Kiedyś było tu ściernisko...
Wieloletnie starania prezesa Janusza Szymury dobiegają końca. Jeszcze w sierpniu radni Bielska-Białej zadecydują o oddaniu terenów w Cygańskim Lesie w 99-letnie użytkowanie wieczyste.
Janusz Szymura dla kierowanego przez siebie klubu zrobi wszystko. Fot. Paweł Pechciński/Rekord Bielsko-Biała
REKORD BIELSKO-BIAŁA
Rekord założony został w 1994 roku. Przez pierwsze 6 lat klub związany był z Lipnikiem, historyczną wsią, która dziś stanowi wysuniętą najbardziej na wschód dzielnicę Bielska-Białej. Sześć lat później klub przeniósł się do Cygańskiego Lasu, gdzie znajdowały się zrujnowane obiekty sportowe, które z powodu stanu technicznego były wyłączone z użytkowania.
Zainwestował 50 baniek
Przez lata, wysiłkiem wielu osób oraz dzięki nakładom finansowym prezesa Janusza Szymury, powstał ośrodek sportowy z prawdziwego zdarzenia. Dziś klub dysponuje zapleczem hotelowo-gastronomicznym i Szkołą Mistrzostwa Sportowego. Wybudowano dwie trybuny, dzięki czemu przy Startowej swoje domowe spotkania mogą rozgrywać drugoligowcy. Kilka miesięcy temu oficjalnie otwarta została nowoczesna hala, która stała się domem dla siedmiokrotnych mistrzów Polski w futsalu. Obiekt powstał na zgliszczach dawnej hali z lat 70. Przez lata wszystkie te inwestycje powstały na terenie, który formalnie nie należy do Rekordu, a jest własnością miasta. W tym okresie Janusz Szymura zainwestował w to miejsce około 50 milionów złotych. - Tego się nie spodziewałem, podpisując pierwszą umowę - przyznaje dziś prezes klubu. Każdego miesiąca utrzymanie obiektów kosztuje około 60 tysięcy złotych. - To media związane z codzienną działalnością bazy hotelowo-gastronomicznej, utrzymanie boisk, czy szkoły - wymienia.
Z pomocą prezydenta
O wykupienie gruntu w Cygańskim Lesie prezes Szymura zabiegał od wielu lat, ale dotychczas nie było takiej woli. Po raz ostatni wieloletnia umowa dzierżawy została przedłużona w połowie 2018 roku, gdy za zgodą radnych jej termin prolongowano z 2027 do 2043 roku. W wypracowaniu tamtego porozumienia mocno pomagał Jarosław Klimaszewski, który szykował się do walki o władzę po ustępującym Jacku Krywulcie. - Stawiam sobie za cel, by na tym gruncie był, jest i pozostał obiekt sportowy. Uregulowanie kwestii własnościowych to zagwarantuje - zapewnia Janusz Szymura i dodaje, że gdy spółka formalnie nabędzie prawo użytkowania wieczystego, to możliwe będzie zaciągnięcie kredytu bankowego na dalszy rozwój. - Przy obecnych warunkach dzierżawy takich możliwości nie ma - mówi nam właściciel Rekordu, co oznacza, że aby inwestować, trzeba najpierw wypracować zysk w spółce informatycznej i dopiero realizować pracę.
Ważny krok
Przygotowana uchwała, która pod koniec sierpnia trafi pod obrady Rady Miejskiej Bielska-Białej, zakłada, że spółka nabędzie prawo użytkowania wieczystego na okres 99 lat działek o łącznej powierzchni ponad 4,7 hektara. - Czekamy teraz na aktualizację operatu szacunkowego nieruchomości - dodaje prezes Rekordu. To ważny krok, bo oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste odbywa się za opłatą, która ustalana jest na podstawie wartości budynków i gruntów. Janusz Szymura szacuje, że nabycie prawa wieczystego wiązać będzie się z wniesieniem opłaty sięgającej kilkunastu milionów złotych. Później każdego roku spółka ponosić będzie opłatę w wysokości 1% wartości gruntu, a to około 100 tysięcy złotych rocznie.
(gru)
