Lider nie chce zwalniać
Trwa doskonała seria Odry Bytom Odrzański, która trzeci raz z rzędu wygrała 1:0.
Zbiorowe zdjęcie przed pierwszym gwizdkiem to znak firmowy Odry. Fot. FB/Odra Bytom Odrzański
Niezależnie od tego, czy beniaminek z Bytomia Odrzańskiego gra u siebie, czy na wyjeździe, zawsze schodzi z boiska jako zwycięzca. W środę w Legnicy zespół lidera tabeli znowu strzelił tylko jednego gola, ale to wystarczyło do podtrzymania serii i umocnienia się na szczycie. Radość była ogromna.
Podobnie było w Rybniku. Natchniony efektownym 4:1 z Zagłębiem Sosnowiec ROW znów zdobył 4 bramki, ale za ich zdobywanie zabrał się dopiero po przerwie. Stałe fragmenty gry staje się powoli „specjalnością zakładu”, na którego czele stoi doświadczony szkoleniowiec, Jacek Trzeciak. Poza tym rozszerza się wachlarz strzelców; trafianie do siatki to zadanie całego zespołu, a nie tylko Jakuba Kuczery.
Jeszcze w zeszłym sezonie Filip Żagiel bronił barw klubu z Goczałkowic, ale niedawno został zawodnikiem Sparty Katowice i wczoraj miał okazję stanąć naprzeciw byłych kolegów. W meczu dość długo utrzymywał się remis, bo swoje zrobili napastnicy - Rafał Wolsztyński i Nikolas Wróblewski - ale w 81 minucie obecność na boisku zaznaczył Żagiel, zapewniając Katowiczanom komplet punktów. Sparta powoli łapie rytm i poprawia pozycję w tabeli. Goczały natomiast wpadły w dołek i szorują po dnie.
Tylko „oczko” wyżej plasują się rezerwy Rakowa, którym nie udał się rewanż za czerwcowy baraż o awans do 3. ligi. Przed dwoma miesiącami zremisowały ze Stilonem Gorzów Wielkopolski, ale przegrały w rzutach karnych. Miały zostać w 4. lidze, lecz po wycofaniu Słowianina Wolibórz zaproszono ich do gry klasę wyżej. W środę Częstochowianie ponownie mieli okazję zmierzyć się ze Stilonem i nie wszyli na tym najlepiej. - Przegraliśmy 1:4, lecz suchy wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Wypracowaliśmy mnóstwo okazji, mogliśmy strzelić kilka goli, ale zawodziła nas skuteczność. Gorzowianie skupili się na defensywie i kontrach, które wykorzystali. Wyciągniemy wnioski i postaramy się szukać punktów w kolejnych spotkaniach - zapowiedział trener rezerw Rakowa, Michał Mizgała.
(mha)
