Krótki film o zabijaniu (nadziei)

Canarinhos za burtą mundialu! Wyrzucił ich z niej płowowłosy łowca goli.

Nie tylko ten pojedynek Erling Haaland z Gabrielem Magalhaesem wygrał.... Fot. PAP/EPA

To był klasyczny przepis na kinowy hit: w ciągu pierwszego kwadransa publiczność albo miała zostać na bezdechu wciśnięta w fotele, albo z emocji podrywać się raz za razem z siedzisk. Alfred Hitchcock tę zasadę zawarł w jednym zdaniu: „Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”.

Statyści z ławki

Stale Solbakken ze światem kina niewiele ma wspólnego: ot, jedynie bardzo świeży dokument „Norges vei tilbake” (Norwegia, czarny koń), krótko przed mundialem wpuszczony na serwisy streamingowe, opisujący powrót Wikingów do wielkiej piłki. Jego vis-a-vis tymczasem zdarzało się grywać nie tylko samego siebie w filmach dokumentalnych. W 2008 roku włoski reżyser i scenarzysta zaangażował go do komedii „L'allenatore nel pallone 2” (Trener w piłce). Przesłanie wspomnianego mistrza kinowego suspensu z pewnością więc jemu akurat obce nie jest.

Scenariusz pisany przez VAR

No więc zafundowali podopieczni obu selekcjonerów wszystkim widzom i na trybunach i przed telewizorami kwadrans autentycznie hitchcockowski. Nie minęły cztery minuty, gdy – po uderzeniu Patricka Berga – piłka zatrzepotała w sieci brazylijskiej bramki! Nim jednak norwescy fani na widowni zdążyli złapać za symboliczne wiosła i popłynąć w kierunku marzeń o ćwierćfinale, odarł ich ze złudzeń pirat VAR-em zwany. Okazało się, że dogrywający strzelcowi piłkę Alexander Sorloth zbyt szybko ruszył na linię brazylijskiego „falochronu” i na rozpalone głowy północnych wojowników wylano kubeł zimnej wody: wciąż 0:0.

Zaraz potem przyszedł kolejny: w pierwszym momencie wydawało się, że Matheus Cunha po prostu zanurkował po interwencji Norwega. VAR jednak wątpliwości nie zostawiał: Kristoffer Ajer ewidentnie rywala „wyciął” w „szesnastce”! Karny to jednak nie gol: Orjan Nyland, facet – przypomnijmy – od 1 lipca bez klubu, kapitalnie intencje Bruno Guimaraesa wyczuł i piłkę sparował! Ancelotti omal nie połknął gumy, którą – jak zawsze – ekspresyjnie przeżuwał, tłumiąc stres wewnętrzny.

Czarne charaktery i superbohater

Został więc egzekutor – po „spalonym” wcześnie Sorlothcie – drugim „czarnym charakterem” 1. połowy. Pozytywnym bohaterem był zaś wspomniany Nyland: dwa razy jeszcze w tej odsłonie – w obu przypadkach po strzałach/próbach dogrania – ratował łódź Wikingów od pójścia na dno. Po drugiej stronie dokazywał Martin Odegaard; raz jednak spudłował, w drugim przypadku apetyt na gola „skasował” mu Alisson.

Oscarowa rola norweskiego golkipera trwała i po przerwie: a to dalekim wyjściem w sytuacji „jeden na jeden” wymusi na Endricku (wszedł na scenę niespełna sześćdziesiąt sekund później) niecelne uderzenie. A gdy jeszcze młodszy Rayan bajecznie przymierzył z dystansu, znów błysnął szczytową formą.

Bohater (z) drugiego planu

Wydawało się jednak, że lada moment gole padną. I padły; tyle że – jak przystało na dobry plot twist – nie dla Canarinhos, a dla ich rywali. Erling Haaland wyszedł z cienia; jego rola dotąd drugoplanowa zamieniła się w kreację bezwzględnie gwiazdorską. Najpierw uderzenie głową z poziomu niemal drugiego piętra, a potem petarda posłana zza „szesnastki” poza zasięgiem Alissona!

Piłkarski świat – trochę na przekór hitchcockowskiej teorii – zatrząsł się na sam koniec widowiska: pięciokrotni mistrzowie świata wypadli za burtę turnieju. Gol z karnego w dziesiątej z doliczonych... siedmiu minut posłużył im jedynie jako chusteczka na otarcie łez. Dalej powiosłowali Wikingowie!

Dariusz Leśnikowski

OCENA MECZU⭐

◼ Brazylia – Norwegia 1:2 (0:0)

0:1 – Haaland, 79 min (głową), 0:2 – Haaland, 90 min, 1:2 – Neymar, 90+10 min (karny)

BRAZYLIA: Alisson – Danilo, Marquinhos, Gabriel Magalhaes, Douglas Santow – Bruno Guimaraes (79. Ederson Silva), Casemiro – Rayan (68. Neymar), Gabriel Martinelli (68. Danilo Santos), Vinicius Junior – Matheus Cunha (58. Endrick). Trener Carlo ANCELOTTI.

NORWEGIA: Nyland – Ryerson (63. Aursnes), Ajer, Heggem, Moller Wolfe (90+5. Ostigard) – Berge – Odegaard, Berg – Sorloth (46. Bobb), Haaland, Nusa (46. Schjelderup). Trener Stale SOLBAKKEN.

Sędziował Ismail Elfath (USA). Widzów 82566. Żółta kartka – Neymar.

Piłkarz meczu - Orjan NYLAND

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się