Lament nad FIFA? Bywało gorzej…
Zapiski (27) amerykańskie
Gianni Infantino nie jest na meczach mile witany... Fot. Dirk Waem/Belga/Sipa USA / Press Focus
1. Nie chcieli Afryki - Anglia 1966
Czarny Ląd w połowie lat 60. ubiegłego wieku dopiero co wychodził z kolonizacji. W eliminacjach do Pucharu Rimeta (tak nazywano wtedy turniej o mistrzostwo globu) rywalizować miało 15 afrykańskich reprezentacji. Zwycięzca miał się zmierzyć w walce o awans z triumfatorem w strefie Azji i Oceanii. Na takie rozwiązanie Czarny Kontynent się nie zgodził, bo chciał miejsca bezpośredniego. Eliminacje zostały zbojkotowane, a zagrożono też, że podobnie będzie przed kolejnymi mistrzostwami zaplanowanymi na 1970 rok w Meksyku. Ostatecznie na turniej do Anglii pojechała Korea Północna, która okazała się rewelacją, awansując do 1/4 finału. W Anglii na 16 reprezentacji 10 było z Europy, 5 z Ameryki, a ostatnią byłaa właśnie Korea Płn. Cztery lata później bezpośrednio na MŚ awansowało Maroko.
2. Odmówili grania - Niemcy Zachodnie 1974
W interkontynentalnym barażu o miejsce numer 16 na X MŚ w RFN miały zagrać ZSRR i Chile. Pierwszy mecz w Moskwie 26 września 1973 roku zakończył się bezbramkowym remisem, ale w tym czasie w Chile doszło do przewrotu. Komunistycznego (czy może socjalistycznego) prezydenta, Salvadora Allende (wspieranego przez ZSRR), zastąpił generał Augusto Pinochet (wspierany przez USA). Na stadionie w Santiago urządzono… więzienie. W tej sytuacji ZSRR odmówił grania. FIFA nakazała jednak rozegranie rewanżu. Do Santiago poleciał nawet znany sędzia Erich Linemayr z Austrii, który 21 listopada 1973 na Estadio Nacional - przy 15 tys. widzów - dał sygnał do rozpoczęcia meczu, który trwał… 30 sekund. Chilijczycy wbili piłkę do siatki i na tym się skończyło.
3. Spisek przeciwko Maradonie - Stany Zjednoczone 1994
Na pierwszym amerykańskim turnieju przed 32 laty Argentyńczycy, mistrzowie świata z 1986 i wicemistrzowie z 1990, znowu mieli znakomity zespół, z genialnym Diego Maradoną, ale nie tylko, bo byli też świetni napastnicy, jak Gabriel Batistuta czy Claudio Caniggia. W grupie D zaczęli od rozbicia Grecji 4:0, a następnie pokonali silną wtedy Nigerię 2:1. Potem nastąpił krach. Po meczu z Nigerią argentyński gwiazdor został wybrany do testu antydopingowego, który wykrył w jego organizmie efedrynę. W rezultacie FIFA wyrzuciła Maradonę z turnieju. Ten twierdził potem, że była to zemsta ówczesnego szefa FIFA, Brazylijczyka Joao Havelange'a za to, co stało się cztery lata wcześniej w finale z Niemcami, kiedy Boski Diego po porażce oskarżył piłkarskie władze o spisek i sprzyjanie Die Mannschaft.
4. Spakował się i wyjechał - RPA 2010
Pierwsze mistrzostwa świata na Czarnym Lądzie miały się odbyć nie w 2010 roku, a cztery lata wcześniej. Nie dopuścili do tego przedstawiciele… Oceanii i Sepp Blatter. Latem 2000 roku, kiedy ważyło się, kto zorganizuje mundial 2006, głosowało - takie były wtedy zasady - 24 członków Komitetu Wykonawczego FIFA. Przy równej ilości głosów decydowało stanowisko szefa FIFA, wtedy Szwajcara Blattera. Przedstawiciel Oceanii, Charles Dempsey, zobowiązany był oddać głos na RPA. Przed decydującą turą spakował się jednak i… opuścił hotel. W decydującej rozgrywce Niemcy pokonały RPA stosunkiem głosów 12:11, a prezydent Blatter nie musiał znaleźć się w kłopotliwej sytuacji…
Michał Zichlarz
