Kadra na miarę możliwości
Jak na beniaminka zbudowaliśmy całkiem przyzwoity skład – ocenił Jakub Bochenek, dyrektor siatkarskiej sekcji GKS-u Katowice.
Katowiczanie w I lidze nie mieli sobie równych, teraz czeka ich znacznie trudniejsze wyzwanie. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus
Katowiczanie po roku przerwy wrócili do elity. Zrobili to w imponującym stylu. W fazie zasadniczej przegrali zaledwie sześć z 30 meczów, a w play offie wyeliminowali kolejno KPS Siedlce (2-0), Mickiewicza Kluczbork (2-1) i w decydującej rozgrywce BBTS Bielsko-Biała (3-1).
Teraz przed nimi walka w Tauron Lidze. Przygotowania już ruszyły. – Początek jest standardowy, jak co roku. Pierwsze dni przeznaczone są na organizację pracy, badania, integrację, zajęcia w siłowni – wyjaśnił w rozmowie z klubowymi mediami Jakub Bochenek.
W dniach 15-18 sierpnia siatkarze przeszli testy, dzięki którym sztab szkoleniowy ocenił ich stan fizyczny i które pozwolą zaplanować proces treningowy. W środę odbyli testy sprawnościowe na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Przygotowania pełną parą mają rozpocząć się w poniedziałek (24 sierpnia). Bazą będzie hala w Szopienicach. Katowiczanie dobrze ją znają, bo zanim oddana została do użytku Arena Katowice, właśnie w niej przez dziewięć sezonów rywalizowali w PlusLidze. - Bardzo dobrze się tam czujemy. To bardzo przyjazny obiekt dla siatkówki. Dopiero na koniec przygotowań przeniesiemy się do Areny Katowice – powiedział szef sekcji siatkówki GieKSy.
GKS pierwszy mecz sparingowy rozegra z Al Ain Club - zespołem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W planach są także spotkania ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa (dom i wyjazd), PGE GiEK Skrą Bełchatów (dom i wyjazd) oraz Jastrzębiem Barkom (dom i wyjazd). Nowy sezon Tauron Ligi Katowiczanie rozpoczną 16 października od domowego starcia z mistrzem Polski, Aluronem CMC Wartą Zawiercie.
Skład GieKSy w porównaniu z pierwszoligowymi rozgrywkami niewiele się zmienił. Zostało dziesięciu zawodników, w tym kluczowi, jak rozgrywający Grzegorz Pająk, środkowy Bartłomiej Krulicki, przyjmujący Wojciech Włodarczyk i duet atakujących Damian Domagała oraz Michał Superlak. Doszło czterech graczy: Jakub Szymański, Szymon Gregorowicz, serbski rozgrywający Aleksa Batak i amerykański środkowy Matthew Knigge.
Dwaj pierwsi po latach gry w innych klubach wrócili do GKS-u. Batak i Knigge to z kolei reprezentanci swoich krajów i najpóźniej dołączą do zespołu, bo po mistrzostwach Europy i NORCECA. Dodajmy, że beniaminek już na starcie okresu transferowego jest w bardzo trudnym położeniu.
- Awans do Tauron Ligi wywalczyliśmy 8 maja, a tymczasem rynek transferowy zwykle rusza w październiku poprzedniego roku, a w listopadzie i grudniu podpisywane są umowy. Nieśmiałe rozmowy prowadziliśmy trochę wcześniej, ale były one uzależnione od tego, czy awansujemy. Gdy udało nam się wywalczyć promocję, wróciliśmy do rozmów – stwierdził Bochenek. - Jak na nasze możliwości stworzyliśmy drużynę najmocniejszą z możliwych. Jak na beniaminka zbudowaliśmy całkiem przyzwoity skład. Szymon Gregorowicz trafił do nas po dobrym sezonie w Gorzowie Wlkp. Szymański był czołową postacią, zwłaszcza pod koniec rozgrywek, ZAKSY i trafił do szerokiego składu reprezentacji Polski. Nowi zagraniczni gracze? Aleksa staje się podstawowym rozgrywającym reprezentacji Serbii, a Matthew był w kadrze USA, która zdobyła srebro w Lidze Narodów. Dołączą do nas później, ale za to mamy jakościowych zawodników. Powinniśmy mieć z nich duży pożytek – z nadzieją w głosie powiedział dyrektor sekcji siatkówki GieKSy.
(mic)
