Krótsze urlopy siatkarzy?!
Reprezentacja Polski napotkała na kłopoty komunikacyjne i wraca do kraju w kilku grupach.
Wilfredo Leonowi oraz trenerowi Nikoli Grbiciowi pobyt w Chinach nieco się wydłużył. Fot. Suo Xianglu / Press Focus
LIGA NARODÓW MĘŻCZYZN
Podczas finałowego meczu z USA towarzyszyły nam ogromne emocje. Ostatecznie Biało-czerwoni zwyciężyli po tie-breaku i po raz trzeci wygrali te prestiżowe, komercyjne rozgrywki. Siatkarze mocno się ucieszyli, że szybko powrócą do kraju i dostaną tydzień wolnego przed kolejnym zgrupowaniem. Ich urlop chyba jednak zostanie skrócony, bowystąpiły perturbacje z połączeniami lotniczymi i w efekcie reprezentacja będzie wracała później i w grupach. Pierwsza część ekipy pojawi się w Polsce dopiero w środę rano i wówczas jest zapowiadana krótka konferencja prasowa z udziałem siatkarzy.
Służby prasowe siatkarskiej centrali co rusz rozsyłały mejle informacjami o komplikacjach w podróży. Biało-czerwoni lecieli z Ningbo do Pekinu, ale że ich lot się wydłużył, więc nie zdążyli na samolot z Pekinu do Warszawy i zmuszeni byli zostać na noc z wtorku na środę w stolicy Chin. Dalszą część podróży mieli odbyć w grupach – w tej pierwszej znaleźli się m.in. Tomasz Fornal i Kamil Semeniuk, a w ostatniej Wilfredo Leon i twórca tego sukcesu, trener Nikola Grbić, który – jak zwykle – zachowywał olimpijski spokój.
Po finale pewnie wszyscy się cieszyli, że przez tydzień będą mogli odpocząć od zgiełku, jaki im ostatnio towarzyszył. To mało, ale kalendarz sportowy jest tak skonstruowany, że przed Biało-czerwonymi mistrzostwa Europy w Bułgarii, Włoszech, Rumunii oraz Finlandii. Nasi siatkarze bronią tytułu i uchodzą za faworyta tej imprezy, której zwycięzca awansuje do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
Kadrowicze mieli na początku przyszłego tygodnia rozpocząć zgrupowanie w Zakopanem. W związku z opóźnieniem powrotu być może nastąpią jakieś drobne korekty, ale to wszystko powinno wyjaśnić się w środę. Pewne natomiast jest, że pod koniec sierpnia w krakowskiej TAURON Arenie rozegrany zostanie kolejny turniej im. Huberta Wagnera, gdzie Biało-czerwoni zagrają z wymagającymi przeciwnikami: Słowenią, USA i Francją. Tuż przed wylotem do Bułgarii na ME 5 września zmierzy się jeszcze towarzysko z Finlandią w Gdańsku.
Od 9 września reprezentację Polski czeka w fazie grupowej w Sofii pięć meczów: oprócz gospodarzy zagramy z Portugalią, Izraelem, Macedonią Płn. i Ukrainą. Jeżeli wszystko będzie układało po myśli naszych siatkarzy, wówczas w tym turnieju mieliby do rozegrania aż dziewięć potyczek. Spora dawka! Przypomnijmy, że nasi siatkarze w 2023 r. wygrali Ligę Narodów, a potem triumfowali w mistrzostwach Europy. Czy teraz to powtórzą?
(ws)
4,1
MILIONA dolarów – taką premię otrzymali Biało-czerwoni za tegoroczne występy w Lidze Narodów (eliminacje i turniej finałowy).
