Karuzela z trenerami
Roszady na trenerskich ławkach to nieodzowny punkt „sezonu ogórkowego” na każdym szczeblu. Nie inaczej jest i wśród czwartoligowców.
Patryk Pindel już w nowych barwach. Fot. facebook.com/kskuzniaustron
IV LIGA ŚLĄSKA
Niewiele ponad trzy tygodnie zostały do inauguracji kolejnego sezonu czwartoligowego, zaplanowanej na weekend 1-2 sierpnia. Przypomnijmy, że nie zobaczymy już w tej klasie rozgrywkowej ROW-u 1964 Rybnik, który wywalczył awans do Betclic 3. Ligi. Finał baraży rzutami karnymi przegrały rezerwy Rakowa, więc będziemy mieć w tym sezonie wciąż derby częstochowskie (zresztą od razu w 1. kolejce). Nie zagra za to na tym poziomie spadkowicz, Pniówek Pawłowice, który po zawirowaniach organizacyjno-finansowych na początku roku zgłosił się do rozgrywek V ligi śląskiej. Tym samym na dotychczasowym, czwartoligowym szczeblu utrzymał się Gwarek Tarnowskie Góry, a „spadkowiczami” - już w zimie – zostały drużyny Orła Łękawica i Znicza Kłobuck, które wycofały się z gry w połowie sezonu.
Szarża beniaminków
Wśród beniaminków zobaczymy dwa zespoły rezerw: chorzowskiego Ruchu (pod rządami Ireneusza Psykały) oraz Podbeskidzia (u steru z Tomaszem Górkiewiczem), a także wracającą na ten poziom rozgrywkowy po dwóch latach nieobecności ekipę MRKS-u Czechowice-Dziedzice (z trenerem Tomaszem Fijakiem).
Przywołaliśmy nazwiska szkoleniowców ligowych nowicjuszy, albowiem choć zdecydowana większość drużyn początek przygotowań ma dopiero przed sobą, w kilku z nich doszło do roszad właśnie na trenerskich ławkach.
Od Siewierza jechał wóz
Najbardziej spektakularna zmiana – choć właściwszym słowem byłoby „wymiana” - dokonała się na linii Częstochowa – Siewierz. W Przemszy, po ledwie trzech miesiącach, podziękowano za pracę Bartłomiejowi Cymerysowi, któremu – po zimowej rewolucji w szatni – nie udała się sztuka ogarnięcia nowego składu personalnego; jego podopieczni (wyjąwszy dwa walkowery) zanotowali wiosną jedno zwycięstwo, trzy remisy i 11 porażek. Zadanie poukładania na nowo wszystkich siewierskich klocków otrzymał teraz Adrian Pasieka, który tym samym kończy 3,5-letnią przygodę trenerską z Victorią Częstochowa.
Z kolei – jak w jednej ze śląskich pieśni biesiadnych – od Siewierza jechał wóz, który zabrał ze sobą pod Jasną Górę byłego gracza Przemszy, Przemysława Mizgałę. Niespełna 34-latek w swym boiskowym CV ma występy w 1. lidze w Zagłębiu Sosnowiec oraz w Rakowie, w którym przez ponad dwa lata był podopiecznym Marka Papszuna. Wzorce trenerskie ma więc świetne; pytanie, jak poradzi sobie w zupełnie nowej, choć potwierdzonej „papierami” (UEFA A) roli na szczeblu IV ligi.
Wykuł wynik w Spójni, poszedł do Kuźni
W klimacie beskidzkim pozostanie natomiast Patryk Pindel. Z WSS-em Wisła pracował na tyle dobrze w okręgówce, iż dostał szansę w Spójni Landek i w ub. sezonie poprowadził tę ekipę do czwartego miejsca w IV-ligowej stawce (o wielkich zmianach wokół tego klubu napiszemy jeszcze w tym tygodniu) Teraz szkoleniowiec będzie próbował zmaterializować wysokie aspiracje Kuźni Ustroń, zaledwie jedenastej w minionych rozgrywkach. Wynik nieadekwatny do oczekiwań kosztował bowiem Karola Sieńskiego utratę posady trenera ekipy spod Równicy i Czantorii.
W Landeku natomiast następcą Pindela został Kamil Biliński, który poprzedni sezon zaczynał jako trener Decoru Bełk (jeszcze jesienią ustąpił miejsca Dariuszowi Kłusowi).
Dariusz Leśnikowski
TERMINARZ 1. KOLEJKI (1-2 sierpnia)
◼ Rozwój Katowice - Szombierki Bytom◼ Unia Turza Śląska - Spójnia Landek
◼ Polonia Łaziska Górne - Decor Bełk
◼ Victoria Częstochowa - Raków II Częstochowa
◼ Podbeskidzie II Bielsko-Biała - Gwarek Tarnowskie Góry
◼ Kuźnia Ustroń - Ruch II Chorzów
◼ MRKS Czechowice-Dziedzice - Drama Zbrosławice
◼ Ruch Radzionków - Piast II Gliwice
◼ Podlesianka Katowice - Przemsza Siewierz
