Lekcja pokory
Zimny prysznic – „trójka" w ostatniej sekundzie zabrała wygraną naszej kadrze.
Polska z Bułgarią zagrała na... remis. Fot. PZKosz.pl
W Krakowie miał być łatwy mecz „na przetarcie" z przeciętnym rywalem. Bułgaria zajmuje odległe, 55. miejsce w rankingu FIBA, podczas gdy Polska jest 19. Tymczasem we wtorkowe wczesne popołudnie w hali AGH tej różnicy w ogóle nie było widać, tym bardziej że mecz był... zamknięty dla publiczności.
Biało-czerwoni zaczęli sparing od mocnego uderzenia i efektownego wsadu Dominika Olejniczaka, jednak kolejne minuty przyniosły sporo nerwowości i niewymuszonych strat. Trener Igor Milicić mocno rotował składem, szukając optymalnych ustawień i dając szansę wszystkim zawodnikom. Testowanie nowych wariantów sprawiło, że Polacy nie potrafili na dłużej zbudować bezpiecznej przewagi. Choć do przerwy prowadzili siedmioma punktami (52:45) – głównie za sprawą kapitalnej końcówki drugiej kwarty i rzutu za trzy punkty Mateusza Ponitki równo z syreną – to prawdziwe kłopoty miały dopiero nadejść. Trzecia odsłona w wykonaniu Polaków była wyjątkowo niemrawa. Przestój punktowy trwał prawie trzy minuty, co skrupulatnie wykorzystali rywale, wychodząc na pierwsze w tym meczu prowadzenie (53:52). Przed ostatnią kwartą Bułgarzy prowadzili 72:67. Powrót wyjściowej piątki dał sygnał do odrabiania strat – „trójki” Ponitki i Michała Sokołowskiego dały prowadzenie 80:73, ale finisz należał do rywali. Gdy wygrana wydawała się niezagrożona, na trzy sekundy przed końcem Umoja Gibson (naturalizowany gracz z USA) niesamowicie trafił z dystansu, ustalając wynik na 93:93 i dając naszej kadrze surową lekcję przed kolejnymi sparingami. W czwartek będzie wyjazdowe starcie w Sarajewie z Bośnią i Hercegowiną.
Polska: Ponitka 21, Balcerowski 16, Olejniczak 14, Piśla 13, Łączyński 9, Sokołowski 9, I. Milicić Jr 8, Zyskowski 3, Zapała, Z. Milicić.
Najwięcej dla Bułgarii: Gibson 18, Iwanow 16, Mładenow 15.
(pp)
