Jedną nogą na mundialu

Katarski sen na wyciągnięcie ręki. Polacy rozbili Izrael w Rydze!

W akcji profesor Mateusz Ponitka (24 punkty, 9 asyst, 6 zbiórek, 4 bloki) Fot. FIBA

ELIMINACJE MŚ MĘŻCZYZN

Stawka spotkania w Rydze była potężna po obu stronach. „Mecz, który utrzyma marzenia o mistrzostwach świata przy życiu” – tak izraelski portal Sport1 zapowiadał starcie z punktu widzenia swojej drużyny.

Izrael rozpoczynał drugą rundę grupową z ostatniego miejsca i bilansem 2-4. Porażka właściwie przekreślała jego szanse na wyjazd do Kataru, sprowadzając je do czystej matematycznej teorii. Dla Polaków stawką była już bezpośrednia przepustka – wygrana w Rydze uchylała drzwi na mundial niemal na oścież.

W Xiaomi Arenie gospodarzami byli w teorii Izraelczycy, ale od początku w pustym obiekcie (grano bez udziału widzów) dużo lepiej czuli się Polacy. Nasz zespół zaczął od mocnego uderzenia - w 8 sekundzie Aleksander Balcerowski zapakował piłkę z góry, wyprowadzając zespół na prowadzenie. Rywale mieli problemy ze znalezieniem sobie dobrej pozycji rzutowej, pudłowali raz za razem, a z drugiej strony Mateusz Ponitka czuł się jak ryba w wodzie – kolejnymi wejściami pod kosz gnębił obronę Izraela. Po pierwszej kwarcie 8 punktów zaliczki Biało-czerwonych (23:15).

W drugiej Polacy nie zwalniali tempa. Wygrywali walkę na tablicach, byli skuteczni w rzutach zza łuku. Profesor był na boisku jeden – to Ponitka, który po 20 minutach miał już na koncie nie tylko 12 punktów, ale także 6 zbiórek i 6 asyst oraz 3 bloki! Nasz kapitan, który został przez FIBA wybrany do najlepszej piątki pierwszej fazy europejskich eliminacji, rozgrywał kolejny kapitalny mecz. W połowie nasz zespół miał już 13 punktów przewagi (55:42).

Po przerwie przez moment Izraelczycy toczyli wyrównaną walkę, ale po dwóch kolejnych trójkach Loyda i Ponitki Polacy po raz pierwszy zwiększyli prowadzenie do ponad 20 punktów (69:47 w 25 minucie). Biało-niebiescy nie mieli tego dnia żadnego pomysłu na zatrzymanie dobrze grających podopiecznych Igora Milicicia, którzy wygrywali pierwszą, drugą i trzecią kwartę, a przed ostatnią mieli już 20 „oczek” przewagi (80:60). Izraelczycy postraszyli nieco, odrobili 10 punktów, ale na więcej nasz zespół im nie pozwolił.

Izrael praktycznie stracił szanse na awans do Kataru. Sytuacja zespołu trenera Igora Milicicia jest wyborna. Po siedmiu meczach ma siedem zwycięstw!

Polska reprezentacja jest już jedną nogą w Katarze. Za trzy dni gra w Gdańsku z Niemcami. Ewentualna wygrana przesądziłaby o awansie na mundial. Ogromne emocje w Ergo Arenie zapewnione!

(pp)

◼ Izrael - Polska 86:106 (15:23, 27:32, 18:25, 26:26)

IZRAEL: Carrington 10 (2x3), Sorkin 26 (2x3), Madar 13 (2x3), Artzi 2, Palatin – Ariel 12 (2x3), Segev 4, Carreira, Menco 5 (1x3), Kravits 3 (1x3), Burg, Blatt 11 (2x3). Trener Ariel BEIT-HALAHMY.

POLSKA: Balcerowski 18, Sokołowski 5, Milicić jr.13 (3x3), Loyd 18 (1x3), Ponitka 24 (4x3) – Pluta 11 (2x3), Zyskowski 7 (1x3), Łączyński 3 (1x3), Olejniczak 6, Zapała, Żołnierewicz 1. Trener Igor MILICIĆ.

W innych meczach grupy K: Chorwacja - Łotwa 115:80, Niemcy - Holandia 99:83.

1. Polska

7

14

672:562

2. Chorwacja

7

13

708:515

3. Niemcy

7

13

653:563

4. Łotwa

7

10

582:580

5. Holandia

7

9

573:585

6. Izrael

7

9

564:583

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się