Jeden koleś od wału
Jak się okazuje, decyzja o umożliwieniu gry amerykańskiemu napastnikowi Folarinowi Balogunowi w kolejnym meczu po otrzymaniu czerwonej kartki to decyzja... jednego człowieka.
W trakcie mundialu Folarin Balogun stał się sławny, choć sławą, której nie chce. Fot. Belga/SIPA USA/PressFocus
To tak naprawdę jedyne skandaliczne wydarzenie na tym mundialu, które można w pełni wyjaśnić. Folarin Balogun, mimo że powinien pauzować za czerwoną kartkę po meczu z BiH, został "ręcznie" przywrócony do gry i wystąpił w spotkaniu z Belgami. Donald Trump oczywiście chwalił się, że interweniował w tej sprawie. Francuska gazeta L'Equipe dotarła do szczegółów. Okazuje się, że decyzję podjął niejaki Mohammad Al-Kamali, szef komisji dyscyplinarnej FIFA, którą to funkcję pełni od maja 2025 roku. Samodzielnie, bo nie skonsultował ją z żadnym z 17 członków tej komisji! Okazało się przy okazji, że przepisy federacji mu na to pozwalają, z czego skwapliwie skorzystał. Pochodzący ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed jest mocno ustosunkowany - aż może w głowie się zakręcić. My - ze względu na rozmiar tekstu, który zaplanowaliśmy na te bulwersujące szczegóły - ograniczymy się przy wymienianiu ogromnej liczby jego funkcji. Al-Kamali to założyciel renomowanej dziś kancelarii prawnej, były członek Federalnej Rady Narodowej Zjednoczonych Emiratów. Jest jednym z założycieli Centrum Arbitrażu Sportowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także Sądu ds. Sporów Sportowych Zatoki Perskiej. Od stycznia 2015 roku działa w Sądzie Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) oraz w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO). Jest również arbitrem w Centrum Arbitrażowym Izby Handlu i Przemysłu w Dubaju oraz w Centrum Arbitrażowym Międzynarodowego Centrum Finansowego w Dubaju (DIFC), jak również członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Adwokatów w Paryżu. Itp, itd..
(pacz)
