Kraków to futbolowe złoto
Wieczysta będzie ósmą drużyną ze stolicy Małopolski, która zagra w ekstraklasie. – Trzymam za nią kciuki – przyznaje urodzony w tym Królewskim Stołecznym Mieście Janusz Nawrocki, były reprezentant Polski.
Krakowianie (w czarnych strojach) starannie przygotowywali się do historycznego dla nich sezonu. Lipcowy sparing Wieczystej z Maccabi Netanja. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
WIECZYSTA KRAKÓW
Piątkowym wyjazdowym meczem z Radomiakiem drużyna Wieczystej zadebiutuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. W rozpoczynającym się sezonie ligowym wystąpią w związku z tym aż trzy drużyny krakowskie. To nie zdarzyło się od... 1953 roku!
Sympatię mają. To wystarczy?
– Z sympatią przyglądam się poczynaniom Wieczystej. Wiadomo, że im więcej drużyn krakowskich w ekstraklasie, tym lepiej – uśmiecha się podczas rozmowy ze „Sportem” mieszkający w tym mieście Janusz Nawrocki, wychowanek Wisły, 23-krotny reprezentant Polski, na Górnym Śląsku znany z występów w GieKSie, Ruchu i Sokole Tychy. – Wiadomo, że łatwo nie będzie miała, ale z drugiej strony – czasy są inne niż kiedyś. Dziś można grać bez stadionu i nawet bez kibiców, ale i tak być silnym. Można szybko zmontować skład z nieznanych wcześniej w Polsce zagranicznych zawodników i okaże się, że stworzona z nich drużyna jest w stanie zawalczyć z każdym – podkreśla i... trudno nie przyznać mu racji. – Co w tym mieście jest tak niezwykłe, że tyle tu ligowych drużyn? Cóż, zawsze byli tu wspaniali trenerzy, którzy umieli przekazać konkrety początkującej młodzieży. Wiadomo, że Wieczysta nie jest oparta na krakowskich chłopakach, czasy są zupełnie inne. Ciekawostka, że nawet jej kibice jednocześnie kibicują głównie Wiśle. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że życzę jej jak najlepiej. Wierzę, że będzie potrafiła utrzymać się w stawce najlepszych. Na razie jest z pewnością wielką niewiadomą – zauważa Nawrocki.
To nie jest jazda bez trzymanki. Wojciech Kwiecień, król aptek z Krakowa, konsekwentnie buduje markę i jawi się jako człowiek ambitny. Po awansie odeszło z klubu dwunastu zawodników, za nich ośmiu przyszło, ale takich, którzy mają zapewnić odpowiedni poziom.
Na starcie wyjazd do Radomia, ale potem mecz z mistrzem Polski Lechem u siebie. Znaczy na Reymonta, bo Wieczysta z Wisłą osiągnęły porozumienie. – Kibice Wisły i Wieczystej to często te same zbiory – ocenił właściciel Białej Gwiazdy, co pokrywa się ze słowami Nawrockiego. Wieczysta wraca więc na stałe z gościnnego Sosnowca, gdzie wywalczyła awans do ekstraklasy.
Złota ósemka spod Wawelu
Kraków zawsze miał wiele do powiedzenia zarówno w piłce klubowej, jak i reprezentacyjnej, choć takiej sytuacji jak obecnie nie było od dziesięcioleci. Już na starcie ekstraklasy występowały w niej Wisła, Cracovia i Jutrzenka, w 1928 roku dołączyła do nich Garbarnia. Pierwsza, druga i czwarta cieszyły się z mistrzostwa jeszcze przed wojną. Przed jej wybuchem, w roku 1933, na dwa sezony dołączyło jeszcze Podgórze, więc nie można powiedzieć, że to, co dziś jest rekordowe. W sezonach 1952 i 1953 obok Cracovii i Wisły pojawił się Wawel, funkcjonujący wówczas pod nazwą OWKS Kraków. Właśnie wtedy po raz ostatni aż trzy krakowskie kluby grały na szczycie. Minęły 73 lata...
Jednocześnie Wieczysta jest ósmym krakowskim klubem na tym poziomie. Swoją drogą – ciekawe, czy doczekamy się kiedyś... dziewiątego.
Paweł Czado
KRAKÓW W EKSTRAKLASIE
◾ Wisła: 1927-39, 1948-64, 1965-85, 1988-94, 1996-2022, od 2026◾ Cracovia: 1928-35, 1937-39, 1948-54, 1958-59, 1961-62, 1966-67, 1969-70, 1982-84, 2004-12, od 2013
◾ Garbarnia: 1929-33, 1934-37, 1939, 1948, 1950-51, 1955-56
◾ Jutrzenka: 1927
◾ Podgórze: 1933-34
◾ Wawel: 1952-53
◾ Hutnik: 1990-97
◾ Wieczysta: od 2026
MIASTA W EKSTRAKLASIE
◾ Kraków - 8 drużyn◾ Warszawa - 4 drużyny (Legia, Polonia, Gwardia, Warszawianka)
◾ Łódź - 4 drużyny (Union-Touring, ŁKS, ŁTSG, Widzew)
◾ Lwów - 4 drużyny (Pogoń, Czarni, Hasmonea, Lechia)
◾ Poznań - 3 drużyny (Warta, Lech, Olimpia)
◾ Katowice - 3 drużyny (1.FC, Dąb, GKS)
