Kluczowa... pazerność
W ligowych starciach Motoru z Piastem – niezależnie od miejsca ich rozgrywania – gospodarze nigdy jeszcze nie wygrali. Nie inaczej było i tym razem.
Niespodziewane fanki Piasta. Gliwiczanie po końcowym gwizdku do zdjęć na Arenie Lublin pozowali z... reprezentantkami Kanady, które przyleciały do Polski na finały MŚ drużyn do lat 20. Fot. Canal+ Sport
Motor jest – mam wrażenie – na pomoście pomiędzy tym, co było, a tym, co chce wprowadzić trener Mariusz Misiura – mówił „Sportowi” przed wyjazdem do Lublina trener Daniel Myśliwiec. Ofensywnie grająca w zeszłym sezonie ekipa Mateusza Stolarskiego najwyraźniej wciąż jeszcze uczy się mocno asekuracyjnego futbolu nowego szkoleniowca, skutecznie przezeń wprowadzanego przez parę sezonów w Płocku. Piast wykorzystał ów swoisty „stan zawieszenia” Lublinian: kapitalnie zneutralizowali ich siłę ofensywną, dzięki łutowi szczęścia – ale przede wszystkim własnej dobrej grze – zdołał im zadać dwa ciosy na wagę trzech punktów.
Gwizdek kontrowersyjny
0:0 – taki rezultat zapisano do przerwy i na tablicy wyników, i w statystykach celnych strzałów. Co prawda w końcówce tej odsłony Ivo Rodrigues trafił do siatki gości, ale Karol Arys gola uznać nie mógł: sekundę wcześniej przerwał grę gwizdkiem sugerując, że Karol Czubak „ostemplował” stopę Juande Rivasa. – Karol, niebiorący udziału w akcji, zastawiał się. Podobnych sytuacji, których sędziowie nie oceniają jako faul, jest wiele. Nam bramka nie została uznana, co niewątpliwie miało wpływ na dalszy przebieg meczu – wspomniany na wstępie Mariusz Misiura miał własną interpretację całego wydarzenia. W tej odsłonie warte zapamiętania było też – nieznacznie niecelne – uderzenie Makana Aiko. Natomiast mocno bezbarwny był wspomniany Czubak. – Przygotowywaliśmy się pod niego, dobrze się asekurowaliśmy – wyjaśniał skuteczność obronnych poczynań Piasta jego kapitan, Jakub Czerwiński.
Lepiej strzelać niż bujać
– Utrzymujemy się przy piłce, bujamy od lewej do prawej, ale nic z tego nie wynika. Musimy oddawać więcej strzałów na bramkę – podkreślał w przerwie na antenie Canal+ Sport Jakub Łabojko, który latem Lublin zamienił na Gliwice. Te same słowa jego koledzy musieli usłyszeć w szatni, a najbardziej wziął sobie je do serca Leandro Sanca. Grający po raz pierwszy w tym sezonie Gasper Tratnik miał sporo kłopotów z jego uderzeniami, ale sobie z nimi radził, podobnie jak z próbą Ivana Limy z pięciu metrów (poprawka Portugalczyka głową wylądowała na poprzeczce). – Swoją postawą zasłużył na czyste konto – zaznaczał Misiura.
Piorunujący finisz gości
I miał rację. Słoweniec skapitulował dopiero w sytuacjach, w których szans na skuteczną interwencję nie dali mu... koledzy z drużyny. Kiedy w 78 minucie sparował piłkę po „główce” Czerwińskiego, niebezpieczeństwo wydawało się zażegnane. Bartosz Bereszyński na tyle nieudolnie próbował jednak ekspediować futbolówkę w pole, że ta... trafiła w kolano Rivasa i znalazła drogę do siatki! – Kuriozalny gol. Dużo rzeczy musiało się wydarzyć, żeby wpadła – wzdychał szkoleniowiec gospodarzy. Zresztą nie tylko on.
– Ech, dwie bramki Piasta z fartem... – smutno zauważał po meczu Paskal Meyer. Miał na myśli okoliczności również drugiej bramki: po kontrze przyjezdnych to właśnie on na tyle pechowo blokował uderzenie Szczepana Muchy, że piłka zmieniła tor lotu i Tratnik był bezradny! – Z każdym kolejnym podaniem nabieraliśmy pewności siebie. A kluczowa dla wyniku okazała się nasza pazerność w polu karnym rywala! – cieszył się po końcowym gwizdku cytowany na wstępie Daniel Myśliwiec.
Dariusz Leśnikowski
OCEN MECZU⭐ ⭐
◼ Motor Lublin – Piast Gliwice 0:2 (0:0)
0:1 – Rivas, 78 min (bez asysty), 0:2 – Mucha, 90+2 min (bez asysty)
MOTOR: Tratnik 7 – Santos 4 (72. Lukoszek niesklas.), Bereszyński 3, Bartoš 5, Luberecki 5 – N'Diaye 4, Meyer 3, Simon 3 (62. Łęgowski 3), Rodrigues 4 (82. Haxha niesklas.), Aiko 5 (62. Ronaldo 4) – Czubak 4. Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Popa, Plavotić, Akatow, Brzozowski, Lewandowski, Szymanek, Gregorski.
PIAST: Gril 6 – Twumasi 5, Rivas 7, Czerwiński 6, Lewicki 5 – Łabojko 4 (65. Leśniak 5), Lima 4 (90. Mucha 1), Boisgard 6 (84. Maziarz niesklas.), Vallejo 3 (83. Felix niesklas.) – Sanca 6 – Ntamack 3 (84. Katsantonis niesklas.). Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Mendes-Dudziński, Borowski, Pitan, Fikaj, Kucharski, Lokilo.
Sędziował Karol Arys (Szczecin) – 6. Sędzia VAR Piotr Urban (Warszawa). Widzów 9379. Czas gry – 96 min (47+49). Żółta kartka – Boisgard (33. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| MOTOR | PIAST | |
| 42 | posiadanie piłki | 58 |
| 15 | strzały | 14 |
| 1 | strzały celne | 6 |
| 6 | rzuty rożne | 5 |
| 3 | spalone | 0 |
| 13 | faule | 8 |
| 0 | żółte kartki | 1 |
