifikacjach. W poniedziałek swój mecz zagrać z kolei powinna Magda Linette (65.) - z kanadyjską „dziką kartą” Carol Zhao (620.).

Sparowały i czekały

Świątek i debiutująca w imprezie rangi 1000 Chwalińska mają wolny los ze względu na rozstawienie i grę rozpoczną od drugiej rundy. W sobotę Iga z Mają wspólnie trenowały i czekają na rozstrzygnięcia swoich potencjalnych rywalek – o mecz z byłą liderką rankingu rywalizują Chinka Hinyu Wang (42.) z Czeszką Sarą Bejlek (38.), a o starcie z finalistką Rolanda Garrosa walczyły Australijka Talia Gibson (72.) z Włoszką Elisabettą Cocciaretto (71.) Mecz Świątek w 2. rundzie zaplanowany jest na wtorek w sesji dziennej – a więc zapewne późnym popołudniem naszego czasu.

O numer jeden

W Toronto stawką jest także pozycja liderki rankingu, choć Aryna Sabalenka jest w komfortowej sytuacji. Białorusinka nie musi oglądać się na wyniki innych - jeśli awansuje do czwartej rundy (1/8 finału), zachowa numer 1 po zakończeniu turnieju w Toronto, niezależnie od dalszego przebiegu zawodów. Jeśli natomiast tenisistka z Mińska odpadnie wcześniej niż w 4. rundzie, nową liderką może zostać Jelena Rybakina, ale tylko pod warunkiem, że reprezentantka Kazachstanu zdobędzie tytuł. Obie tenisistki znajdują się oczywiście po przeciwnych stronach turniejowej drabinki i na korcie mogą spotkać się dopiero w finale, a ten zostanie rozegrany nietypowo, bo w czwartek - 13 sierpnia.

(ToM)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się