Lowry kończy karierę!
Kyle Lowry żegna się z parkietami NBA. Toronto Raptors zastrzegą numer siedem.
Kyle Lowry na jeden dzień zostanie zawodnikiem Toronto Raptors. Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
40-letni rozgrywający na parkietach NBA spędził 20 sezonów. Kyle Lowry podpisał symboliczny, jednodniowy kontrakt z Toronto Raptors, spełniając obietnicę, że przejdzie na emeryturę jako zawodnik tego klubu. Decyzję ogłoszono 7 lipca, co nawiązuje do numeru 7, z którym występował. Zespół zapowiedział już zastrzeżenie tego numeru, a jesienią planuje serię wydarzeń upamiętniających grę zawodnika.
Lowry spędził w Toronto 9 sezonów, stając się jednym z najważniejszych graczy w historii klubu i liderem drużyny, która w 2019 roku zdobyła mistrzostwo NBA. W barwach Raptors sześciokrotnie wybierany był do Meczu Gwiazd. W swojej karierze reprezentował również ekipy z Memphis, Houston, Miami oraz rodzinnej Filadelfii, gdzie rozegrał swój ostatni sezon. Na koncie ma także złoty medal olimpijski wywalczony z reprezentacją USA w 2016 roku.
W lidze zdobywał średnio 13.8 punktu oraz miał 6 asyst na mecz. Trafił 2209 rzutów za trzy punkty, co daje mu 14. miejsce w historii NBA. Lowry po zakończeniu kariery zawodniczej planuje skupić się na życiu rodzinnym, pracy w roli eksperta telewizyjnego dla platformy Prime Video oraz działalności biznesowej – wraz z żoną dołączył właśnie do grupy właścicielskiej kobiecego zespołu Toronto Tempo z ligi WNBA.
Hitowa wymiana w NBA, na mocy której Kawhi Leonard ma wrócić do Toronto Raptors, została tymczasowo wstrzymana. Powodem jest oficjalne śledztwo ligi dotyczące Los Angeles Clippers i tak zwanego skandalu wokół firmy Aspiration. Chodzi o zarzuty, że 35-letni skrzydłowy otrzymał 28 milionów dolarów z tytułu umowy sponsorskiej z bankrutującym przedsiębiorstwem powiązanym z właścicielem Clippers, Steve'em Ballmerem. NBA sprawdza, czy kontrakt nie służył do wypłacania zawodnikowi pieniędzy z pominięciem limitu wynagrodzeń (salary cap).
Zarówno Leonard, jak i klub z Los Angeles zaprzeczają tym doniesieniom. Choć transakcja utknęła w martwym punkcie, Shams Charania z ESPN informuje, że wszystkie strony wciąż spodziewają się jej finalizacji po zakończeniu dochodzenia. W oficjalnym oświadczeniu Toronto Raptors wyjaśniło, że zdecydowało się poczekać na werdykt ligi, aby nie przejmować ryzyka ewentualnych kar lub zawieszeń, które mogłyby bezpośrednio wpłynąć na dostępność Leonarda na parkiecie.
Aktualni mistrzowie NBA, New York Knicks, szukają wzmocnień pod koszem po tym, jak zespół opuścili Mitchell Robinson i Ariel Hukporti. Jednym z głównych kandydatów do uzupełnienia rotacji drużyny prowadzonej przez Mike'a Browna stał się Jonas Valanciūnas. Litewski środkowy został niedawno zwolniony z kontraktu przez Denver Nuggets, którzy szukali oszczędności w budżecie.
Dla Knicks to kolejna próba pozyskania doświadczonego środkowego, z którym rozmawiali już w przeszłości. Choć 34-letni koszykarz ma w planach powrót do Europy i uzgodnił już dwuletni kontrakt z Żalgirisem Kowno, w pierwszej kolejności chce sprawdzić swoje możliwości dalszej gry w Ameryce. Nowojorczycy badają obecnie jego dostępność.
(pp)
