Koniec barier, zmiany w toku
Wiceprezes PKOl, Mieczysław Nowicki, działając z upoważnienia aresztowanego na trzy miesiące Radosława Piesiewicza, na 8 września zwołał posiedzenie prezydium zarządu tej organizacji.
Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
Zaproszenia zostały wysłane w poniedziałek drogą mailową. - Upoważnienie od prezesa otrzymałem w 2025 roku. Nigdy nie było ono wykorzystywane. Chcemy pokazać, że PKOl funkcjonuje. Teraz moja rola sprowadza się do zwołania prezydium zarządu – wyjaśnił Mieczysław Nowicki. - W szanujących się organizacjach takie upoważnienia są wystawiane np. w przypadku dłuższej choroby czy urlopu – dodał. Potwierdził, że nie ma teraz kontaktu z zatrzymanym przez katowicki sąd Piesiewiczem. Zaznaczył zarazem, że kolegialna decyzja podjęta na prezydium określi dalszy kierunek działań, a będzie nim „najprawdopodobniej wyznaczenie terminu zebrania zarządu”.
Stopień skomplikowania kryminalnego
- Doszło do oczekiwanego od dawna przesilenia. Wszystko jest przed nami. Korespondencja na komunikatorze wskazuje, że znikają bariery między członkami prezydium w kontekście przyszłości. Zmiany w PKOl są konieczne - ocenił członek prezydium, Marian Kmita. Dyrektor ds. Sportu Telewizji Polsat przyznał, że rekomendacja od prezesa Piesiewicza w kontekście ostatnich wydarzeń nie jest atutem, a raczej kłopotem.
- Aresztowanie prezesa PKOl jest dla mnie zaskoczeniem. W październiku zeszłego roku mieliśmy wątpliwości co do firmy Zondacrypto. Wyartykułowaliśmy to od razu w „liście piętnastu”. Na prezydium stoczyliśmy bój, na którym byli zwolennicy i przeciwnicy tej firmy. Stopień skomplikowania kryminalnego jest dla nas olbrzymią niespodzianką - przyznał Kmita dodając, że na 107 lat istnienia PKOl aresztowanie prezesa Piesiewicza jest „kompletnym szokiem”.
Bez obaw, nie zawieszą
Rzeczniczka PKOl, Katarzyna Kochaniak-Roman poinformowała Polską Agencję Prasową, że stały kontakt z MKOl utrzymywany przez sekretarza generalnego, Marka Pałusa, powoduje brak zagrożenia zawieszenia komitetu. Wszystkie polskie reprezentacje mogą rywalizować na arenie międzynarodowej. - Procedury statutowe zostały wdrożone. W najbliższym czasie sekretarz Pałus nie wybiera się do Lozanny - zakomunikowała.
Żadnych zakłóceń
W skład prezydium zarządu, poza aresztowanym prezesem, wchodzi 16 osób, w tym ośmioro wiceprezesów. W piątek to gremium w wydanym komunikacie zapewniło, że mimo zatrzymania i przedstawienia zarzutów Piesiewiczowi (wyraził zgodę na podanie swojego pełnego imienia i nazwiska), który później został aresztowany, organizacja działa „w sposób niezakłócony”.
Piesiewicz, którego kadencja jako prezesa PKOl trwa do wiosny przyszłego roku, został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. W sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak poinformowała, że katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Piesiewicza.
Marek Skorupski (PAP)
Z nadania prezesa
Mieczysław Nowicki (75 lat) jest jednym z ośmiu wiceprezesów PKOl. Jako kolarz największe sukcesy odniósł podczas igrzysk olimpijskich w Montrealu w 1976 roku, zdobywając dwa medale - srebrny w jeździe drużynowej na czas na 100 km oraz brązowy w wyścigu indywidualnym. W jeździe drużynowej wywalczył również dwa krążki mistrzostw świata - złoty w Yvoir (1975) oraz brązowy w San Cristobal (1977).
W latach 2000-2001 był prezesem Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu (obecnie Ministerstwo Sportu i Turystyki). W tym okresie weszła w życie ustawa o emeryturach olimpijskich. Kierował również Towarzystwem Olimpijczyków Polskich, angażując się szczególnie w pomoc byłym sportowcom w trudnej sytuacji życiowej.
W 2024 roku wszedł w skład Obywatelskiego Komitetu Poparcia Kandydata na Urząd Prezydenta RP dr. Karola Nawrockiego, a w styczniu 2025 został koordynatorem utworzonego w ramach tego komitetu zespołu ds. sportu.

Fot. Tomasz Jastrzębowski / Press Focus
