Jeśli „Nole” nie wygra teraz na trawie, to gdzie i kiedy...

W piątek w Wimbledonie półfinały mężczyzn, w tym szlagierowe starcie Novaka Djokovicia z Jannikiem Sinnerem.

39-letni Novak Djoković nie pozwala zapomnieć, że ma wolę walki, by zdobyć 25. tytuł wielkoszlemowy. Fot. PAP / EPA

Ponad pięć miesięcy po niespodziewanym zwycięstwie 39-letniego Serba nad o 15 lat młodszym Włochem w półfinale Australian Open, w piątek obaj spotkają się ponownie. Faworytem wydaje się broniący tytułu Jannik Sinner, jednak pokonując we wtorek Kanadyjczyka Feliksa Augera-Aliassime’a 7:6 (12-10), 3:6, 6:3, 6:7 (4-7), 7:6 (10-4) w trwającym 5 godzin i 15 minut najdłuższym ćwierćfinale w historii turnieju, Novak Djoković przypomniał wszystkim, jak bardzo pragnie 25. tytułu wielkoszlemowego.

Bo jest wyjątkowy

„Nole” ma z Sinnerem bilans 5-6, ale pięciosetowe zwycięstwo w Melbourne, po pięciu kolejnych porażkach z Włochem, „dało mu ogromny zastrzyk pewności siebie” - podkreślił były francuski tenisista, a obecnie ekspert Fabrice Santoro.

Djoković ma szansę wyrównać rekord Szwajcara Rogera Federera, który Wimbledon wygrał ośmiokrotnie. 24-letni Sinner wygrał cztery imprezy wielkoszlemowe. Oprócz Wimbledonu 2025, Australian Open w 2024 i 2025 roku oraz US Open 2024. - Sinner będzie oczywiście faworytem, ale Novak też może wygrać. Wszyscy wiedzą, że jest wyjątkowy - ocenił Santoro.

- Jeśli Novak ma szansę na zdobycie swojego 25. tytułu, to właśnie na trawie, tutaj, na Wimbledonie - dodał inny były francuski tenisista Sebastien Grosjean, półfinalista londyńskiego turnieju w 2003 i 2004 roku.

Dwie przeszkody

Twarde korty Australian Open, na których Djoković zdobył dziesięć tytułów, również mu odpowiadają, ale po wygraniu w półfinale z Sinnerem, Serb przegrał w finale ostatniej edycji z innym gigantem cyklu ATP, Carlosem Alcarazem.

Trudność pokonania dwóch najlepszych obecnie tenisistów jednego po drugim jest główną przeszkodą stojącą między „Nole” a 25. tytułem wielkoszlemowym - jak sam wielokrotnie podkreślał.

Z powodu kontuzji prawego nadgarstka 22-letni Hiszpan nie gra w tegorocznym Wimbledonie, ani wcześniej we French Open w Paryżu.

Jeśli Djoković pokona Sinnera, zmierzy się w finale z trzecim w rankingu tenisistą świata, triumfatorem French Open, Niemcem Alexandrem Zverevem lub z objawieniem turnieju, grającym z „dziką kartą” Brytyjczykiem Arthurem Ferym, w ostatnim notowaniu sklasyfikowanym na 114. miejscu.

Upał pomoże?

Pozostaje pytanie, ile energii pozostało Djokoviciowi po wyczerpującym ćwierćfinale. W Australii „to był pierwszy duży turniej w roku, przyjechałem bardziej wypoczęty” – przypomniał Serb.

Od tego czasu zmagał się z kontuzją prawego barku i pogodził się z rozczarowującymi wynikami na kortach ziemnych. Natomiast Sinner, zwycięzca pięciu pierwszych turniejów Masters 1000 w tym sezonie, doznał nagłego załamania fizycznego w upale w pierwszym tygodniu French Open.

Ponieważ w piątek na kortach Wimbledonu temperatura ma przekroczyć 30 stopni Celsjusza, upał znów może odegrać decydującą rolę, mimo że Sinner wydawał się w dużej mierze niewzruszony wysokimi temperaturami we wtorkowym ćwierćfinale, pokonując w trzech setach Niemca Jana-Lennarda Struffa, pogromcę Huberta Hurkacza. Na dodatek jego mecz rozpocznie się po półfinale Zvereva z Ferym (start o 14.30), a więc prawdopodobnie już późnym popołudniem.

- Novak wygrał ten turniej tyle razy, że będzie dokładnie wiedział, jak podejść do półfinału. Nie mogę się doczekać! - oświadczył Jannik Sinner.

(t, PAP)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się