Jest za co się rewanżować. Z obu stron

Starcia Francji z Hiszpanią to esencja futbolu. Nawet jeśli mocną herbatę z tej esencji... piliśmy głównie poza mundialem.

Gdyby zamknąć ten kosmos w jednym zdaniu, brzmiałoby ono: Hiszpania dominuje historycznie, a Francja w turniejach. Co lepsze? Hmmm.... Grano 38 razy, reprezentacja Hiszpanii odniosła 18 zwycięstw, przy 13 wygranych Francuzów, siedem razy był remis. Jednak kiedy obie drużyny spotykały się w fazach pucharowych wielkich imprez, to zazwyczaj „Tricolores” wychodzili z tych starć zwycięsko. Aż do 2024 roku. Hiszpania miała bowiem ogromny problem z pokonaniem Francji w meczach o prawdziwą stawkę, nie potrafiła znaleźć na nią sposobu; przegrała w finale Euro'84 czy ćwierćfinale Euro 2000. W Hiszpanii chcą jednak przede wszystkim pamiętać półfinał ostatniego Euro oraz półfinał Ligi Narodów z zeszłego roku i obłędne 5:4. 

***

Zamiast rozpisywać się o tamtych meczach, wymyśliliśmy coś - w naszej opinii - lepszego. Oto dziesięć wspaniałych goli z tej konkretnej rywalizacji. Każdy z nich mógł sprawić, że każde francuskie i  hiszpańskie dziecko oglądające akurat mecz po raz pierwszy, mogło zainteresować się piłką nożną na zawsze.  

1. Paulino Alcantara w 1922 roku

Na stadionie w Le Bouscat w Bordeaux, w towarzyskim meczu legendarny snajper Barcelony popisał się atomowym uderzeniem z woleja. Tak przywalił z kilkunastu metrów, że - według jednej z wersji - rozerwał siatkę francuskiej bramki (według innej - „niemal” rozerwał). Strzał był tak silny, że francuska prasa napisała smętnie o „pocisku nie do obrony”. To właśnie wtedy Alcantara zyskał ksywkę „El Remperredes”, czyli „Niszczyciel siatek”. Przed meczem obie drużyny złożyły wieńce pod pomnikiem żołnierzy poległych w I wojnie światowej. Hiszpania ostatecznie wygrała 4:0.

2. Jean Boyer w 1927 roku

Pierwszy gol Francuzów w tej rywalizacji padł na słynnym stadionie Colombes. Obie drużyny w tym meczu, mimo jego towarzyskiego charakteru, nie oszczędzały się: brutalnych fauli nie brakowało, oba zespoły kończyły więc w dziesiątkę. Francuzi wyszli na prowadzenie po agresywnym wejściu Boyera, napastnika OM słynącego z siły fizycznej. Boyer wepchnął piłkę do bramki razem z... bramkarzem: wszedł ostro barkiem w słynnego później Ricardo Zamorę. Hiszpański bramkarz stracił wtedy przy okazji dwa zęby, ale próbował grać dalej. Dotrwał do połowy. Gospodarze cieszyli się jednak tylko przez minutę. Hiszpanie wyrównali z karnego, a potem wściekli dołożyli jeszcze trzy gole i ostatecznie wygrali 4:1.

3. Gaspar Rubio w 1929 roku

To się nazywa fortel! Przed towarzyskim meczem w Saragossie reprezentacja Francji została zaproszona na corridę i spędziła trzy kwadranse na pełnym słońcu. Zaraz potem jechała na mecz i była trochę oszołomiona, odbiło się to na jej kondycji. Hiszpanie zaś byli bezlitośni. Rubio, as Realu zwany „Mago” ("Czarodziej”), zaliczył w tamtym meczu cztery trafienia, a jego najpiękniejszym trafieniem był gol, kiedy oszukał bramkarza delikatnym technicznym strzałem (tzw. vaseliną, u nas takie uderzenie nazywa się „podcinką”). To mecz zakończony największą różnicą bramkową między zainteresowanymi: Hiszpania wygrała 8:1.

4. Jean Nicolas w 1933 roku

To jedyne przedwojenne zwycięstwo Francji. Gol na Parc des Princes cholernie ważny, wręcz ikoniczny dla francuskiego futbolu tamtych lat. Nicolas wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z głębi pola i uderzeniem głową z pełnego biegu pokonał Ricardo Zamorę. Prasa w Paryżu uznała ten strzał za podręcznikowy wzór gry głową. Francja wygrała 1:0.

5. Estanislao Basora w 1949 roku

Towarzyski mecz, który zmiażdżył Francję. Facet zaliczył hat-trick w 11 minut. W dodatku na wyjeździe, w Paryżu! Nic dziwnego, że we francuskiej prasie zyskał miano „Potwora z Colombes”. Po tym meczu L'Equipe napisało, że Francuzi przegrali nie z całą reprezentacją Hiszpanii, ale że zostali rozerwani na strzępy przez duet - egzekutora Basorę i asystenta Agustina „Piru” Gainzę. Basora nie wahał się wtedy ostro świętować, przyznając po latach, że „w Paryżu się nie śpi, zwłaszcza po tak donośnym zwycięstwie na arenie międzynarodowej”. Hiszpania wygrała 5:1.

6. Raymond Kopa w 1955 roku

Tak wpływa się na własne transfery! 125 tysięcy ludzi przyszło na towarzyski mecz na Santiago Bernabeu, w trakcie którego Francuz polskiego pochodzenia pięknym technicznym strzałem oczarował publikę. Ten gol utorował mu przejście ze Stade Reims do Realu w następnym roku. Francja wygrała 2:1.

7. Michel Platini w 1984 roku

Finał Euro, najbardziej chyba bolesna chwila dla Hiszpanów. Przy stanie 0:0 w drugiej połowie sędzia podyktował wolnego dla Francuzów. Do piłki podszedł słynący z wykonywania stałych fragmentów gry Michel Platini. Tym razem kapitan „Les Bleus” nie uderzył przesadnie olśniewająco, ale świetny skądinąd bramkarz Luis Arconada popełnił fatalny błąd. Wprawdzie wydawało się, że złapał piłkę i nakrył ją ciałem, ale ta wyślizgnęła się i powolutku wturlała za linię bramkową. To był dziewiąty gol Platiniego w pięciu meczach. Korona króla strzelców dla pomocnika, przy niewiarygodnej średniej. To był pierwszy tytuł reprezentacji Francji, która w tamtym meczu ostatecznie wygrała 2:0, zostając mistrzem Europy.

8. Zinedine Zidane w 2000 roku

Ćwierćfinał Euro i fenomenalny pokaz techniki Francuza. Zidane podszedł do rzutu wolnego tuż przed linią pola karnego i uderzył idealnie nad murem. Lepiej niż Platini! Santiago Cañizares wyciągnął się jak struna, jednak piłka wpadła w samo okienko bramki. Klasyk nad klasykami! Francja wygrała 2:1 i awansowała dalej.

9. Franck Ribery w 2006 roku

Gol w 1/8 finału mundialu w Niemczech, który zmienił oblicze meczu. Hiszpanie prowadzili 1:0 po bramce z karnego Davida Villi, ale tuż przed przerwą, po sprytnym podaniu Vieiry, najbrzydszy wśród Francuzów pomknął na bramkę, minął Ikera Casillasa i posłał piłkę do pustej bramki. Mimo szaleńczej pogoni dwóch hiszpańskich defensorów - wpadła, dała się złapać dopiero za linią bramkową. Remis. W drugiej połowie Francuzi dołożyli w końcówce dwa gole. Ostatecznie wygrali 3:1 i awansowali dalej, zatrzymując się dopiero w finale.

10. Karim Benzema w 2021 roku

Tę bramkę Unai Simon, świetny golkiper Hiszpanów, musi pamiętać do dziś. W finale Ligi Narodów „La Furia Roja” prowadziła, ale Karim Benzema po dwóch minutach wyrównał w sposób wyjątkowo spektakularny. Otrzymał od Kyliana Mbappe piłkę na rogu pola karnego, przełożył ją na drugą nogę, zszedł lekko do środka i technicznym, podkręconym strzałem zerwał pajęczynę w dalszym okienku bramki Simona, który nawet nie kwiknął. O la, la. Francja wygrała 2:1, co dało zwycięstwo w całych rozgrywkach.

11. Lamine Yamal w 2024 roku

Półfinał Euro w Monachium. Piękne przełamanie Hiszpanii w meczach o stawkę. Cudowny 16-latek zachwycił cały świat po tym, jak przejął piłkę przed polem karnym, zwiódł Adriena Rabiota (teraz będzie zapewne okazja do rewanżu między nimi) i uderzył z dystansu. To był niesamowity rogal w okienko, Mike Maignan tak samo nie kwiknął, jak Simon cztery lata wcześniej. Ten gol wyrównał stan meczu, zaraz potem Hiszpania dołożyła gola, który dał jej awans do finału. Ostatecznie wygrała 2:1.

12. Nico Williams w 2025 roku

Szalony spektakl w Stuttgarcie, półfinał Ligi Narodów nie do zapomnienia. Aż dziewięć goli, ozdobą meczu było jednak trafienie otwierające wynik: Williams po zapierającej dech w piersiach, koronkowej akcji całego zespołu na jeden kontakt i asyście w ciemno - huknął z woleja nie do obrony. Hiszpania wygrała 5:4.

***

Reasumując: spodziewamy się wielkich emocji. Tym bardziej że jeden mecz między tymi drużynami zakończył się wynikiem 0:0 (towarzyskie spotkanie w 1963 roku). Będzie się działo!

I Lamine Yamal, i Nico Williams mieli już okazję fetować bajeczne gole we francuskiej siatce. Powtórka mile widziana - zresztą z każdej ze stron! Fot. IMAGO / Press Focus

Czy po półfinale Didier Deschamps też będzie tak rozanielony? Fot.  PSNEWZ/SIPA/PressFocus

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się