Łoją ich równo

Korona znowu lepsza od Widzewa. To już tradycja!

Morgan Fassbender dwa razy trafił do siatki w Łodzi. Z lewej Jusuf Gazibegović. Fot. Marian Zubrzycki/PAP

Trudno by było znaleźć w historii rywalizacji drużyn ekstraklasy przypadek, by jeden zespół wygrał z innym sześć kolejnych meczów w następujących po sobie sezonach. Od 4 października 2024 roku Korona wygrywa z Widzewem w lidze i w Pucharze Polski już sześć do zera!

Miał rację trener Widzewa, który przed meczem powiedział, że Korona zasługuje na więcej punktów niż ma, ale na pewno nie spodziewał się, że zwiększy swój dorobek akurat teraz. Jego zespołowi starczyło sił i pomysłów tylko na 20 minut. Gospodarze mieli w tym okresie wyraźną przewagę, nie wypuszczali wręcz rywala z jego połowy i szybko zdobyli bramkę po tym, jak Steve Kapuadi wygrał po rzucie rożnym pojedynek dwóch stoperów z Constantinosem Sotiriou, i to nie walcząc o górną piłkę, tylko strzałem nogą.

Podczas nielicznych kontrataków Korony pokazał się Morgan Fassbender, ale jego próby były chaotyczne i nieskuteczne. Tymczasem to on znalazł się dwukrotnie we właściwym miejscu, ale sam by pewnie nic nie zdziałał bez dokładnych asyst Wiktora Długosza, kieleckiego specjalisty od dośrodkowań ze stojącej piłki. Wyrównanie dla Korony padło po rzucie rożnym, zwycięska bramka, po rzucie wolnym.

Po tym ciosie Widzew się rozsypał. „Spalił się” w meczu ze swoją poprzednią drużyną Mariusz Fornalczyk, Sebastian Bergier na próżno czekał na podanie na polu karnym, nie da się nic powiedzieć miłego Juljanowi Shehu z okazji jego setnego meczu w ekstraklasie, Emil Kornvig raczej psuł niż pomagał, przyczyniając się swoimi błędami do obu goli Korony, która wygrałaby wyżej, gdyby nie poprawna gra widzewskiej obrony i świetne w drugiej połowie interwencje Bartłomieja Drągowskiego.

Słabych punktów nie było natomiast w zespole Korony. Istotnym wzmocnieniem było pozyskanie nie tylko Fassbendera, ale także Patrika Hellebranda, Kamila Jakubczyka i przede wszystkim Mariusza Stępińskiego. Ten ostatni, od razu kapitan kieleckiej drużyny, grał na stadionie Widzewa po raz pierwszy od swojego wyjazdu z Łodzi do Norymbergi latem 2013 roku. Nie przestraszyły go obelgi kibiców (wybrał Koronę a nie Widzew po swoim powrocie z Cypru), widać było, że to on trzyma zespół swoim autorytetem. Gola nie strzelił, ale w efektowny sposób zapobiegł utracie bramki w 69 minucie przebijając głową nad poprzeczką piłkę, niechybnie zmierzającą do siatki po strzale Marcela Krajewskiego.

Wojciech Filipiak

 

GŁOS TRENERÓW

Jacek ZIELIŃSKI: - Będzie się na ten temat pisać prace doktorskie. W ciągu dwóch lat jako trener Korony wygrałem z Widzewem sześć razy. To jest dobry wynik, ale dla nas na Widzewie liga się nie kończy. Niech będzie, że mamy patent na zespół z Łodzi, ale ten mecz przeszedł już do historii i czekają nas kolejne.

Aleksandar VUKOVIĆ: - Za łatwo straciliśmy prowadzenie, co poskutkowało złymi momentami i nerwową grą. Na początku drugiej połowy stworzyliśmy jedną-dwie sytuacje, ale przez to, że się otworzyliśmy, Korona też miała swoje okazje bramkowe.   

 

Ocena meczu HHH

Widzew Łódź – Korona Kielce 1:2 (1:2)

1:0 – Kapuadi, 8 min (asysta Shehu), 1:1 – Fassbender, 22 min. (asysta Długosz), 1:2 – Fassbender, 26 min. (asysta Długosz).

WIDZEW: Drągowski 7 – Gazibegović 2 (44. Krajewski 4), Wiśniewski 6, Kapuadi 6, Garcia 3 (84. Paulinho Boia niesklas.) – Fornalczyk 2 (46. Baena 3), Shehu 4, Kornvig 3 (71. Akere niesklas.), Alvarez 4 (84. Selahi niesklas.) – Świderski 5, Bergier 4. Trener Aleksandar VUKOVIĆ. Rezerwowi: Ilić, Żyro, Visus, Krukowski.

KORONA: Dziekoński 6 – Długosz 7 (89. Barczak niesklas.), Rubezić 6, Sotiriou 6, Pięczek 6 – Davidović 5 (79. Zwoźny niesklas.), Remacle 4 (64. Nono 4), Hellebrand 6, Jakubczyk 6, Fassbender 7 (89. Mosór niesklas.) – Stępiński 6 (79.Bąk niesklas.). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mikielewicz, Mamla, Matuszewski, Minuczyc, Ciszek, Smolarczyk.

Sędziował Karol Arys (Szczecin) - 7. Sędzia VAR Łukasz Szczech (Kobyłka). Czas gry 96 min. (48+48). Widzów 16 683. Żółte kartki: Świderski (80, niesportowe zachowanie), Paulinho (90, faul) – Długosz (84, faul).

 

Mówią liczby

Widzew Korona

62 posiadanie piłki 38

10 strzały 14

3 celne 7

15 rzuty rożne 4

1 spalone 2

12 faule 19

2 żółte kartki 1


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się