Mają swój plan
Nie mamy nic do stracenia – mówi przed rewanżem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów trener górniczej jedenastki Michal Gasparik.
W Zabrzu jest wielka wiara w trenera Michala Gasparika. Fot. Burak Basturk/MEI/SIPA/PressFocus.pl
Przed tygodniem w Stambule Górnicy po walce przegrali 0:1. Bramkę w pierwszej połowie zdobył z wolnego Brazylijczyk Anderson Talisca. Kiedy na przedmeczowej konferencji zapytaliśmy trenera Michala Gasparika, kogo z trzech piłkarzy F. Bahce – jakby mógł – wziął do siebie, to wskazał właśnie na brazylijskiego napastnika, na grającego w środku pola Francuza Matteo Guendouzi oraz prawego obrońcę Nelsona Semedo.
- Gramy w domu, na naszym stadionie, przed naszymi kibicami. Wiadomo z jak silnym rywalem się mierzymy i to się nie zmienia. Nam pomogła ta pierwsza ligowa kolejka i wygrana ze Śląskiem. Wygraliśmy po trudnej walce, a to zawsze pomaga. W tym rewanżu, to musimy być jeszcze bardziej odważni. Mamy swój plan, żeby otworzyć ten mecz – mówi trener Górnika i od razu dodaje. - Grając z takim rywalem, to trudno się od razu otworzyć czy grać z tyłu 1 na 1, ale w trakcie meczu zobaczymy, jak się wszystko ułoży. Dla nas każdy wynik będzie dobry, jeżeli nie stracimy bramki. Potem wiadomo, będzie można być odważniejszym i zaryzykować wszystko. Nie będzie już nic do stracenia. Myślę, że czeka nas trudniejsze spotkanie niż na Fenerbahce, choć oni są groźni przede wszystkim w domu. My wiadomo, musimy zdobyć bramkę, żeby odrobić stratę – podkreśla trener Gasparik.
Zabrzanie trenowali we wtorek rano. Jak będzie wyglądał skład? Być może będzie zbliżony do tego, co było w drugiej połowie meczu z wrocławianami w sobotę, kiedy udało się zdobyć dwie bramki i wygrać 2:1. – Kluczem dla mnie jest to, że chłopcy muszą mieć w środę swój dzień i że wszyscy zagrają na najwyższym poziomie, a nie co drugi czy kilku – zaznacza szkoleniowiec zespołu z Zabrza.
Dodajmy, że trener Michal Gasparik dobrze zna się ze szkoleniowcem tureckiej drużyny, Ismailem Kartalem. Było to widać przed tygodniem na Chobani Stadium Fenerbahce. – Wcześniej dwa razy spotkaliśmy się, kiedy prowadziłem jeszcze Spartaka Trnava. Rozmawialiśmy w Stambule za pośrednictwem tłumacza, bo trener nie mówi po angielsku, ale chcę powiedzieć, co już też mówiłem, to trener, który daje spokój drużynie. Ma do dyspozycji bardzo mocny sztab szkoleniowy. O nas wiedzieli wszystko, a wiadomo też, jak trudno prowadzić takie gwiazdy, jakie on ma w swojej drużynie. Musi być dobrym menedżerem i pokazuje to w pracy na co dzień – mówi jak zwykle grzeczny i kulturalny trener 14-krotnego mistrza Polski.
W przypadku wygranej i awansu Górnik zagrałby w III rundzie eliminacji LM z austriackim Sturmem Graz. Jeśli się nie uda, to jest trzecia runda Ligi Europy i rywalizacja z wygranym z pary Ferencvaros – Twente. W pierwszym meczu Węgrzy wygrali na wyjeździe 2:1 (mecze w LE 6 i 13 sierpnia, pierwszy na wyjeździe). Na razie jednak w Zabrzu wszyscy koncentrują się na tym, żeby dalej pozostać w grze o Champions League!
Michał Zichlarz
Turecki zgrzyt
Wtorkowa, poranna konferencja prasowa przed meczem Górnik – Fenerbahce, w której uczestniczył trener Michal Gasparik i Erik Janża wzbudziła spore zainteresowanie, przede wszystkim sporo było telewizyjnych kamer. Wielu było też żurnalistów znad Bosforu, którzy byli bardzo mocno rozżaleni faktem, że nie było tłumacza tureckiego. – Siedzimy przez 10 minut i nic nie rozumiemy z pytań zadawanych przez naszych polskich kolegów. W meczu eliminacji Ligi Mistrzów powinien być tłumacz – skwitował wszystko w imieniu tureckich przedstawicieli Erhan Alveroglu z Fotospor.
II RUNDA ELIMINACJI LIGI MISTRZÓW
◼ Górnik Zabrze – Fenerbahce (pierwszy mecz 0:1), środa, 29 lipca,godz. 20.00Sędzia - Lothar D’Hondt (Belgia)
Relacja w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 i w serwisie Polsat Box Go.
