Kamień z serca
Choć Angel Rodado wraca do pełni sił, to Jordi Sanchez ma na razie pozostać pierwszym wyborem w ataku.
Jordi Sanchez przełamał się w najlepszym możliwym momencie dla siebie i drużyny. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
WISŁA KRAKÓW
Trener Białej Gwiazdy nie ma powodów, by przy Okrzei sadzać na ławce zawodników, którzy dobrze spisali się przeciwko GKS-owi Katowice.
Ważny moment
Kolejny tydzień treningów z zespołem zyskali Julius Ertlthaler i Angel Rodado, którzy nie przepracowali przygotowań na pełnych obrotach i w ekstraklasie zadebiutowali jako rezerwowi. Wygląda na to, że w odwodzie będą także dziś, bo ich zmiennicy dali radę. Jordi Sanchez przełamał się po kilku sparingach z wieloma zmarnowanymi okazjami strzeleckimi. – Dla każdego piłkarza, szczególnie ofensywnego, jest istotny moment zdobycia bramki. Jordi w kilku ostatnich grach towarzyskich dochodził do wielu sytuacji, ale był nieskuteczny. Myślę, że spadł mu kamień z serca i dało mu to dodatkową motywację oraz pewność siebie – podkreśla trener Mariusz Jop.
Bez różowych okularów
W czasie pierwszego meczu po awansie i po nim wiślakom udzieliły się emocje. Wygrana z mocnym zespołem została przyjęta euforycznie, ale na chłodno dało się dostrzec wiele elementów, które mogły funkcjonować lepiej. – Odbiór meczu w emocjach, szczególnie chwilę po zwycięstwie, jest trochę inny od chłodnej analizy. Faktycznie było sporo sytuacji, w których na pewno musimy się poprawić. Przekazaliśmy informacje zespołowi i pracowaliśmy nad tymi elementami, które będą najbardziej w meczu z Piastem. Na tym polega rozwój zespołu, by robić analizy i z nich korzystać – mówi szkoleniowiec. Spodziewa się, że wysoka temperatura niekorzystanie wpłynie na intensywność gry. – Pogoda będzie taka sama dla obu zespołów i bardziej będzie istotne szanowanie piłki, kontrola przez jej posiadanie. Kto zachowa więcej sił, ten na pewno będzie miał małe przewagi.
Lubią piłkę
W Piaście po pierwszym meczu były gorsze nastroje niż w Krakowie. W Lubinie nie zdobyli punktów, jednak starali się kreować grę, oddali wiele strzałów. Wisła też lubi mieć piłkę przy nodze. Jop podkreśla, że gliwicki zespół jest zbilansowany. W kadrze jest sporo młodych piłkarzy, którzy pokazują się z bardzo dobrej strony na poziomie ekstraklasy. Grają intensywnie i odważnie. Trener gości spodziewa się ciekawego spotkania.
Michał Knura
