Lewandowski w środku zmian
Major League Soccer nie jest podobna do lig europejskich, chociaż zaraz taką ma być.
„Lewy” ma za sobą pierwsze treningi i może zaliczyć szybki debiut. Fot. Chicago Fire
Piłka nożna, a raczej soccer - jak nazywają ją Amerykanie - dynamicznie się rozwija i stała się trzecią ulubioną dyscypliną w tym kraju. Wyprzedziła baseball, ale do koszykówki i futbolu amerykańskiego wciąż jej sporo brakuje. Zainteresowanie piłką, przynajmniej w Chicago, ma jeszcze bardziej wzrosnąć po transferze Roberta Lewandowskiego.
Pora na zmianę!
W Major League Soccer gra 30 klubów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, które są podzielone na Konferencje - Wschodnią i Zachodnią. Rozgrywki odbywają się systemem wiosna / jesień. Po sezonie zasadniczym odbywa się faza play-off. Początek rozgrywek zazwyczaj planowany jest na końcówkę lutego, a mistrz wyłaniany jest w grudniu.
Władze ligi zapowiedziały jednak zmiany. MLS od sezonu 2027/28 planuje przejście na europejski kalendarz jesień-wiosna. Rozgrywki będą rozpoczynały się w połowie lipca i potrwają do maja następnego roku. Z kolei w grudniu i styczniu zaplanowano zimową przerwę. Ponadto władze zrezygnowały również z podziału na konferencje i powstanie jedna wspólna tabela. Przed startem nowych zasad rozegranie zostanie przejściowy tzw. Sprint Season. Będą to krótkie rozgrywki, które odbędą się od lutego do maja 2027 roku i mają przygotować kluby do nowego systemu. Takie radykalne zmiany podyktowane są chęcią dopasowania ligi do światowego rynku transferowego, przede wszystkim w Europie.
W lidze nie obowiązuje reguła awansu i spadku, więc żeby jakiś zespół mógł w niej zagrać, musi zostać zatwierdzony przez zarząd ligi i wnieść ogromną opłatę aktywacyjną (w 2025 roku San Diego zapłaciło aż 500 milionów dolarów).
Tuż za Messim
W lidze istnieje także limit wynagrodzeń, który obowiązuje wszystkie kluby. Z niego zwolnieni są tzw. Designated Player, których każdy zespół może mieć trzech. W Chicago Fire Robert Lewandowski będzie miał taki status, tuż obok swojego konkurenta w ataku, Hugo Cuypersa oraz Jonathana Bamby.
Polak będzie drugim najlepiej opłacanym zawodnikiem w MLS z wynagrodzeniem (plus premie) w okolicach 20 milionów dolarów rocznie. Niekwestionowanym liderem jest Lionel Messi, który w Interze Miami inkasuje pensję przekraczającą 28,3 mln dolarów. Trzecimi w tym zestawieniu będą Antoine Griezmann, którego w tym okienku pozyskało Orlando City, oraz Son Heung-min grający dla Los Angeles FC, którzy będą zarabiali powyżej 10 milionów USD.
Dotychczas najlepiej opłacanym Polakiem był Mateusz Bogusz (Houston Dynamo), zarabiający 2,5 miliona dolarów. Dokładne uposażenie Lewandowskiego i tak będzie jawne, ponieważ Związek Piłkarzy MLS publikuje listę zarobków piłkarzy dwa razy w roku.
Wielkie nadzieje
Chicago Fire tylko raz w swojej historii zdołało zwyciężyć w MLS (1998 r.), a w większości sezonów albo szybko odpadało w fazie play-off (ostatni raz etap ćwierćfinałów przekroczyło w 2009 roku!) albo się do nich… nie dostawało. Strażacy aktualnie zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Duża w tym zasługa wspomnianego Cuypersa, który strzelił 13 goli w 11 spotkaniach.
Przejście Roberta Lewandowskiego ma otworzyć jednak nowy rozdział w erze Strażaków. Duży transfer, który ma pomóc w… dużych sukcesach. Sprowadzenie Polaka to także potwierdzenie ambicji właściciela, miliardera Joe Mansueto, który zainwestował w bazę treningową (m.in. to miało przekonać Lewandowskiego), a także za własne pieniądze buduje stadion, który ma już nawet swojego sponsora! McDonald's Park zostanie otworzony w 2028 roku i pomieści około 22 tysięcy widzów.
Pierwszy mecz Lewandowski może zagrać już w piątek, kiedy o 2.30 czasu polskiego Chicago Fire zmierzy się z Vancouver Whitecaps (Thomas Muller). Starcie z Interem Miami Messiego zaplanowane jest na 23 lipca (1.30 czasu polskiego). Globalne prawa do transmisji rozgrywek MLS posiada Apple, które wykupiło je na wiele lat.
