Królowa skierniewicka

ZAPRASZAMY NA STADIONY - PAWEŁ CZADO

W obecnej I lidze znalazło się zaledwie sześć drużyn, które nigdy wcześniej nie były w ekstraklasie, a tylko jedna, który nigdy wcześniej nie była nawet na jej zapleczu, więc niedawny awans na ten szczebel to historyczne osiągnięcie. Mowa o Unii Skierniewice, która od razu na starcie mierzy się z byłymi mistrzami Polski. Stali Mielec u siebie w pierwszej kolejce rady nie dała, może uda się na wyjeździe z Polonią Warszawa?

Unia to nuworysz, który szedł dotąd jak burza. Na trzecim poziomie rozgrywek  drużyna trenera Kamila Sochy była beniaminkiem, a kolejny awans - jako mistrz II ligi - wywalczyła w maju. Uznano to za największy sukces w całej historii skierniewickiego sportu! Biało-niebiesko-żółci grają na co dzień w niespełna pięćdziesięciotysięcznym mieście na Stadionie Miejskim przy ul. Pomologicznej. Celem jest oczywiście utrzymanie, drużyna po dwóch awansach z rzędu i tak jest jak rakieta. Ważne, że udało utrzymać się jej trzon, nowe kontrakty podpisali najważniejsi zawodnicy. Pojawili się też nowi - dołączyli choćby piłkarze z ekstraklasowym doświadczeniem oraz młodzieżowi reprezentanci kraju. Generalnie większość z nich to gracze o mniej znanych nazwiskach, ale ze znanych klubów, "Mamy dosyć bycia kopciuszkiem, chcemy być królową” - głoszą hasła w Skierniewicach. Odważne, bo weryfikacja może okazać się brutalna. Tak czy inaczej - trzymamy kciuki.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się